Szacunek Panie Pośle!
Jeżeli nie oddając głosu świadomie w głosowaniu nad porządkiem obrad zrobiłeś to bez obaw nad zemstą Kaczyńskiego, to należy Ci się szacunek! Wybory korespondencyjne 10 maja byłyby zwykłym K...stwem. Po trupach do zachowania władzy! Adrian nie jest wart nawet jednego zachorowania wyborcy, listonosza lub członka komisji wyborczej z powodu ślepej żądzy utrzymania stołka pod żyrandolem! Tym bardziej śmierci kogokolwiek.
Teraz Morawiecki już nie ma wyboru.
Raz był miękiszonem wobec Ziobry i jeśli znowu będzie miękiszonem już nikt go nie będzie traktował poważnie i z szacunkiem.
Kaczyński go przemieli.
Ale być miękiszonem wobec starego dziada to psychologiczny cios, trauma trudna do opanowania.