nOWOCZESNA i po to nie to samo? 10:04 na szczęście debili coraz mniej.
Już za czasów PO było nam dobrze. Oni to dopiero potrafili stworzyć otoczkę wokół swojego nieróbstwa. Koniec machlojek i okłamywania. Teraz czas dla poważnych ludzi
Oj, żeby to było tylko nieróbstwo a szkód nam nie wyrządzali, to byłoby ok. Obrazy sie znalazły? Rozliczeni są już ze wszystkiego?
Możesz sobie kasandra sms-y pisać i wtedy wara, ale ty nawołujesz do czegoś złego. Wybierzmy tych, którzy nas uchronią przed islamizacją a po ani pis tego nie zrobi. Obie partie są do wyrzucenia z naszego POLSKIEGO RZĄDU.
Nie wiem co palicie ale wam szkodzi. pANI kOPACZ ma zwolenników? A to dobreeee.
To i ja chyba pójdę na wybory..
Żeby było jasne - nie to żebym specjalnie lubił PO, ale ludzie, zrozumcie:nie wolno dopuścić PISu do władzy.
Zapytacie - dlaczego ? Już sama nazwa tej partii wywołuje nasze przerażenie: Prawo i Sprawiedliwość.
Jak oni dojdą do władzy i zaczną wprowadzać to mają w nazwie to o 43% obniżą się emerytury, dzieciom w sklepikach szkolnych zaczną podawać czipsy ze smalcem, a Macierewicz zabroni zmiany płci.
Jest co prawda jedna (jedna jedyna) rzecz, która mnie trochę powstrzymuje przed głosowaniem na Platformę, ale jakoś to będę musiał zboleć (oczywiście - w imię niedopuszczenia PIS do władzy). Chodzi o słowa jednego z prominentnych polityków PO, Stefana Niesiołowskiego, który raczył był powiedzieć o swojej przyszłej partii:
"PO to twór sztuczny i pełen hipokryzji. Oni nie mają właściwie żadnego programu. Nie wyrażają w żadnej trudnej sprawie zdania". Obecnie pan Stefan już jest w PO i mówi o swoich kolegach tylko dobrze.
Mam tylko taki mały dylemat na kogo konkretnie głosować. Tyle tam wielkich i wartościowych nazwisk ... Na dodatek, ostatnio PO zasiliła swoje szeregi o nowych, pełnych werwy polityków znanych ze swych liberalnych, a co najważniejsze - nowoczesnych poglądów. Więc do wyboru mamy:
- Ludwik Dorn - kilka lat temu, jako funkcjonariusz PISu chciał "wysyłać w kamasze" protestujących pracowników służby zdrowia. Nie tak dawno pan Ludwik zasłynął gdy wyraził swoje zdanie o naszej doktor Ewie: "Pani minister Kopacz to taka chodząca nicość". Obecnie pan Ludwik uważa, że Platforma "przylega mocno do przeciętnego typu Polaka". Chyba zaczął wreszcie postępować zgodnie ze swoim credo: "Ci, którzy są przeciwko nam, są z nami, tylko jeszcze o tym nie wiedzą."
http://www.tvn24.pl/wiadomosci-z-kraju,3/to-marginalny-i-groteskowy-czlowiek,173347.html
Ale.... idźmy dalej
- Grzegorz Napieralski - młody, zdolny, były lider SLD o którym Stefan Niesiołowski (PO) mówił, że to "obrzydliwy załgany hipokryta, ten obłudnik Napieralski". Jeszcze w 2013 Napieralski twierdził, że "Platforma nie jest partią idei, chodzi tylko o kasę, stanowiska, wpływy". Jeszcze w lipcu, zanim wszedł na listy PO mówił: "Są politycy, którzy za wszelką cenę chcą być w rządzie, nieważne z kim, byle rządzić" Czyżby mówił o sobie ?
- Michał (Misiek) Kamiński - znany z tego, że "lubi dobre koszule i elegancki spinki, nosić dobrą teczkę i portfel". O panu Stefanie Niesiołowskim raczył się wyrazić, że "jest dziobakiem polskiej sceny politycznej. Pan ciągle dziobie." Jako funkcjonariusz PISu "Misiek" sugerował również że Donaldowi Tuskowi "brak cojones".
