chodzi o ten na wprost ul.Kościuszki,zresztą innego nie ma
U mnie w Szewnie ksiądz ochrzcił mi nieślubne dziecko bez problemu :) coś tam się tylko nas pytał czy nie myślimy o ślubie i taki tam bełkot
Bez przesady, wszędzie chrzczą i nie piszcie głupot. Coraz więcej rodzi się dzieci z tzw. niesakramentalnych związków i idąc tym tropem wszystkie te dzieci nie byłyby ochrzczone. Moi znajomi którzy przynależą do różnych parafii chrzczą swoje dzieci i nie ma problemu i też w większości nie mają ślubów kościelnych
Nie będąc wierzącym nie ma sensu chrzcić dziecko tylko dlatego ( bo zazwyczaj tak jest ) bo co ludzie powiedzą czy rodzina , dziecko urośnie zdecyduje w co chce wierzyć
Pokazałaś klasę gościu 20:59. "...coś tam się tylko nas pytał czy nie myślimy o ślubie i taki tam bełkot" Ja się pytam po co tacy ludzie chrzczą dzieci? Przecież i tak nie będziecie wychowywać go w wierze. Gdy podrośnie, samo zobaczy waszą hipokryzję i będzie wam miało za złe ten chrzest. No chyba, że gdzieś po drodze trafi na kogoś, kto pokaże mu czym jest wiara. Prawdziwy, dobry ksiądz nie powinien godzić się na takie chrzty.
Nie, nie myślimy o ślubie, bo już przed tym chrztem nie byliśmy razem. Więc w tamtej sytuacji ta pogadanka o ślubie była dla mnie zbędna ;) a syn jak będzie chciał to będzie chodził do kościoła, jak nie będzie chciał to nie będzie chodził... jest wolnym człowiekiem :)
Jak bełkot - to po co chrzest????
a ja mam pytanie? w jakim celu chcecie ochrzcić dziecko, skoro sami żyjecie bez ślubu? jest sens? Bo jeśli chcecie to zrobić tylko dlatego aby rodzina nie gadała, to darujcie to sobie pozostawcie tę decyzję dziecku.
na kolonii robotniczej tez ksieza chrzcza bez problemu,dziecko nie jest niczemu winne
ale skoro zyjecie bez slubu to do kosciola tez pewnie nie chodzicie to po co dziecko chrzcic,po to zeby isc do kosciola z przymusu zeby dzieckonastepna okazje mialo zeby poszlo do komuni sw,po co gadac na ksiezy a po sakramenty do ksiedza latac
ochrzczą, ochrzczą, tylko czekają na odpowiedni datek - biznes jest biznes - oni się na tym znają jak nikt inny
Na Rosochach kilka lat temu byłam na Chrzcie w Święta Wielkiej Nocy i w trakcie mszy było chrzczone kilkoro dzieci. Rodzice jednego maluszka nie przystępowali do komunii ale chrztu ksiądz udzielił dziecku.
Bez przesady g z 21:37 żyją jak żyją a że do kościoła nie chodzą to ksiądz powinien ich zachęcić może będą chodzić .Może zostali tak wychowani a może dziecko jest chore.
Pokaz im wiekszy nominal. Wspolczesna Biblie. Powinno sie udac
Wierzyć się nie chce że macie takie podejście. Skoro ludzie nie są wierzący, nie chodzą do Kościoła to po co chcą chrzcić dziecko???