Doktor Potocki to wspaniały lekarz i człowiek, a takie szkalowanie na forum założycielu wątku powinieneś ponieść konsekwencje, na miejscu Pana doktora tak bym tego nie zostawiła.
To Pani z 22.05 pomoże lekarzowi i pomoże ponieść konsekwencje Zniesmaczonemu. Ojciec dziewczynki nie musiał podpisywać się z imienia i nazwiska, ponieważ uczynił to już poprzez IP. Zniesmaczony nie jest w ciemię bity i pisał swój post ze świadomością konsekwencji. Jest odpowiedzialny za swoje słowa. Pani zaś nie przekonuje mnie swoimi argumentami. Ja wyszłam dziś niemal dwie godziny po pracy, ponieważ ktoś przyszedł w istotnej dla niego sprawie i potrzebował mojej uwagi. Poświęcając tej osobie czas, przerwałam swoje zajęcie i później musiałam je dokończyć. W domu czekało na moją pierś małe dziecko i miałam wystarczający powód, aby zamknąć tej osobie drzwi przed nosem. Za to, że zostałam dłużej nie dostanę ani braw, ani dodatkowych pieniędzy, znam swoją wartość i ich nie potrzebuję. Miło mi jest, że są tu jednak czuli i ciepli ludzie, którzy nie zasłaniają się nfz. Pozdrawiam Was serdecznie.
chamy nienachapane, bez sumienia, opryskliwi chodzący bogowie.. na pociotkow z rodzinki to znalazlo by sie miejsce nawet i na darmowy rezonans co??ale na dziecko nie!!! jestescie wy wszyscy doktorki dla mnie zerem!! jestescie wszyscy kupieni przez mafie farmaceutyczne i wolicie nas truc niz pomagac byle by zarobic, sa na to mocne dowody ze leczy sie czesto lekami nie tymi co trzeba za to drogimi, byle by leczenie trwalo dlugo i drogo. Chemioterapia wpedza ludzi w jeszcze wiecej chorob zamiast ratowac, ratuje soda, witamina c, i b17 dlaczego to jest utajniane?? jestescie zerem!
Pan doktor to dużo ciekawych wybryków na swoim koncie ma. Ten kto go zna chociaż troszeczkę to wie o co chodzi. Kiedyś to nawet przez okno uciekał.....
12:29 a pewnie, że lekarz może to zgłosić, ale jeśli autor pisze prawdę to co zwojuje lekarz? Hm, raczej niewiele.
Prawdę możemy pisać, nawet najgorszą. Nie takie rzeczy tu są napisane a jakoś nikt się nie sąduje, bo wie, że jeśli jest coś prawdą to niewiele zrobi.
Lekarz Sławomir Potocki to jeden z lepszych ortopedów w miescie i lekarz człowiek. zajmował się mną po wypadku i byłam zadowolona z opieki. Autor wątku poczuł się olany bo nikt nie raczył przyjąć rozkapryszonej córeczki z bolącym palcem. Człowieku ocknij się, bo za chwilę glut jej pocieknie i będziesz szkalować pediatrę.
Życie dziecka nie było zagrożona a samo zbadanie córki nie umniejszyłoby jej bólu. Bolało by tak samo. Tylko rodzicom wydaje się, ze jaj ich książnice coś dolega to cała przychodnia ma stać na baczność.
Ty się ocknij, rozkapryszone dziecko? skoro potrzebowało gipsu to chyba był złamany ten palec. Moje dziecko nie potrzebowało pilnie endokrynologa a mimo, że kolejki są po kilka mc to lekarz nam pozwolił przyjechać bez zapisu i to jest super człowiek, który swój wolny czas poświęca dziecku, a jak palec złamany to ból jest straszny. Nie wyobrażam sobie, że jakikolwiek lekarz odmówiłby przyjęcia.
Nie tylko bolącym ale złamanym. Ciekawe jak byś się zachował gdyby to dotyczyło twojego dziecka.
Pewnie chwalił/a lekarza, który dziecko z takim bólem odesłał.
jakby lekarz nie przyjal na NFZ to poszedlbym prywatnie. o co to pieniactwo?
No obwiniacie lekarze a o dobrym tatusiu który pozwolil dziecku cierpieć całą noc nikt nie napisze. Wszyscy tylko widza doktora który nie przyjąl dziecka z bólem palca nikt nie widzi tatusia który spokojnie w nocy śpi podczas gdy jego dziecko cierpi a potem zgrywa dobrego ojca. Gdyby to bylo moje dziecko nie czekalbym do następnego dnia tylko odrazu zaczął działać.
ale mogli jechać wieczorem do szpitala jak bolało a nie czekać
Popieram goscia z 19.02!!!!.przecież w szpitalu można było otrzymać pomoc !!! anie spać apotem jęczeć na forum
19:02 no przecież nic mu nie było wg tu broniących lekarza. Też poszłam z dzieckiem ze złamaną ręką rano, a złamało wieczorem. Dzieci wyolbrzymiają ból, są nadwrażliwe czasem i warto poczekać niż zawracać lekarzowi głowę niczym. Nie panikował jak niektórzy co biegną z katarem czy temp. 37st a nocny dyżur. Jednak dziecko miało złamany palec a lekarz... No cóż, mógł przecież spojrzeć skoro jest dobrym lekarzem. Ile to czasu? 7min?
Tata się wyspał i ok.godz 10 rano popędził do lekarza,a co robił poprzedniego dnia,jak dziecko cierpialo? przecież był wieczór!!! pojechał do szpitala? NIE ??? ciekawe dlaczego????, ja bym tak zrobiła,zamiast czekać do rana,a potem wylewa łzy na forum.
Moje dziecko jest juz nastolatkiem mialo zlłamano obie ręce, leczone operacyjnie i na wyciagu. Nie stawiałam na głowie połowy szpitala, tylko spokojnie czekalam na konsultacje w dniu następnym. Mialo wowczas 6 lat. Nie zagrażało to zyciu dziecka. O aferze i szkalowaniu dobrego ortopedy z powodu paluszka nawet nie komentuję, bo to smiech na sali.
Kochaniutka fontanna frustracji bije z twego postu . Nie wiesz że złamaniu towarzyszy przewlekły ból ?