Basiu widać jesteś zbyt wymagająca. Znalezienie odpowiedniego partnera polega na kompromisach. Twój partner daje ci swoje uczucie, zaangażowanie, swój czas i swoją pasję ( jeśli takową ma),a Ty co dajesz? Czy naprawdę wszyscy mężczyźni wokół Ciebie są aż tak zapatrzeni w siebie, że nie ma kogo wybrać? Jeśli tak to współczuje. Zrób sobie listę cech pożądanych przez Ciebie i wpisuj na nią imiona twoich potencjalnych kandydatów wszystkich bez wyjątków. Zobaczysz wtedy który był , a może jest Ci najbliższy i z którym mimo jego wad byłabyś jednak szczęśliwa. Ale znając kobieca zawziętość i z tego co piszesz widzę ,że nie będzie ci łatwo, bo wasza kobieca duma nie pozwoli na podniesienie telefonu i kontakt z tą osobą.
Mniej dumy, więcej wzajemnej życzliwości, uśmiechu i wiary życzę i kobietom i mężczyznom
jestem ciekaw co byście wybrały bukiet kwiatów czy wypłatę od partnera ? Gdy trzeba wybrać jedno z dwóch .
jak szukacie rycerza na białym koniu zastanówcie się czy jesteście księżniczkami drogie panie.
Cechy idealnego męża... hmmmm... no cóż... Mógłbym, tu długo opisywać niebywałe cechy swojego charakteru. Mógłbym też długo opisywać wybitne przymioty swojej doczesności. Nad to, cechy prawego mężczyzny jakim jestem.
Zajęło by to kilka stron. Wpędziło, by wszystkich w kompleksy. I po co?
Ale przede wszystkim, przeczytałaby to moja żona... i była by buba!!!
Powiem wam tak jak kiedyś pierwsza moja teściowa mnie Cytat:
" Jak cię nie bije nie pije to czego ty do choroby(trochę wulgarniej) chcesz"
O to zależy od wielu czynników. Czy to partner dochodzący czy wspólne mieszkamy. Bo jeśli tylko chodzimy to co ja mam do jego kasy? Jeśli mieszkamy i wspólnie prowadzimy "gospodarstwo" , to i kasę wykładamy wspólnie, a za kasę kupisz kwiaty. Na poważnie. Dziwne połączenie. Wszystko zależy od układu i wspólnych ustaleń. Są małżeństwa, które mają wspólne konto i wspólnie wszystko robią. Są pary małżeńskie, że osobne konta i zero wglądu. Który lepszy? Nie wiem. Każdy ustala swoje zasady i jeśli im z tym dobrze. Jednak nie można umniejszać znaczenia pieniądza, bo niestety ale w życiu jest bardzo potrzebny. Ja nie mówię o luksusach ale podstawowych sprawach. Jednak nie dawaj porównanie facet z kasą czy z kwiatami? Facet, którego pokocham, który mnie zafascynuje. Jednak facet nie może być nieudacznikiem, który leży z puszką piwa przed tv i mówi pracy nie ma. To jest męskość i siła?
W małżeństwie nie ma podziału na "moje" czy "twoje", jest "NASZE". To jest podstawą, każdego, NORMALNEGO związku małżeńskiego i warto sobie tę regułę zapamiętać. Jedno wspólne konto, dwie karty dla każdego małżonka i jest OK. Zawierając związek małżeński wiążemy się na całe życie (przynajmniej taki jest plan), a w życiu różnie bywa i trzeba być tego świadomym. Jeśli jednak już na początku są jakieś podziały i kłótnie o pieniądze to nie wróży to nic dobrego. Jeśli "każdy sobie rzepkę skrobie" to najczęściej kończy się to rozwodem. Warto o tym pamiętać!
W małżeństwie wszystko powinno być wspólne :)
Coś na ten temat:
Żona robi mężowi wymówki:
- Czemu ty zawsze mówisz: mój telewizor, mój samochód, moje mieszkanie? Przecież jesteśmy małżeństwem i wszystko jest nasze wspólne... Czego ty znowu szukasz w szafie, gdy do ciebie mówię?!
- Naszych kalesonów!
A co tam... to ja też :-)
W supermarkecie mąż z żoną przechodzą obok stoiska z bielizną. Żona do męża widząc "stringi":
- Kochanie, może kupiłbyś mi taką bieliznę?
- Ależ skąd! Dupę masz jak kombajn i nie będzie to ładnie wyglądać!
Wieczorem leżą razem w łóżku i mąż delikatnie sugeruje żonie, o co mu chodzi:
- Może się troszkę popieścimy? No wiesz...?
Żona:
- Dla takiego jednego, małego kłosika nie będę kombajnu uruchamiać!
Alexis ty jak coś napiszesz :-))))))))))))))))) wymiata
Żona dzwoni na policję- nój mąż mnie uderzył.....i co? mamy go aresztowac? nieeeee reanimować!
Coś jeszcze o idealnym mężu.
Poradnia małżeńska. Przed biurkiem siedzi dość nerwowa para.
- Na czym polega państwa problem? – pyta Poradnik.
- Bo żona nie daje mi... – zaczyna mąż
- Uch, ty jełopie zakłamany! – przerywa żona – Ja ci nie daję, napalona fujaro złamana?! Ja, ja?! Teraz to ci dupczenie w głowie, co?!
- ...nie daje mi dojść...
- O ty kutafonie wygięty! Ja ci dojść nie daję?! Jak ty masz niby dojść, impotencie zasrany z dziada pradziada, hipokryto ty ?!?!?
- ...dojść do słowa.