- Roman Giertych - ten sam Roman o którym wyżej cytowany pan Ludwik (Dorn) raczył był wyrazić swoje zdanie: "Nie chciałbym, aby moje dzieci wychowywał Roman Giertych". Teraz obaj panowie pewnie się już lubią. Może nawet pan Ludwik chciałby aby pan Roman wychowywał jego dzieci ? kto wie ? Dla niezorientowanych: pan Roman to były szef wszechpolaków, lider Ligi Polskich Rodzin i wicepremierem w rządzie PiS. SLD (to ci od Grześka Napieralskiego) w 2012 roku postulował delegalizację Młodzieży Wszechpolskiej za jawne i czytelne propagowanie faszyzmu. Obecnie pan Roman deklaruje: "Ja poglądów nie zmieniłem". Co prawda, PO oficjalnie nie popiera Giertycha, ale zrezygnowało z wystawienia swojego kandydata w okręgu gdzie Giertych startuje jako przeciwwaga kandydata PISu. Więc wybór jest prosty: albo kandydat PISu albo Roman Giertych
No i powiedzcie kochani... na kogo tu zagłosować ?
nowoczesny - na nich nie musisz - nie są w naszym okręgu
Zamiast pozwolić politykom na szukanie dodatkowych pieniędzy w naszych kieszeniach na realizację kosztownych przedwyborczych obietnic – zapytajmy ich, jak do tej pory radzili sobie z wydawaniem publicznego grosza. Pomoże w tym „Polska Niegospodarna” – najnowszy raport przygotowany przez zespół Fundacji Centrum im. Władysława Grabskiego.
http://www.skarbowcy.pl/blaster/print.php?mod=extarticle&article_id=23728
do 13:47
Na PiS, na PiS kochani. Wreszcie będziemy żyć normalnie i jeszcze parę lat przed śmiercią weźmiemy emerytury, to dla młodych. Teraz zobacz nekrologi 56,58, 64,66, czyli praca do śmierci i jeden dzień dłużej.
Zwolenników pisu proszono o nie wypowiadanie się tutaj, tak trudno to uszanować?
Środowy wiec PiSu w Świdnicy próbowało zakłócić kilku mężczyzn. Dzięki internautom mogliśmy dowiedzieć się, że wszyscy „spontaniczni” przeciwnicy Beaty Szydło to delikatnie mówiąc typy spod ciemnej gwiazdy.
Kiedy Beata Szydło zjawiła się na rynku w Świdnicy podejrzana grupka zaczęła gwizdać, prowokacyjne pytać „o Macierewicza” oraz zachęcać do głosowania na Platformę Obywatelską. W czwartek jeden z internautów ujawnił nazwiska i pseudonimy całej czwórki. Okazuje się, że wszyscy panowie mają dosyć poważne kłopoty z prawem.
Jacek B. ps. „Sznurek” – w roku 2007 oraz 2008 (II instancja), został skazany na karę więzienia za udział w „gangu bokserów”. Według lokalnych mediów gang ten przyjął kilkanaście lat temu zamówienie na przemyt do Austrii miliona tabletek ekstazy – wpadli ze względu na to, że była to prowokacja służb specjalnych. Gang handlował również bronią, granatami czy trudnił się nierządem. Inne medium podaje, że grupa ma na sumieniu „usiłowanie zabójstwa, zastraszanie, handel bronią, pobicia oraz produkcję i handel narkotykami”. W roku 2010 Sąd Najwyższy uwzględnił kasację skazanych gangsterów ze względów formalnych;
Ryszard K. ps. „Kostuch” – oskarżony, o to że „sam oraz wspólnie i w porozumieniu z Ireneuszem W., w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, czyniąc sobie z tego stałe źródło dochodu, brał udział w nielegalnym handlu bronią palną, amunicją oraz tłumikami do broni, w tym 30 sztukami pistoletów marki Walther, uprzednio przerobionymi z broni gazowej na broń palną kaliber 6,35 mm wraz z amunicją i tłumikami do tych pistoletów oraz nie mniej niż 6 sztukami pistoletów marki Rohm, uprzednio przerobionymi z broni gazowej na broń palną kaliber 9 mm wraz z amunicją i tłumikami do tych pistoletów”. Oprócz tego oskarża się go o handel amfetaminą;
Artur O. ps. „Ostry” – oskarżony o udział w grupie przestępczej mającej na celu zwłaszcza nielegalny handel bronią, oraz amunicją i tłumikami do broni;
Ireneusz W. – oskarżony o to, że „wspólnie i w porozumieniu z Ryszardem K., w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, czyniąc sobie z tego stałe źródło dochodu, brał udział w nielegalnym handlu bronią palną, amunicją oraz tłumikami do broni, w tym 30 sztukami pistoletów marki Walther, uprzednio przerobionymi z broni gazowej na broń palną kaliber 6,35 mm wraz z amunicją i tłumikami”. Oprócz tego zarzuca mu się obrót znaczną ilością amfetaminy;
Trzeba przyznać, szacowne grono zwolenników ma nasza władza.
