Zawsze można zajrzeć jeszcze do kontenerów :)
Więc śmiało:)
Dokładnie, nie przyjrzałam się i kupiłam podartą bluzkę za chyba 9zł, jak za ścierkę drogo. No i te wieśniaczki sklepowe co się drą co chwila,żeby odwieszać towar na wieszaki i czuję się źle, bo co mam podnosić i wieszać? Sprzedawczynie jak brzydkie tak chamskie. Już tam nie pójdę.
No i dobrze, że mówią, żeby odwieszać towar na swoje miejsca bo tak to by ludzie narobili bałaganu i syfu! Nikt nie każe nikomu nic podnosić, ale jak weźmie się np bluzkę i stwierdzi, że się nie podoba to, żeby zanieść między bluzki a nie wieszać gdzie popadnie - o to chodzi.
gdzie chodzisz do ciucholandu w warszawie, niedługo bede tam mieszkać, to chętnie bym pozwiedzała jakieś ciucholandy z polecenia ;)
Kupuje w sieci ciucholandow Szmizjerka. Najlepsze na rondzie Wiatraczna, na Kabatach przy Tesco, na Grojeckiej nieopodal Bitwy Warszawskiej. Nowy towar w rozne dni.
denerwujący są Ci handlarze ;/ ale cóż nic nie poradzimy, łapią to co najlepsze albo mechanicznie nawet nie oglądają, nie dają szansy normalnym klientom.. Ja lubie ten ciucholand, jak dla mnie najlepszy w o-c :) miło, poukładane, zawsze się coś znajdzie ciekawego, n parwde dużo ładnych rzeczy jest. :)
Mam takie samo zdanie... Idzie tam coś ładnego kupić tylko... te handlary, ale i handlarze - młodzi mężczyźni z prędkością światła wywijający przy wieszakach i chwytający ciuchy. Najgorsze, że jest jak mówisz czyli łapią co popadnie, wożą dwie godziny i dopiero przeglądają...
co to sa te klipy,nie rozumiem o co wam chodzi,mowcie po polsku ludzie.
to prawda co piszecie,ale nawet w czwartek jak sie juz obłowią to mozna jeszcze fajne rzeczy wygrzebac ...dla mnie super sklep!!!!!!!!!!POLECAM
To bardzo zenujace... A ograniczenia nie ma. Ludzie biora ile chca. Widzialam dzis miny pan tam pracujacych, kiedy tlum biegl na nie... Wstyd. Ktos na kogos wykrzykuje, ze ten mu wyjal cos z koszyka, ktos inny wymachuje lokciami na wysokosci czyichs oczu. Straszne.
Ale to nie jest "komuna",że trzeba wprowadzać ograniczenia na ciuchy. Ludzie chcą kupować, więc niech kupują nawet i 2,3 czy też 5 worków. Tutaj chodzi o zachowanie tych "ludzi", przeciez to przechodzi ludzkie pojecie, rzeczywiście można tu trafić fajne ciuszki, ale bez przesady niedługo to pozabijają się tam. Nie wiem kto odpowiada za porządek panujący w tym sklepie, ale osoba ta powinna coś z tym zrobić.Bo tak być nie może.
Podobno ten sam właściciel otworzył nowy sklep.Był ktoś?
piszecie ,że i tu zacytuję : ''Tlum przepchnal mnie do drzwi tak, ze jedna reka zostala mi gdzies z tylu a druga ledwie torebke trzymalam. '' , że ludzie bydło itp. tymczasem wy nie jesteście lepsi,bo też tam stoicie i się dopychacie ....chodźcie dwie godziny przykładowo później po otwarciu to was nikt nie będzie przepychać przy wejściu....śmieszni jesteście pisząc ,że ludzie pokazują poziom jaki pokazują...tymczasem wy nie jesteście lepsi,bo się też tam z rańca przepychacie,a potem wielce oburzeni jacy to ludzie bez wychowania ...ja tam pójdę raz na jakiś czas w porach popołudniowych i mnie jakoś nikt w drzwiach nie ugniata....radzę chodzić w późniejszych godzinach....a nie obgadujecie ,że handlary lecą itp a wy jesteście tacy sami....bo po co lecicie też z rana i się gnieciecie z innymi ??
A niby dlaczego mam nie chodzic na otwarcie? Niby dlaczego z powodu osob, ktorym mamy poskapily dobrego wychowania musze zmieniac swoje plany? Pasuje mi to ide na 8:00. Kazdy chce wygrzebac cos ladnego, ale nie wszyscy zachowuja sie jak trzoda.
nie zgodzę się co do Waszych komentarzy odnośnie personelu. Kierowniczka to konkretna osoba, ma swoje zadanie i nie jest nim słodzenie klientom, których przecież w tym sklepie zawsze jest mnóstwo. Niektórzy nawet nie pofatygują się by zajrzeć w cennik tylko hamują kolejkę podchodząc i pytając ile o ile tamto, osoba za kasą musi szukać cen by odpowiedzieć takiej osobie a jednocześnie obsłużyć kolejkę ktora zbiera się aż pod buty, lekka przesada. Mnie to maksymalnie denerwuje, stoje pol godziny w kolejce bo co chwile podchodzi jakas leniwa baba ktora wpycha sie w kolejke i żąda wycenienia pol rzeczy z koszyka. Po to są cenniki, żeby sobie samemu sprawdzic.