Tylko współczuć. Nawał pracy, stres, ciągłe ponaglanie przez petentów. Zupełnie jak w filmie - jak chcecie się pośmiać - link poniżej.
Hahahaha, dobre, trzeba iść do kina... Ale mija się z rzeczywistością, bo u nas urzędnicy są nie tylko powolni ale i niemili, obsługują klientów z miną cierpiętnika.
Jak mam coś w urzędzie załatwić, to przyjmuję minę "przepraszam, że przeszkadzam"
Od wielu lat nie spotkałem się w żadnym urzędzie z jakimś niemiłym i powolnym urzędnikiem. Wykonują swoją pracę należycie. Problemem może jesteś ty petencie nie oni.
07:53 oj, chyba niewiele załatwiałeś w urzędzie skoro się nie spotkałeś. Owszem, są i tacy co pomogą, doradzą, uśmiechną się ale jednak do niektórych strach podejść.
Nie spotkałem takiego do którego strach podejść a trochę po urzędach wędruję. Gdzie tak straszno?
W Ostrowcu mieszkam chwilę, miałam okazję rejestrować auta i panie super, w porównaniu z chamstwem w miejscowości, gdzie mieszkałam. Miałam też okazję wyrabiać dowód córce tymczasowy i tu już niestety, jak 3miłe tak kolejna trzaska drzwiami, krzyczy, aż starsza pani zszokowana zwraca uwagę chudej , która myśli, że jest panią u siebie. Chyba tyle tu załatwiałam, ogólnie pozytywnie oceniam poza jedną panią, może miała zły dzień, nie wiem ale zachowanie było karygodne i powinni zwalniać po jednym takim zachowaniu. Spółdzielnia mieszkaniowa to nie urząd, ale tam też niewiedza przede wszystkim i na 5pań, które utrzymujemy jednak coś wie.
To są bariści.
biuro pracy-dam dopiero "ciężko" znalezc pracę
jak w Urzędzie Pracy - niby obsługa petentów 8-14 ale jak przyjdziesz po 13tej to wielkie pretensje, że ona nie zdąży do komputera wpisać, może gdyby była po studiach, a nie po znajomości zatrudniona to wiedziałaby jak obsługiwać komputer, zapomina też, że jest dla ludzi tutaj, a nie po to, aby pić kawkę z koleżaneczkami
Ja zawsze jestem przed 14-stą i nigdy się z takim czymś nie spotkałem.
W sklepach niemiłe sprzedawczyni w urzędach niemiłe urzędniczka. Ludzie siedzie w domach i zalatwiajcie sprawy przez internet będzie miło i bez stresu.
Ja wiem tylko tyle jak załatwiać coś ważnego, to z dyktafonem ! Dwa razy udzielono nam złych informacji, a jak słyszę, że krócej pracują, bo upał to nie wiem czy śmiać sie czy płakać...
Pomieszczenia klimatyzowane, praca za biurkiem, w czym ten upał przeszkadza.