Szafek nie ma. Masz odpowiednie nazwisko lub kasę na korki to idź tam. Nie ma jak PG4.
Szkoła usytuowana w dobrym punkcie. Nauczyciele różnorodni, zobaczysz tam prawdziwą rewie mody( nauczycielki chodza w różowych, czerwonych lateksowych kozaczkach zamiast dziennika w ręku to najnowszy iphone w pozerskim etiu( króliczku playboya z futerkowym ogonkiem- serio) a tak to spoko, wysoki poziom nauki, dzwonki dopasowane do rozkładu mpk co jest duzym plusem.
Dobre sobie - wysoki pozom nauczania. To chyba w innych gimnazjach, bo w PG1 poziom nauczania poniżej zera. Gdyby nie korki i kasa rodziców to uczniowie niewiele , by wynieśli z tej szkoły.