Ostrowiec Świętokrzyski - Widok na fragment miasta

Ostrowiec Świętokrzyski www.ostrowiecnr1.pl

Szukaj
Właściciel portalu


- Reklama -

Logowanie

- Reklama -
- Reklama -
- Reklama -
Zaloguj się, aby zbaczyć, kto jest teraz on-line.
Aktualna sonda
Czy jesteś za przeprowadzeniem w Ostrowcu Świętokrzyskim referendum odwołującego prezydenta miasta
Aby skorzystać
z mailingu, wpisz...
Korzystając z Portalu zgadzasz się na postanowienia Regulaminu.
      • Odp.: Bójka w PG nr 1 - czyżby nie radzili sobie z uczniami?

        W tym wieku bójki są były i będą. Jak ja byłem młody również tak było tylko nikt nie biadolił na forum. Oni tam sobie krzywdy nie zrobią :) Raz ja komuś krew z nosa puściłem inny razem ktoś mnie i nikt nie pędził użalać się mamusi albo teraz modne całemu społeczeństwu na forum :)) żałosne !!

        Gość_jj
        Zgłoś
        Odpowiedz
        • Odp.: Bójka w PG nr 1 - czyżby nie radzili sobie z uczniami?

          I bardzo dobrze, że piszą. A szkoła to nie ring a bandyci do poprawczaków a nie do normalnych szkół. Znam przypadki już z podstawówki, że dzieciak wybił zęby innemu czy wieszali dzieci na haku. A przecież są dyzury nauczycieli. Powinno się usuwać takie elementy ze szkoły a nauczyciele rzeczywiście powinni w szkole tylko uczyć ale jak widać nie jest to takie łatwe bo jeszcze powinien być ochroniarzem dla tych normalnych dzieciaków.

          Gość
          Zgłoś
          Odpowiedz
      • Post nadrzędny dla poniższego tego posta o numerze 28

        Odp.: Bójka w PG nr 1 - czyżby nie radzili sobie z uczniami?

        Gościu z 14.33 wina nie leży po stronie nauczycieli, więc nie pisz takich głupot.Poza tym znam to gimnazjum, bo moje dziecko niedawno je ukończyło i wiem, że trudne, konfliktowe sytuacje zawsze są wyjaśniane.A nauczyciele interesują się dziećmi i radzą sobie z nimi bardzo dobrze. Niemożliwe jest, żeby każdy uczeń miał przydzielonego nauczyciela, który byłby jego aniołem stróżem, a tym bardziej jasnowidzem i przewidywał, czy w tym momencie jego podopiecznemu ktoś przyłoży. Zachowania dzisiejszej młodzieży to wynik bezstresowego wychowania i należałoby szukać przyczyny w domu. Dobrze wychowane dziecko wie, że ma okazywać szacunek każdemu i w jego przypadku podniesienie ręki na innych nawet nie wchodzi w grę!

        Gość
        Zgłoś
        Odpowiedz
        • Odp.: Bójka w PG nr 1 - czyżby nie radzili sobie z uczniami?

          Wcale niekoniecznie bezstresowe wychowanie ma taki wpływ na dzieci. Absolutnie wina nie leży po stronie nauczycieli, jednak powinni obserwować zachowania dzieciaków, rozmawiać z nimi.Są lekcje wychowawcze, wychowawcy powinni być bardziej czujni, wzywać rodziców i razem radzić sobie z rozwydrzoną młodzieżą. Przecież nauczyciel jest przygotowany do tej pracy. Dobrze wychowane dzieci są ofiarami w szkole, niestety taka jest zwykle prawda.

          Gość
          Zgłoś
          Odpowiedz
      • Post nadrzędny dla poniższego tego posta o numerze 38

        Odp.: Bójka w PG nr 1 - czyżby nie radzili sobie z uczniami?

        hodowla zamiast wychowania dzieci jak widać ma swoje odbicie w zyciu codziennym

        Gość
        Zgłoś
        Odpowiedz
        • Odp.: Bójka w PG nr 1 - czyżby nie radzili sobie z uczniami?

