No i o to mi chodziło dziękuję za wszystkie odpowiedzi i podpowiedzi będę zadowolony z każdej opinii ,zresztą ten wie co startował tam .A pracować mamy oboje więc chyba nie powinno być kłopotów jesteśmy nie pijący i nie palący.Raczej normalni dzieciaki w wieku szkolnym no i język na średnim poziomie żona lepiej ale w szkołach mieliśmy angielski , dzieciaki lepiej bo i teraz wymogi są.
my też chcemy wyjechać całą rodziną i to jak najszybciej się da, bardzo bym chciała w ciągu 1 roku
Ja bym Ci poradzila, jedz narazie sam, rozeznaj ta prace, zobacz kraj, poznaj jak sie tam zyje, mieszka, znajdz mieszkanie. Pobadz tam miesiac dwa, trzy .Zona z dziecmi zawsze moze dojechac. Wiem ze jest to strasznie trudna decyzja, szok dla dzieci ( malutkie nie odczuja, ale w wieku szkonym.... ciezko). Inny kraj, szkola, jezyk, otoczenie.Lepiej ten krok zrobic delikatnie, bo mozna sie zawiesc, nie sluchaj tych ktorzy opowiadaja cuda , gdy przyjada do PL na swieta. Bylam w UK 3 lata, to wszystko nie wydlada tak kolorowo. Owszem sa tacy ktorzy tam pojada i zachlystaja sie Anglia, nie chca slyszec o Polsce, zyja z tygodnia na tydzien (wyplata raz w tygodniu), nawet na swieta nie maja ochoty przyjechac do Pl, a moze nie maja za co? Bilety drogie , nie wypada z kraju mlekiem i miodem plynacym przyjechac z pustymi rekami do rodziny, wiec rezygnuja mowiac ze akurat kontrakt dostali, lub urlopu nie dostana. Sa rowiez i tacy ktorym sie poszczescilo, fajna praca, dobre zarobki, moze nawet swoj maly biznesik, jakis slkepik z Polska zywnoscia, jakis warsztat samochodowy, przy perfekcyjnym angielskim praca np na lotnisku, w banku, w agencii pracy.
ale to sa jednostki. Po kilku latach jskis kredyt i kupno domu. Ale wiekszosc rodakow zyje w mieszkaniach wynajmowanych i jeszcze jak sie da to nie przez agencje , bo trzeba kaucje zaplacic, tylko najlepiej zalatwic bezposrednio od Hindusa bo wtedy taniej.
Jeszcze jedna kwestja to tesknota z krajem, rodzina, znajomymi, wszystko zalezy od sytuacji w jakiej sie jest. Ja mialam do czego wrocic, mam tu swoje mieszkanie, szybko znalazlam prace i jestem u siebie.Bylam zobaczylam, pozylam i stwierdzilam ze nie dla mnie Anglia.
Poza tym to co ten "piekny" Cameron teraz wymysla nie wróży dobrze dla ludzi przyjeżdżających do UK.
To jest dramat co się dzieje . Widzę po własnych znajomych i najbliższej rodzinie , gdzie dawno temu był przerabiany temat tęsknoty na wyjeździe . Jednak po powrocie znów zimny pooolski prysznic i ...... z już z postanowieniem , że nigdy tu nie wrócimy wszyscy wyjeżdżają .
W tym roku nie żegnałem pojedynczych osób , które się spakowały z takim postanowieniem tylko żegnałem całe rodziny z dziećmi .
Pytanie - Kto tu zostanie ????
Ja żyłam przez 7 lat bardzo dobrze.Dużo zwiedziłam i jeszcze więcej się dorobiłam.Dam Ci tylko jedną radę -nie wracaj tu nigdy!!!!!!!Postaraj się o wszystkie benefity z dziećmi jest łatwiej.Po roku czasu możesz mieć wszystkie ok 700f miesięcznie to zależy od waszych dochodów.pzdr
Czy za 1000 funtów wyżyję z rodziną jak ma się życie codzienne , czy mając wynajęte mieszkanie dwu pokojowe +kuchnia i salon bo tak to chyba u nich jest przynajmiej tak słyszałem jaki się płaci czynsz ,czy to prawda ze gaz tam tańszy niż w Polsce czy do szkoły potrzebne jakieś ubiory i kto za nie płaci mało wiem tylko ze słyszenia a i znajomi nie powiedzą tyle co obcy anonimowo.Dzieki
Zależy od tego do czego jesteś przyzwyczajony, ale za tysiąc to ciężko ci będzie chyba. Żarcie normalne jest drogie, jogurty, mleko, a tanie są takie byle jakie półgotowce. Moja córka płaciła 330 f. za pokój, kuchnia wspólna, łazienka, salon, ale w samym centrum miasta. Kaucję płaciła, ale oddał- Anglik - za posprzątanie całego mieszkania po wszystkich. Współlokatorzy Anglicy nawet palcem nie kiwnęli, a kaucję dostali bez gadania. Trzeba się pilnować na każdym kroku. Ale tysiąc funtów to wydawała na siebie tylko, w tym mieszkanie płaciła.
Hey ja place za mieszkanie 500f plus tax 100f to wywoz smieci...ale mieszkamy we 4
Takze na glowe nie wychodzi duzo z mojej wyplaty wyzyje razem z facetem..a jego wyplata wszystko na odkladanie za ubrania do szkoly pLacisz ty ale to groszowe sprawy wszystko kupisz w sklepie Asda..prad I gaz niestety w zime nas to wykancza rachunki Sa wysokie ..ale woda Tania 220funow za pol roku :)da sie wyzyc musisz Sam sprobowac.mi sie Tu podoba niczego sobie nie odmawiam nieatety w pl musialam odmawiac.. Pozdrawiam.mamy super prace I scale nie piazcie glupot slze angole traktuja has jak szmaty bynajmniej u mnie w pracy tak. Nje ma traktuja nas z szacunkiem..nie moge narzekac na mojego menagera..nie zamienilabym go na zadnego polaczka..bo polaczki w angli to wielkie cwaniaczki..
Zalezy w ktoey rejon jedziesz.My mieszkamy na poludniu ok 40 mil od londynu. Jestesmy tylko we dwoje i na zycie i rachunki idzie nam ok £2000 czyli jedna srednia pensja miesieczna. Jesli chodzi o mundurki to sa obowiazkowe ale nie sa drogie (przewaznie Rodzice kupuja uzywane lub sie wymieniaja).Wazne jest zeby zwracac uwage na ogrzewanie(gazowe jest tansze niz elektryczne).Ja niestety mam w domu ogrzewanie elektryczne,nie mam gazu i niestety zima odczuwam tego skutki!Kosmiczne rachunki za prad:-(Zycze powodzenie:)
"Postaraj się o wszystkie benefity z dziećmi jest łatwiej"
I właśnie za to nas tam nienawidzą. Za okradanie ich państwa.
Trzymam kciuki
Co wy z tymi benefitami! Bez benefitow tez zyje sie dobrze.Jestesmy tu 10 lat I nigdy nie prosilismy o nie.
Jedak trzeba przyznać że płacą podatki w tej Anglii ale o korzystają.Musimy wszyscy tam pojechać a starsi maja też przywileje za leki nie płacą .
żałuję,że ja już nie mogę pojechać /wiek już nie ten,starsi rodzice,dom, który trudno opuścić/ Szkoda; bo tutaj nie da się żyć.
Czy Polak polakowi poda rękę ,czy wszyscy ta pracujący są mili dla innych polaków.
Tu tez nie wszyscy sa dla siebie mili. Kwestia tego na kogo trafisz. Tak samo zreszta jak w Polsce