Lekarza też obowiązują pewne przepisy i to dość rygorystyczne. Więc co to da pisanie na necie, czasem wręcz obrażanie? Czy nie lepiej sprawę zgłosić do rzecznika praw pacjenta, NFZ czy nawet prokuratury skoro twierdzicie że lekarze nie zajmują się pacjentami z wypadków lub w stanie zagrożenia życia. Istnieją też adwokaci, którzy chętnie pomogą, dróg wyboru jest sporo, no ale najlepszą według was jest pisanie anonimowo w internecie.
Akurat w tym konkretnym przypadku pan czekał od popołudnia do rana z cierpiącym dzieckiem.Nie powinno dojść do takiej sytuacji ale zachowanie osoby która zaczęła ten watek też do wzorcowych nie należało.Gdyby mi zależało zrobiłbym prywatnie na miejscu RTG palca i poprosił o opinie,to nie powinien być duży koszt a być może wszystko dałoby się zrobić na spokojnie.
A ja na miejscu ww lekarza skierowałabym sprawę do sądu z powództwa cywilnego o zniesławienie.
Skoro lekarze tak bardzo czują się zniesławieni to czasem niech też przynajmniej spróbują zobaczyć że po drugiej stronie biurka stoi też CZŁOWIEK
do autora wątku. jak czujesz się poszkodowany przez system to złóż pozew o odszkodowanie przeciwko NFZ. zobaczysz jak szybko cie sprowadza do parteru.
a jak chciales szybko dostac sie do lekarza to miales 2 wyjscia:
1. stanac ok. 2 w nocy w kolejce do rejestracji.
2. wykupic wizyte prywatna.
Współczuję.
Takie niskie zarobki 160 zł/godz. zamiast 260 zł/godz/
Mieszkają w blokowiskach zamiast w willach.
Urlop u babci na działce zamiast na Teneryfie.
Wizyta u specjalisty - jest czasami żenująca, ja się wstydzę za ich niew.
ciekawe gdzie takie zarobki lekarz na specjalizacji a konkretnie na rezydenturze zarabia 3100zł brutto na rękę to wychodzi ok 2200zł, rzeczywiscie kokosy a to w optymistycznej wersji bo nie dla każdego starcza miejsc na rezydenturze i niektórzy robią na wolontariacie, tak moi mili państwo pracują normalnie za totalną darmoszkę, niestety lekarze są tak nisko upadają bo często nie mają innej możliwości zrobić specjalizacji. Potem biorą dyżury w karetce żeby chociaż za coś żyć. No i specjalizacja się często przedłuża mało kto robi w 5-6 lat, często jest to 8-10 lat. No a egzamin specjalizacyjny to też dramat, np ostatnio egzamin z anestezjologii nie zdało 91% zdających. No ale przecież wg was lekarze mają lekko i przyjemnie. Śpią na dyżurach, na których zarabiają po 160zł/godzine. Ehhh z całego serca popieram wyjazdy młodych lekarzy bo w tym chorym kraju młodym lekarzom jest ciągle pod górkę, a za granicą przyjmą z otwartymi rękami, często oferując na miejscu naukę jezyka, mieszkanie i godne zarobki.
No cóż moi drodzy.Lekarze są tylko w filmie na dobre i na złe.A reszta to właśnie ta nasza rzeczywistość.Czy to normalne że na neurologii lekarz mówi do rodziny pacjenta po udarze że udaje że nie może chodzić!Że inni pacjenci z takimi zmianami to brykają?Zgroza!Proponuję wszystkim chorym szpital w leśnej górze!
Do 20.02 A co do wyjazdów młodych lekarzy za granicę to powinno się na studiach dać im papier do podpisu że 5 lat po nich nigdzie nie wyjedzie,.Dlaczego zapytacie.Ano dlatego ze studiuje za darmo za nasze pieniądze!
Po pierwsze część studiuje niestacjonarnie i sami sobie płacą za studia. Po drugie bardzo chętnie, ale jeśli wszyscy bezrobotni i nie pracujący w swoim wyuczonym zawodzie oddadzą kasę za swoje studia i naukę, bo studiują za darmo za nasze pieniądze, a potem i tak nie pracują zgodnie z wykształceniem lub są bezrobotni, to marnowanie naszych pieniedzy, lekarz to chociaż będzie pracował a taki magister to co? Panstwo łożyło na jego naukę i wyrzuciło pieniądze w błoto.
Ludzie!!! Co się z wami porobiło?? Tylko hajs się dla was liczy? Statystyki, umowy, kontrakty, limity, tabelki itd? A gdzie w tym jesteśmy My- ludzie? Zatraciliście się, wyzbyli empatii, szacunku, kultury, altruizmu, zrozumienia- zwykłego CZŁOWIECZEŃSTWA.
Bardzo smutne jest to, co czytam, że koniec roku, że nic pilnego,że rodzice chcieli pomóc dziecku...
