- Zabójczo przystojny, żeby się wszystkie kobiety za nim oglądały, ale oczywiście, żeby on nie zwracał na nie uwagi,
- jednocześnie był miksem: męski, szalony, odpowiedzialny, romantyczny, zaradny, stanowczy, ale żeby ustępował,
- IQ jak najwięksi geniusze na świecie,
- dobrze, żeby był rentierem utrzymującym się z wysokiego kapitału, nieruchomości itd (rentierem, żeby miał dużo czasu na poświęcanie się dla domu, żony, rodziny),
- żeby posiadał własne zainteresowania, hobby,
- przyjazny i życzliwy, znający się na wszystkim, co by doradził w zakupach i nie bał się chodzić po sklepach,
- rewelacyjny w łóżku oraz w kuchni.
To tak na początek. Minimum, po którym można startować do tytułu idealnego męża :P
Gienek i tu się mylisz. Ideał jest nudny, do czego się przyczepić o co się posprzeczać czy pokłócić a potem godzić. A takie godzenie się jest najfajniejsze. Wiesz jak bym się czuła? On ideał a ja z tyloma wadami ;)
Ideał się nie kuci bo zna wyjście z każdej sytuacji, jak nie pasuje to wynocha - ideał.
Gościu 14:11 co to znaczy "nie kuci" ? A już wiem "nie kłóci się" :) O matko! No ideałem to ty nie jesteś.
Geni, idę sobie strzelić w łeb! Przez Ciebie.
SCZ, nie rób tego, bo zacznie się czarna seria i w końcu wszystkie chłopy w Ostrowcu się wybiją. Skąd ZUS weźmie kasę na tyle zasiłków pogrzebowych? Skąd tyle miejsca na smętarzu jednocześnie wygospodarować? To tylko Eden i inne firmy pogrzebowe będą zadowolone ;)
idealny facet: zaradny, stanowczy, umie gotowac, czasem posprzata, wymieni zarowke, przykreci polke, dobry dla zony, dobry dla dzieci, zrobi jakas niespodzianke raz do roku (mila) i dobrze wybzyka :)
Sąsiadke chyba,bo jak już tyle zrobi dla jednej to nawet o bzykaniu jej nie myśli
haha, to widac jaki z Ciebie facet, jak to co napisalam to dla Ciebie jest duzo.
wspolczuje....