          A czasem nie Jasiu Z tam rządzi w tej szkole? to uczen 3 klasy....

          Gość
          Zgłoś
          Odpowiedz
          • Odp.: Bójka w PG nr 1 - czyżby nie radzili sobie z uczniami?

            Możecie nie pisać rzeczy sugerujących imiona i nazwiska ? Bo to chamskie

            Gość_SS
            Zgłoś
            Odpowiedz
    • Post nadrzędny dla poniższego tego posta o numerze 33

      Odp.: Bójka w PG nr 1 - czyżby nie radzili sobie z uczniami?

      Jeżeli ktoś sobie nie radzi to raczej rodzice

      Rodzic

      Gość
      Zgłoś
      Odpowiedz
      • Odp.: Bójka w PG nr 1 - czyżby nie radzili sobie z uczniami?

        Tyle, że rodzice nie są w szkole z dziećmi, są pod opieką nauczycieli i już w szkole nauczyciel powinien jakoś próbować rozwiązywać problemy i konflikty. Nauczyciele zdają sobie sprawę chyba z tego, że to najgorszy wiek, hormony buzują i trzeba obserwować co się dzieje i powiadamiać nieświadomych często rodziców co wyprawia ich dzieciak.

        Gość
        Zgłoś
        Odpowiedz
        • Odp.: Bójka w PG nr 1 - czyżby nie radzili sobie z uczniami?

          Nauczyciele się bardziej interesują losem dzieci niż wy rodzice,wy sobie nie możecie poradzić ze swoimi dziećmi a nauczyciel musi. Ja bym zabrał niektórym dzieciaki z powodu waszej nieudolności wychowawczej.

          Gość
          Zgłoś
          Odpowiedz
          • Odp.: Bójka w PG nr 1 - czyżby nie radzili sobie z uczniami?

            Tak,widzimy. Jakby dzieciak zasłynął z czegoś to nauczyciele sobie przypiszą jego sukcesy, jak w szkole jest przemoc to wina rodziców, nawet tych, którzy mają dobrze wychowane dzieci... Hipokryzja nauczycieli nie ma granic.

            Gość
            Zgłoś
            Odpowiedz
        • Post nadrzędny dla poniższego tego posta o numerze 49

          Odp.: Bójka w PG nr 1 - czyżby nie radzili sobie z uczniami?

          A co powinni rodzice? Dach, wikt i opierunek - to nie wszystko.

          Gość
          Zgłoś
          Odpowiedz
          • Odp.: Bójka w PG nr 1 - czyżby nie radzili sobie z uczniami?

            według dzisiejszych standardów to powinno starczyć "Dach, wikt i opierunek " jeśli tego nie spełniają to zabierają dzieciaka ,dzieci są państwowe od małego należy zmiękczać .

            Gość_ktoś.
            Zgłoś
            Odpowiedz
          • Post nadrzędny dla poniższego tego posta o numerze 51

            Odp.: Bójka w PG nr 1 - czyżby nie radzili sobie z uczniami?

            Kurcze, ale tak obiektywnie to czy nauczyciel za nic w swojej pracy nie odpowiada?

            Gość
            Zgłoś
            Odpowiedz
            • Odp.: Bójka w PG nr 1 - czyżby nie radzili sobie z uczniami?

