Na wstępie - jak niedokształt może krytykować " zawodowców z jedynką w wieku emerytalnym, którzy na drogach dożyli do emerytury? Może trochę konkretów, bo mnie się że prowokujesz dyskusję o przekraczaniu prawa na odcinku robót drogowych na odcinku Ostrowiec - Ćmielów. W " ciężkich czasach " należy sobie pomagać i trochę tolerancyjniej patrzeć na przepisy. Mam tylko dwójkę od 63 roku / dożyłem na drodze do emerytury /. Sytuacja: Jadę od Ostrowca. W Goździelinie są światła. Dojeżdżam jako czwarte auto, a przed chwilą zmieniło się na czerwone, omijam stojące tam pojazdy, przejeżdżam na czerwonym, jadę 50 metrów, skręcam w drogę na Goździelin. Po 5 minutach kończę jazdę w domu. Zgoda - złamałem przepis, ale to jest punkt widzenia twardogłowego betona / może z konkurencji lini BUS-ów /. Z mojego punktu widzenia: Zamiast pyrkotać przez 20 minut na czerwonym i zasrywać środowisko spalinami, stać bezproduktywnie / a czas-to pieniądz /, wykonałem przemyślany manewr, który nikomu nie zagroził, a zaoszczędził czas, paliwo, środowisko i nikomu krzywda się nie stała. Za mną ruszyły 3 auta, które wykonały ten sam manewr. A małżonka była szczęśliwa, że tak szybko, cało i szczęśliwie już jestem w domu.
Ciekawe czy w Ostrowcu tez wykonujesz te swoje przemyślane manewry i wskakujesz na skrzyżowania na czerwonym? Albo jeszcze lepiej jedz i pokaz takie manewry w Niemczech tam Cie bardzo szybko i kosztownie naucza ze przepisy sa nie dla Twojej smiesznej interpretacji..
pal licho Twój manewr, ale bus nie skręci tylko pcha się między innymi uczestnikami ruchu do przodu, piszesz, że oszczędza czas paliwo itd. ale jak stanie naprzeciw 40 tonowego zestawu to ani jeden ani drugi nie będzie mógł ruszyć to dopiero będziemy pyrkotać w korku z godzinę-"przemyślane manewry"