Święta za chwilę. Ten czas powinien jednoczyć ludzi, być sympatycznym, dobrym okresem, a tu... i Wy , drodzy zawistnicy siądziecie z Rodzinami do kolacji wigilijnej, z pozoru " czystymi sumieniami", udającymi dobrych,życzliwych ludzi, składający fałszywe życzenia..
WSTYD!
Spokojnie lekarze nie zasiądą bo będą na dyżurach, ale ich rodziny się przyzwyczaiły że nie za często ich widzą. W sumie prezentów też pewnie nie będzie bo lekarze nie będą mieli czasu kupić, skoro mają przyjmować każdego z bolącym paluszkiem, a bo na chwilę, a bo tylko zapytać, a bo to tylko 5 min, a bo po recepte i potem się okazuję że chcąc wszystkich takich przyjać nie ma się czasu na nic innego. No ale po co lekarz ma spędzać czas z rodziną, przecież leci tylko na pieniądzę, nie chcę przyjmować pacjentów, jest taki zły i w ogóle. No, ale co tam przynajmniej Wy sobie spędzicie czas z rodziną w świetą, kto by przejmował się lekarzem, który nie zawsze ze swojego wyboru spędza świeta w szpitalu. Co z tego że jego małe dzieci pytają gdzie tatuś, ,mamusia musi odpowiedzieć tatus zostaje w pracy bo przyjmuje za darmo po godzinach pacjentów z bolącym paluszkiem.
21:44 złamanym paluszkiem a nie bolącym. Nazywaj rzeczy po imieniu. Pielęgniarki też pracują i to ciężej, salowe też, policjanci, sprzedawcy mają tylko dwa dni wolne, wigilia w pracy. Kierowcy pracują, nieraz z innego kraju nie wracają tylko śpią w aucie i w niej sami spędzają czas... Długo by można wymieniać. Nie pracują tylko nauczyciele, a już przedszkolanka w prywatnym przedszkolu wigilię spędza do wieczora w pracy. A lekarz na dyżurze często śpi. Jak pojechałam o 2 w nocy na pogotowie to pielęgniarki nie mogły obudzić lekarza a jak się obudził to wyżył się na mnie i dziecku, że w ogóle ratowałam jej życie, gdy on chciał się wyspać jak w domu. Tv w pokoju, żarełko, no ciężka praca i za friko.
a kto ci zabronił uczyć się na lekarza?
Ale ja nie zazdroszczę, chciałoby się tylko, żeby wykształceni ludzie traktowali nas z szacunkiem i kulturą, bo panie w mięsnym może po zawodówce a stoją z uśmiechem 10h, doradzają i zarobią... No ile? Pewnie najniższą.
gościu z 09:15 - tak jak wymienieni przez ciebie sprzedawcy, policjanci, a ja dodam jeszcze strażacy itd - lekarze też pracują w nocy i we wszystkie święta. Różnica polega na tym, że pierwsi wymienieni pracują na 8- lub 12-godzinne zmiany, a lekarze mają dyżury 24-godzinne. Chyba nikt normalny nie wyobraża sobie, że można pracować 24 godziny non-stop. Toteż (jak warunki pozwolą) drzemkę w nocy na takim dyżurze trzeba złapać. Na marginesie, wyprzedzając zarzut, 24-godzinny dyżur to nie jest "wola" lekarza, to przymus.
Jak można być takim okrutnym Drogi Zniesmaczony?Tak zeszkalować człowieka z nazwiska na forum...Miałeś inne instytucje które nadzorują pracę tej poradni. Najprościej było wylać żal na forum. Mam jednak nadzieję, że znajdzie się finał tej historii. Takie publiczne oczernianie dotyka całą rodzinę.Taką sensację wykorzystują dzieci w szkole, a to już nie dotyka tylko bohatera wątku.Też mam dziecko ale w głowie mi się nie mieści takie postępowanie.Obecnie korzystam wraz z córką z pomocy Pana Doktora.Jest świetnym lekarzem.Kiedyś operował mojego męża, za co mu jesteśmy bardzo wdzięczni.Córka w szkole złamała rękę, wzięliśmy skierowanie do poradni.Wiedziałam, jaki jest system pracy placówki.Podałam leki p/bólowe, posmarowałam maścią, założyłam bandaż dziecku i rano poszłam w kolejkę do poradni ortopedycznej. Nadmieniam, że jeżeli ból byłby dokuczliwy działa sor, i tam zawsze można zgłosić się po 18.....Pan Doktor nas przyjął, zrobił rtg i założył gips, bo ręka była złamana.Kolejne wizyty na ustaloną godzinę....bez problemu.Takie realia narzuca nam niestety NFZ.Ostrowiec nie jest w tym przypadku jakimś wyjątkiem.W tej kwestii niestety niewiele się zmieni.W naszym mieście nie zwiększy się liczba specjalistów.Lekarze nie chcą pracować na NFZ, bo mają często właśnie takich pacjentów.
Pozdrawiam Pana Doktora....wraz z córeczką Julką.
Jeżeli to jest prawda,to pan doktor nic nie wskóra wniesieniem sprawy do prokuratury,kobieta to przedstawiła na forum ku przestrodze,a pan doktor nie powinien się tak zachować