Dlaczego ceny żywności, chleba, komunikacji miejskiej, nie spadają razem ze spadkiem cen ropy? Ktoś zarabia kasiorkę na owieczkach.
A nawet bym powiedziała że niektóre artykuły są droższe prze świętami a niby promocja i tak dla porównania w Groszku taniej jak w Kauflandzie.
By żyło się lepiej..