Ostatnio dość głośno się zrobiło o tym, że KORWiN aż się rwie do współpracy z Kukizem. Moim zdaniem to kolejna zagrywka starszego Pana aby w decydującym momencie rozwalić coś co ludzie tworzą aby wyrazić swoje niezadowolenie z polityki. Pan sławetny JKM już raz rozwalił UPR a ostatnio KNP gdy mogło realnie wejść do sejmu (ponad 7% w wyborach do Europarlamentu). Te całe gadki przydupasów Pana Korwina o dwucyfrowym wyniku chyba już nikogo nie dziwą. JKM uzyskał dużo słabszy wynik niż jego kandydaci do Senatu czy EP mimo że nie byli znani.
Panie Kukiz niech Pan nawet nie patrzy w stronę JKM, ponieważ jest to równoznaczne z likwidacją Pana ruchu za który trzymam kciuki.
Przepraszam bardzo, ale to KNP odsunęło Korwina czym samo siebie pozbawiło kilku punktów procentowych...
Jeśli trzymasz kciuki za ugrupowaniem, które nie istnieje, i człowiekiem, który jako swojego głównego argumentu używa jow-ów, które niszczą niewielkie partie, to proponuję zmianę nicka z "Politykujący" na "Populizujący"...
Przemysław Wipler na facebooku:
"W dniu dzisiejszym zakończyły się rozmowy między partią KORWiN a przedstawicielami Pawła Kukiza na temat współpracy politycznej i wspólnego startu w wyborach parlamentarnych. W trakcie rozmów przedstawiciele Pawła Kukiza oświadczyli, że nie zamierzają zawrzeć żadnego porozumienia, w wyniku czego rozmowy zostały zakończone."
To jest początek końca (mimo, że jeszcze samego początku nie było) partii Kukiza. Obraził się na amen, jakby myślał, że atak JKM na jow-y podczas debaty telewizyjnej sprawił, że Kukiz stracił prezydenturę...
WSZYSTKIE ugrupowania antysystemowe powinny zawrzeć sojusz i wystartować z jednej listy. Tylko to ma sens. Tym ruchem Kukiz pozbawił się szansy na realne kształtowanie rządu po wyborach, no chyba że ma zamiar być dla pisu tym, czym psl dla po...