Jeszcze w dodatku chodzenie z CV po całym Ostrowcu i wielkie oczy, ze ktoś się nie wstydzi tak chodzić i "żebrać" o pracę. Czasami to chodziłam, po mieście, po Galerii, po rynku, po firmach w Inkubatorze i każdy wielkie oczy, że zostawiam CV (no poza Galerią). Tak jakby to był wstyd, że ktoś już jest na tyle zdesperowany, ze osobiście przychodzi a nie odpowiada tylko na ogłoszenie w Internecie.
Nie rozumiem tu pracodawców, marudzicie, ze pracownik duzo kosztuje, wykonujcie tą pracę sami. Po co zatrudniać 10 osób. Potem jest kombinowanie, bez umowy, pensja w ratach.
Mysle ze nie tylko w Ostrowcu nie ma pracy generalnie bezrobocie szaleje
Praca jest, jedyne czego nie ma to przyzwoite wynagrodzenie za tą pracę.