Gościu z 15:03. Nie dziw się co do przeszłości wymienionych przez Ciebie osób i to że oni popierają PO. Wszak i jednych i drugich łączy wspólny mianownik czyli afery kłopoty z prawem itp. Po prostu mogą rozmawiać jak równi z równymi :D Ot cała prawda.
Kasandra66, czytanie hymnów pochwalnych na temat partii oszustów sprawia Ci taką przyjemność?
To już moja sprawa co mi sprawia przyjemność
To jest forum internetowe, a w Polsce mamy wolność wypowiedzi... Tak trudno to zrozumieć?
85, 90, 105 nie zauważyłeś?
Już Ci odpowiadam panie nowoczesny. Wraz z całą rodziną zagłosuję na .... PIS właśnie. Mimo Twojego wywodu, a może właśnie dzięki niemu.
Tkwiąc po ciemnej stronie mocy spłodziłem tekst, który swego czasu był głośnym manifestem przeciwników IVRP. Dokonałem w nim resume półtorarocznych rządów koalicji PiS-SO-LPR. Nie będę wklejał linku, żeby nie dostarczać satysfakcji leżącym, których za chwilę zamierzam skopać. Tak, czy inaczej w owym podsumowaniu zawarłem kilkanaście groteskowych, ale jednocześnie całkowicie nieistotnych scen, które miały zobrazować degrengoladę IVRP. Pamiętam dokładnie dwa wydarzenia, to jest dowożenie pizzy przez radiowóz jakiemuś politykowi i nieudane ogłoszenie Jezusa Chrystusa Królem Polski. Więcej sobie nie przypomnę, mimo że jestem autorem tekstu, ale nie dla łaskotania ego zebrało mi się na wspominki, bo nie ma co się chwalić własną głupotą, tylko dla kontrastu. Mamy kampanię wyborczą i w związku tym wypadałoby przymknąć buzię dla dobra sprawy zwłaszcza, że wizerunek Antoniego Macierewicza i Jarosława Kaczyńskiego jest tak zdeformowany medialnie, jak tylko można zgnoić człowieka bez powodu. Nie da się tego odrobić w dwa tygodnie, co więcej nie da się skutecznie walczyć, dysponując dzisiejszym skromnym potencjałem środków. Mam jednak to szczęście, że nie jestem politykiem, ani też zatrudnionym w redakcji dziennikarzem i mogę sobie pozwolić na brutalne wyłożenie faktów na stół, które ułożą się w pasjansa RP III.
