Ostrowiec Świętokrzyski - Widok na fragment miasta

Ostrowiec Świętokrzyski www.ostrowiecnr1.pl

Szukaj
Właściciel portalu


- Reklama -

Logowanie

- Reklama -
- Reklama -
- Reklama -
Zaloguj się, aby zbaczyć, kto jest teraz on-line.
Aktualna sonda
Czy jesteś za przeprowadzeniem w Ostrowcu Świętokrzyskim referendum odwołującego prezydenta miasta
Aby skorzystać
z mailingu, wpisz...
Korzystając z Portalu zgadzasz się na postanowienia Regulaminu.
                    • Post nadrzędny dla poniższego tego posta o numerze 69

                      Odp.: Bolący problem. (Lekarz nie przyjął 5-letniego dziecka)

                      Doktor Potocki to wspaniały lekarz i człowiek, a takie szkalowanie na forum założycielu wątku powinieneś ponieść konsekwencje, na miejscu Pana doktora tak bym tego nie zostawiła.

                      Gość
                      Zgłoś
                      Odpowiedz
                      • Odp.: Bolący problem. (Lekarz nie przyjął 5-letniego dziecka)

                        To Pani z 22.05 pomoże lekarzowi i pomoże ponieść konsekwencje Zniesmaczonemu. Ojciec dziewczynki nie musiał podpisywać się z imienia i nazwiska, ponieważ uczynił to już poprzez IP. Zniesmaczony nie jest w ciemię bity i pisał swój post ze świadomością konsekwencji. Jest odpowiedzialny za swoje słowa. Pani zaś nie przekonuje mnie swoimi argumentami. Ja wyszłam dziś niemal dwie godziny po pracy, ponieważ ktoś przyszedł w istotnej dla niego sprawie i potrzebował mojej uwagi. Poświęcając tej osobie czas, przerwałam swoje zajęcie i później musiałam je dokończyć. W domu czekało na moją pierś małe dziecko i miałam wystarczający powód, aby zamknąć tej osobie drzwi przed nosem. Za to, że zostałam dłużej nie dostanę ani braw, ani dodatkowych pieniędzy, znam swoją wartość i ich nie potrzebuję. Miło mi jest, że są tu jednak czuli i ciepli ludzie, którzy nie zasłaniają się nfz. Pozdrawiam Was serdecznie.

                        Gość_Klara
                        Zgłoś
                        Odpowiedz
                        • Odp.: Bolący problem. (Lekarz nie przyjął 5-letniego dziecka)

                          chamy nienachapane, bez sumienia, opryskliwi chodzący bogowie.. na pociotkow z rodzinki to znalazlo by sie miejsce nawet i na darmowy rezonans co??ale na dziecko nie!!! jestescie wy wszyscy doktorki dla mnie zerem!! jestescie wszyscy kupieni przez mafie farmaceutyczne i wolicie nas truc niz pomagac byle by zarobic, sa na to mocne dowody ze leczy sie czesto lekami nie tymi co trzeba za to drogimi, byle by leczenie trwalo dlugo i drogo. Chemioterapia wpedza ludzi w jeszcze wiecej chorob zamiast ratowac, ratuje soda, witamina c, i b17 dlaczego to jest utajniane?? jestescie zerem!

                          Gość_anty
                          Zgłoś
                          Odpowiedz
                        • Post nadrzędny dla poniższego posta o numerze 72

                          Odp.: Bolący problem. (Lekarz nie przyjął 5-letniego dziecka)

                          Pan doktor to dużo ciekawych wybryków na swoim koncie ma. Ten kto go zna chociaż troszeczkę to wie o co chodzi. Kiedyś to nawet przez okno uciekał.....

                          Gość
                          Zgłoś
                          Odpowiedz
        • Post nadrzędny dla poniższego tego posta o numerze 78

          Odp.: Bolący problem. (Lekarz nie przyjął 5-letniego dziecka)

          12:29 a pewnie, że lekarz może to zgłosić, ale jeśli autor pisze prawdę to co zwojuje lekarz? Hm, raczej niewiele.

          Gość
          Zgłoś
          Odpowiedz
          • Odp.: Bolący problem. (Lekarz nie przyjął 5-letniego dziecka)

            Prawdę możemy pisać, nawet najgorszą. Nie takie rzeczy tu są napisane a jakoś nikt się nie sąduje, bo wie, że jeśli jest coś prawdą to niewiele zrobi.

            Gość
            Zgłoś
            Odpowiedz
            • Odp.: Bolący problem. (Lekarz nie przyjął 5-letniego dziecka)

              Lekarz Sławomir Potocki to jeden z lepszych ortopedów w miescie i lekarz człowiek. zajmował się mną po wypadku i byłam zadowolona z opieki. Autor wątku poczuł się olany bo nikt nie raczył przyjąć rozkapryszonej córeczki z bolącym palcem. Człowieku ocknij się, bo za chwilę glut jej pocieknie i będziesz szkalować pediatrę.

              Życie dziecka nie było zagrożona a samo zbadanie córki nie umniejszyłoby jej bólu. Bolało by tak samo. Tylko rodzicom wydaje się, ze jaj ich książnice coś dolega to cała przychodnia ma stać na baczność.