              Odpowiada,odpowiada. Tylko 15:07 to że jest bójka nie jest winą nauczyciela, to wina ucznia. Nie chce mi się wierzyć, że jeden bił a nauczyciel nie reagował. Reakcja na pewno była, tylko co dalej szkoła może? Ja myślałam, że wiele, ale niedawno oglądałam Interwencję i czego się dowiedziałam? Tego, że szkoła nie może nic zrobić. Nic. Zawieszenie na miesiąc i co to da? Wyrzucić nie można, bo istnieje obowiązek szkolny. To rodzic musi zabrać dziecko , ale która inna szkoła przyjmie taki element. Koło się zamyka. Tam było pokazane, jak skatował kolegę i co i nic. Nieletni, kurator i tyle. Może inne rozwiązania podacie? Nawet najlepszy pedagog nie poradzi sobie z elementem , który nie chce się zmienić. To nie jest takie proste. Dlaczego tyle agresji wokół nas? Czy aby na pewno, to wina nauczycieli?

              Gość
              Zgłoś
              Odpowiedz
              • Odp.: Bójka w PG nr 1 - czyżby nie radzili sobie z uczniami?

                Nie wina nauczycieli, jednak powinni reagować, mieć jakiś bat na tych gówniarzy. Ja pamiętam przypadek dziewczynki ze szkoły, do której chodziła moja córka( nie ostrowiec, wiejska szkoła) którą pobili i tam dyrekcja wyciszała sprawę, chodziło tylko o dobre imię szkoły. Nauczyciele mają dyżury i co i nic. Nie zadziało się zupełnie nic bo nie dziecko nauczyciela było pobite? A warto nagłośnić niewłaściwe zachowania dzisiejszych dzieciaków. Piszecie, że to wina rodziców i jest ale nie do końca.

                Gość
                Zgłoś
                Odpowiedz
                • Odp.: Bójka w PG nr 1 - czyżby nie radzili sobie z uczniami?

                  Warto nagłaśniania ale piszesz o bacie na dzieci. Wiem że to przenosnia, ale nie ma bata. Jeśli nauczyciel i rodzic nie mówią "tym samym językiem" nic się nie osiągnie. Każdy jest mądry i poucza gdy to dotyczy obcego dziecka. Jednak gdy naszego od razu zmiana frontu. Dziecko powinno ponosić konsekwencje za swoje złe postępowanie i to od najmłodszych lat. Konsekwencje ale nie bicie bo nie ma nic gorszego niż bicie bo oznacza że jesteśmy bezsilni.

                  Gość
                  Zgłoś
                  Odpowiedz
                • Post nadrzędny dla poniższego tego posta o numerze 63

                  Odp.: Bójka w PG nr 1 - czyżby nie radzili sobie z uczniami?

                  A właśnie od początku do końca to wina rodziców. Jak można winić za złe wychowanie dziecka kogoś innego. Na rodzicach spoczywa obowiązek dobrego wychowania dziecka, a także zapewnienia mu warunków do prawidłowej egzystencji. Wielu młodych rodziców uważa, że wszystko im się należy. Nie mają pracy, mało zarabiają, praca za ciężka i jeszcze niech szkoła wychowuje ich potomstwo. Bo przecież taka mamuśka już swoje zrobiła - urodziła. Wstydźcie się. Ja nigdy nie powiedziałabym, że za przewinienia mojego dzieciaka odpowiada jakiś nauczyciel. Nauczyciele mieli za zadanie przekazać swoją wiedzę i zrobili to. A ja pilnowałam, by moje dziecko tą wiedzę przyswoiło. Ale ja rodzinę założyłam znając swoje obowiązki. I nigdy nie oczekiwałam od innych, by obcy robili to co do mnie należy. A teraz apel do tych rodziców, którzy uważają, że nauczyciele powinni wychowywać ich dzieci - nie powołujcie dzieci na świat, jeżeli jesteście niewydolni wychowawczo.

                  Gość
                  Zgłoś
                  Odpowiedz
21 postów w tym wątku zostało wyłączonych z wyświetlania ze względu na sprzeczność z Zasadami Forum lub czasowo. Możesz wyświetlić wątek wraz z tymi postami.

- Reklama -
- Ogłoszenie społeczne -

- Reklama -

- Reklama -
- Reklama -
- Reklama -
Losowa firma:
WarszawaRemont.com
Branża: Remonty
Dodaj firmę