To zależy czy rodzice mogą zostawać sami, czy wyjazd jest konieczny lub czy rodzice mogą wyjść z domu. Wiele pytań można tu postawić. Ile ludzi tyle opinii. Jeśli rodzice są chorzy czy wymagają stałej opieki to wiadomym jest że zostawienie ich samych to nieludzkie.
Jak rodzice kształcili swoje dzieci nie wiedzieli że ich starość będzie taka ,obserwuje ich nigdy się nie przyznają że sami siedzą w domu duma im nie pozwala a dzieci już odżyły w świecie zapomniały o rodzinie i o rodzicach .Przykre to a jednak napisałam może przez przypadek przeczytają to dzieci ,którzy tak właśnie robią .
jesteśmy w miarę normalną tradycyjną polską rodziną i nie odwiedziliśmy rodziców,a dlaczego może zapytasz jeszcze co ?
Nic nie myślimy. My tez co kilka lat zostawiamy rodziców samych, bo czasem chcemy spędzić święta inaczej i nie widzę w tym nic złego. Co roku tego nie robię, bo mam wyrzuty sumienia, są bardzo starzy. Opiekuję się nimi calutki rok, te kilka dni niczego między nami nie zmienią. Uprzedzam ich wcześniej,powtarzam wiele razy i nigdy nie mają pretensji. A w tym roku rodzice zostawili nas, bo zabrał ich brat, a my nie pojechaliśmy, to też dla mnie odpoczynek. I co, oni tez postąpili nieludzko? Już takie bzdury wymyślacie... gdybym tak chciała myśleć to święta u rodziny męża czy w górach spędziłabym po ich śmierci...bzdury, bzdury...
Normalka ,młodego wina nie wolno mieszać ze starym winem.Rodzicom też się należy odpoczynek od swych dzieci i wnuków.A cóż to¨,rodzic ma całe życie dbać o pełną lodówkę,obfity stół i uśmiech na twarzy swych dzieci¨?.Rodzicom ,jest wręcz wskazane aby dzieci zafundowały w czasie świątecznym pobyt choćby w Zakopanem....jako zadośćuczynienie za dobro które dzieci lub dziecko otrzymało od nich.Jeśli rodzice lub rodzic są chorzy lub niepełnosprawni lub potrzebująca stałej opieki wtedy dziecko lub dzieci winne opiekować się nimi i tyle w temacie...Proste jak budowa cepa.
A niby to dlaczego dzieci nie mogą nigdzie wyjechać,a co się stało jak rodzice pomimo to,że starsi zostali sami-umarli? Dzieci takze mają prawo do swojego życia.
Smutne, jest to, co czytam w tych postach. Dzisiejszy świat schodzi na psy.
jeszcze są tacy że biorą opiekę na matkę w Polsce i siedzi we włoszech nie przyjedzając na Święta. A kobicina sama w domu.
Nie zostawiałam moich do minionych świąt. Te były ostatnie w ich towarzystwie, w nastepne niech się żrą sami, bo moje dzieci zasłużyły na cudowne i spokojne święta i takie będą mieć bez dziadków. Moi rodzice ani mnie nie kształcili, ani nie zapewnili minimum a mieli pieniądze, jednak każdy swoje. Nie znasz sytuacji od środka więc nie oceniaj. Jak będę taką matką jak moja była to żalu mieć nie będę, gdy zostanę sama na święta. Daj żyć ludziom po swojemu.
OBY ICH DZIECI IM TO ODDALI ZA DZIADKÓW.ALE ZNAJAC ŻTCIE TAK BEDZIE! OBY CZEGO IM ŻYCZĘ!
Ludzie nie wtrącajcie się w sprawy innych.Skoro rodzice nic nie mówią to obcy też nie powinni.Czasami nawet lepiej być samemu niż w kłótniach z dziećmi.Ja takich problemów nie miałam i nie mam.Nie jest ważne czy rodzic kształcił tylko jak wychował,ale to problem danej rodziny.
Znam rodziców, którzy nie zasłużyli nawet na to, żeby im "dzień dobry" na ulicy powiedzieć. To, co dajesz, zawsze do ciebie wraca.
nie da się tego uogólnić, co innego zostawić samych sobie bez żadnej pomocy rodziców staruszków, a co innego ludzi młodych, czynnych zawodowo /teraz 40-paro latkowie są już teściami, babciami i dziadkami /. Ci drudzy po całym roku pracy i pomocy przy wnukach chcą podczas świąt odpocząć i zrelaksować się np gdzieś wyjechać. Nie można nikogo bez potrzeby zmuszać do czegokolwiek, bo wtedy święta stają się obowiązkiem, a nie przyjemnością.
Zostawiają sami wyjeżdżają do pracy lub na narty a ci starzy schorowani ech szkoda gadać .Bardzo wiele rodzin jest samych z wyboru ale czy aż tak świat się zaplątał.Toć to o psa się dba nie wymagając niczego, a rodziców się nie wybiera się .Wiem że zdarzają się różne sytuacje rodzinne lecz niektóre ?wystarczy podać rękę do zgody.Ja sama doświadczyłam wiele trudnych chwil w rodzinie lecz jak trzeba było to nie odwróciłam się byłam do końca.Pozdrawiam w Nowym Roku wszystkich w rodzinach i samotnych.
Jestem rodzicem, dzieci moje mieszkają daleko, pracują, jedno w systemie, ze dyzur moze wypaść w Święta i nic sie nie stanie jeżeli ich nie będzie, przyjadą w innym terminie ,a my spędzimy ten czas na luzie, nie przy garnkach, odpoczniemy itd...przecież goscie, rownież i dzieci to ludzie i jeść muszą więc całe Święta w kuchni, a może ći rodzice chcą tych miłych dni z daleka od krzątaniny domowej, nie jesteśmy na tyle majętni ale te wolne dni powinno się spędzać na wyjeżdzie i niech nas karmi ten co chce zarobić