              Gość
              Zgłoś
              Odpowiedz
              • Odp.: Bolący problem. (Lekarz nie przyjął 5-letniego dziecka)

                Ty się ocknij, rozkapryszone dziecko? skoro potrzebowało gipsu to chyba był złamany ten palec. Moje dziecko nie potrzebowało pilnie endokrynologa a mimo, że kolejki są po kilka mc to lekarz nam pozwolił przyjechać bez zapisu i to jest super człowiek, który swój wolny czas poświęca dziecku, a jak palec złamany to ból jest straszny. Nie wyobrażam sobie, że jakikolwiek lekarz odmówiłby przyjęcia.

                Gość
                Zgłoś
                Odpowiedz
              • Post nadrzędny dla poniższego tego posta o numerze 87

                Odp.: Bolący problem. (Lekarz nie przyjął 5-letniego dziecka)

                Nie tylko bolącym ale złamanym. Ciekawe jak byś się zachował gdyby to dotyczyło twojego dziecka.

                Gość
                Zgłoś
                Odpowiedz
                • Odp.: Bolący problem. (Lekarz nie przyjął 5-letniego dziecka)

                  Pewnie chwalił/a lekarza, który dziecko z takim bólem odesłał.

                  Gość
                  Zgłoś
                  Odpowiedz
                • Post nadrzędny dla poniższego tego posta o numerze 90

                  Odp.: Bolący problem. (Lekarz nie przyjął 5-letniego dziecka)

                  jakby lekarz nie przyjal na NFZ to poszedlbym prywatnie. o co to pieniactwo?

                  Gość
                  Zgłoś
                  Odpowiedz
                • Post nadrzędny dla poniższego tego posta o numerze 92

                  Odp.: Bolący problem. (Lekarz nie przyjął 5-letniego dziecka)

                  No obwiniacie lekarze a o dobrym tatusiu który pozwolil dziecku cierpieć całą noc nikt nie napisze. Wszyscy tylko widza doktora który nie przyjąl dziecka z bólem palca nikt nie widzi tatusia który spokojnie w nocy śpi podczas gdy jego dziecko cierpi a potem zgrywa dobrego ojca. Gdyby to bylo moje dziecko nie czekalbym do następnego dnia tylko odrazu zaczął działać.

                  Gość
                  Zgłoś
                  Odpowiedz
                  • Odp.: Bolący problem. (Lekarz nie przyjął 5-letniego dziecka)

                    ale mogli jechać wieczorem do szpitala jak bolało a nie czekać

                    Gość
                    Zgłoś
                    Odpowiedz
                  • Post nadrzędny dla poniższego tego posta o numerze 96

                    Odp.: Bolący problem. (Lekarz nie przyjął 5-letniego dziecka)

                    Popieram goscia z 19.02!!!!.przecież w szpitalu można było otrzymać pomoc !!! anie spać apotem jęczeć na forum

                    Gość
                    Zgłoś
                    Odpowiedz
                  • Post nadrzędny dla poniższego tego posta o numerze 100

                    Odp.: Bolący problem. (Lekarz nie przyjął 5-letniego dziecka)

                    19:02 no przecież nic mu nie było wg tu broniących lekarza. Też poszłam z dzieckiem ze złamaną ręką rano, a złamało wieczorem. Dzieci wyolbrzymiają ból, są nadwrażliwe czasem i warto poczekać niż zawracać lekarzowi głowę niczym. Nie panikował jak niektórzy co biegną z katarem czy temp. 37st a nocny dyżur. Jednak dziecko miało złamany palec a lekarz... No cóż, mógł przecież spojrzeć skoro jest dobrym lekarzem. Ile to czasu? 7min?

                    Gość
                    Zgłoś
                    Odpowiedz
                  • Post nadrzędny dla poniższego tego posta o numerze 103

                    Odp.: Bolący problem. (Lekarz nie przyjął 5-letniego dziecka)

                    Tata się wyspał i ok.godz 10 rano popędził do lekarza,a co robił poprzedniego dnia,jak dziecko cierpialo? przecież był wieczór!!! pojechał do szpitala? NIE ??? ciekawe dlaczego????, ja bym tak zrobiła,zamiast czekać do rana,a potem wylewa łzy na forum.

                    Gość
                    Zgłoś
                    Odpowiedz
                • Post nadrzędny dla poniższego tego posta o numerze 104

                  Odp.: Bolący problem. (Lekarz nie przyjął 5-letniego dziecka)

                  Moje dziecko jest juz nastolatkiem mialo zlłamano obie ręce, leczone operacyjnie i na wyciagu. Nie stawiałam na głowie połowy szpitala, tylko spokojnie czekalam na konsultacje w dniu następnym. Mialo wowczas 6 lat. Nie zagrażało to zyciu dziecka. O aferze i szkalowaniu dobrego ortopedy z powodu paluszka nawet nie komentuję, bo to smiech na sali.

                  Gość
                  Zgłoś
                  Odpowiedz
              • Post nadrzędny dla poniższego tego posta o numerze 89

                Odp.: Bolący problem. (Lekarz nie przyjął 5-letniego dziecka)

                Kochaniutka fontanna frustracji bije z twego postu . Nie wiesz że złamaniu towarzyszy przewlekły ból ?

                limonkowanimfa
                Zgłoś
                Odpowiedz
12 postów w tym wątku zostało wyłączonych z wyświetlania ze względu na sprzeczność z Zasadami Forum lub czasowo. Możesz wyświetlić wątek wraz z tymi postami.

- Reklama -
- Ogłoszenie społeczne -

- Reklama -

- Reklama -
- Reklama -
- Reklama -
Losowa firma:
Biuro Rachunkowe "Complex"
Branża: Biura rachunkowe
Dodaj firmę