Zarabiają krocie jako eurodeputowani (blisko 8 tys. euro miesięcznie), a dorabiają jeszcze tysiące euro poza europarlamentem, wywołując w Europie pytania o możliwy konflikt interesów - to teza raportu trzech organizacji pozarządowych, które opisały przypadki dziewięciu eurodeputowanych, w tym dwóch z Polski. Chodzi o dwóch członków PO: Michała Boniego i Dariusza Rosatiego. Inni wymienieni eurodeputowani pochodzą z Włoch, Niemiec, Belgii, Francji, Wielkiej Brytanii, Danii i Austrii.
Czytaj więcej na http://www.rmf24.pl/fakty/swiat/news-boni-i-rosati-na-celowniku-organizacje-pozarzadowe-przeswiet,nId,1837492#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox
Tak samo dorabiał sobie pan Duda, też eurodeputowany.
pismen,
w artykule są wymienione konkretne zastrzeżenia do co do Boniego i Rosatiego
Ty zwyczajnie pomawiasz nie przedstawiając żadnych dowodów.
za takie coś faktycznie można beknąć. A ja cie lubie - więc i ostrzegam