chłopak zerwał ze mną po tym jak się dowiedział że wzięłam tabletkę po, ale czy to może być powód do rozstania, nawet ze mną nie porozmawiał ani nie wysłuchał, założył że skoro mu nie ufam to koniec. Wszystko odbyło się przez smsy. A ja nie chciałam nic złego, wpadłam w panikę że mogłabym być w ciąży, a on tylko napisał że nie podoba mu się takie myślenie, więc jak mi tak napisał to następnego dnia poszłam do lekarza, ta tabletka i tak by nic nie dała bo i tak byłoby już za późno. W ciąży na pewno nie byłam.
Dodam że to mój pierwszy chłopak z którym się zdecydowałam na ten krok, ale chyba za szybko mu zaufałam. chyba to był tylko pretekst do zerwania ze mną kontaktu, chociaż wielokrotnie zapewniał, że chce ze mną być, że mnie kocha itd. Nabrałam się i jestem wściekła na siebie, że uwierzyłam w te wszystkie obiecanki. Straciłam to co najcenniejsze i żałuje tego, nie powinnam słuchać się dziewczyn które nie maja takich dylematów czy z kimś się prześpią. Powinnam zachować swoje wartości, a nie robić tak jak wszyscy. Już nie wierzę że z kimś jeszcze będę. Za dużo mnie kosztuje to wszystko.
Oj dziecko całe życie przed Tobą. Na początku myślałem, że będziesz sobie w głowę strzelać ale miło się zdziwiłem.
Jeśli niema ochoty wygadać się przed znajomymi (widocznie są "dużo" warci) to robi to tu. Co w tym złego...
Nie przejmuj się. Ja to samo przeszłam i żyję. Jedyne co zostanie ci to tylko uraz do mezczyzn, zawsze bedziesz myslala czy mowi prawde i czy to co mowi ma drugie dno. Czasami gdy bedziesz z mezczyzna bedziesz się zastanawiac czy cie nie zostawi. Mysle ze i tak by cie zostawil nawet pod innym pretekstem. Lepiej teraz niz gdybys byla w ciazy. Ja tez mialam wyrzuty sumienia i to wielkie ale to mija z czasem i z czasem zapomnisz. Niedzwon do niego i nie proś.