zgadzam się to prawda. rynek w każdym miescie to wizytówka u nas tylko Kawiarnia i lodziarnia która teraz zamknięta więc powinno być więcej takich lokali bo nie ma gdzie wyjść w tym mieście
Popieram. Ostrowiec Biedarąka i dalej totalne NIC. Ach trochę jeszcze mocherów przemknie do kościółka. Ja też chciałem otworzyć coś na rynku, ale z 20 m2 - 2'500 miesięcznie to wolę na kawę jechać do Sandomierza lub do Saganka za Lipskiem.
dokładnie Tak.
W rynku W O Ł A J Ą za dziuplę 2'500 m-c i dlatego pół rynku puste. Za Margaritę chce 8'000 netto, ale lokal zrobiony pod Bank.
A reszta lokali na podobnych zasadach - na dzień dobry 30-40 tys w adaptację lokalu pod inną działalność
Porównanie Rynku w Sandomierzu do Ostrowieckiego to kiepski żart. Sandomierz to miasto historyczne, pełne zabytków, atrakcji, legend i wielu innych atrakcji tj jarmarki, koncerty, rycerze, góry pieprzowe, Wisła, Ojciec Mateusz, Ziarno Prawdy... Czy jeszcze wymieniać?
Chodząc po Sandomierskim Starym Mieście, czuję się historię w powietrzu?
A Tu w Ostrowcu? Po hutnicze miasto, pełne emerytowanych robotników i ich bezrobotnych dzieci, gdzie nikt nikogo nie uczył kultury kreatywnego spędzania wolnego czasu.
Jest jednak kawiarnia, zresztą moim zdaniem na wysokim poziomie, która niczemu nie ustępuje tym w Sandomierzu i świeci pustkami, więc po co tu ludziom coś więcej??
Tu weekendy spędza się przed telewizorem, kościele, chlipiąc parzoną kawę na starej wersalce.
Tu nikt nie myśli że by wyjść na kawe, bo szkoda kasy i nie pisać że miasto biedne, bo gdzie ta bieda, skoro pseudo galeria pęka w szwach, pełna podostrowieckiego motłochu :)
Tu je się kebaby, bo mięcha sporo, a nie na kawe wydaje 8-10zł.
Bolesne ale prawdziwe, taki oto nasz Ostrowiec!