Po 26 latach od rzekomego obalenia komunizmu mieliśmy w Polsce 4 prezydentów wyprodukowanych w PRL. Pierwszym był zbrodniarz, agent ZSRR uczestniczący w czystkach antysemickich, agresji na Czechosłowację, odpowiedzialny za morderstwa na Wybrzeżu w 1970 i w stanie wojennym. Drugi to tajny współpracownik SB „Bolek”, analfabeta z zawodowym wykształceniem i fałszywym życiorysem. Trzeci to alkoholik, członek KC PZPR, agent ZSRR i SB, wykształcenie średnie, wyższe okłamane. Czwarty teoretycznie wyrósł z antykomunistycznej opozycji, był tak prześladowany, że teść esbek napisał mu pracę magisterską, a żona przynosiła do ośrodka internowania grubo krojoną szyneczkę. Ukradzione nazwisko i szlachectwo, powiązania z przefarbowaną komuną WSI i jej centralą w Moskwie, szabrownik wynoszący precjoza z Pałacu Prezydenckiego i w końcu dokumentny idiota. Przez 26 lat urząd premiera RP III sprawowało 14 polityków, 5 należało do PZPR, w tym sekretarz z KC PZPR. Jeden należał do Frontu Zjednoczenia Narodowego, jedna do Stronnictwa Demokratycznego, dwoje do komunistycznego ZSL. Koncesje na dwie największe telewizje komercyjne dostali tajni współpracownicy SB i/lub funkcjonariusze medialni PRL: Soloż-Żak, Wejchert, Walter. Gwiazdami dziennikarstwa są dzieci i wnuki esbeków lub/i peerelowskich dygnitarzy: Kraśko, Olejnik, Lis, Pochanke, Miecugow. Za największego filantropa III RP uchodzi drobny cinkciarz, hochsztapler, półanalfabeta, syn ubeka i brat ormowca.
Wśród tak zwanych celebrytów króluje przepchane przez studia, za masło i jajka, zdegenerowane intelektualnie i moralnie potomstwo rodziców i dziadków, którzy zaopatrywali się w sklepach za żółtymi firankami. Przez blisko 25 lat bandyci uchodzili za bohaterów albo ludzi honoru i właśnie w tej kloace wypełnionej po brzegi produkowane są komunikaty na poziomie bawarskiej partii z lat 30-tych, które odczłowieczają i gnoją prawdziwych bohaterów walczących o wolność. Na Powązkach leży truchło Bieruta, z „Łączki” ciągle nie wydobyto i z należytymi honorami nie pochowano Żołnierzy Niezłomnych. Prezydent Warszawy pucuje pomnik bolszewickich zwyrodnialców i zabrania postawić pomnika ofiarom bolszewickiej zbrodni smoleńskiej. Na pogrzebie mordercy stoczniowców i górników pojawia się szabrownik pełniący funkcję Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej. Ciało Anny „Solidarność” Walentynowicz błąka się do dziś po ruskich trumnach i nikt, łącznie z rodziną, nie wie, gdzie złożyć kwiaty. Z pierwszej po 1989 roku „Gazety” z logo „Solidarność” wyleciał Bronisław Wildstein, bo ujawnił w niej agenta SB Lesława Maleszkę, który wydała na śmierć swojego przyjaciela Stanisława Pyjasa.
Córka generała biega z gołą dupą po kurortach i pisze wzruszające książki o wrażliwym ojcu, ma pełen serwis medialny i wydawniczy. Matka zatłuczonego na śmierć Przemyka, nie dowiedziała się kto zabił jej syna, ani z książki córki generała, ani z książki żony generała, która puszczała się po wszystkich komitetach. Sędzia sądu okręgowego składa hołd politykowi i pyta w jaki sposób ma poprowadzić postępowanie. Skorumpowani Sędziowie Sadu Najwyższego przez telefon dyktują stronie procesowej treść apelacji. Prezesem kolejnego banku zostaje kapuś SB, jego żona pracuje w telewizji założonej przez służby i tak wygląda lista 100 najbogatszych Polaków. Schorowany Krzysztof Wyszkowski, legenda podziemnej prasy, chodzi kanałami internetowymi w II obiegu. O żonie „Bolka” powstała sztuka, esbecy za emerytury wpieprzają carpaccio z żubra. Joanna i Andrzej Gwiazda, za kilkaset złotych po rewaloryzacji, płacą abonament potem oglądają w telewizji i czytają w niemieckich gazetach, jakimi są oszołomami i faszystami. Szkolony w Moskwie peerelowski siepacz Dukaczewski robi za eksperta od liberalnej demokracji, a założyciel KOR, ofiara komunistycznych represji, Antoni Macierewicz dzień w dzień jest szczuty jak Żyd za okupacji. A zatem nie mów mi rodzicu i progenituro PRL, kogo trzeba schować, to wy się, kurwa, schowajcie i nie śmiejcie łba na cal wystawić.