W Gimnazjum nr. 1 znow afera,tym razem bójka. Dyrekcja sobie nie radzi.
bójka i od razu osąd dyrekcja sobie nie radzi.
W każdym gimnazjum szkole podstawowej i liceum są bójki i nie pisz tu o dyrekcji a moze raczej o rodzicach
główna wina leży po stronie rodziców jak wychowali sobie dzieci
Nie, wina jest w nauczycielach, którzy nie dają nic z siebie, nie pomagają ofiarom bójek i nie mają za grosz szacunku dzieciaków i stąd bójki w szkole. W domu się takie rzeczy nie zdarzają bo rodzice nie pozwolą sobie na to.
Mamusiu i tatusiu wyjdź czasem na osiedle to zobaczysz swoje dziecko jak się zachowuje.
Siedzicie przed telewizorami nie wiedząc co się dzieje wokół bloku.
Wystarczy wyjść w niedzielę, pustki na mieście. Wstanie rano, pójdzie do kościoła, ugotuje rosół i kisi się przed telewizorem. A na tygodniu do pracy a później to samo (telewizor). Wyjdź i popatrz co się dzieje. Nauczyciel ma jej dzieci wychowywać.
Masz rację, że rodzice zaniedbują dzieci, nie interesują się nimi i wyrastają z nich elementy palace papierosy pod szkołą, czy poniewierajace rówieśnikami. Jednak mowa o szkole a tam są nauczyciele, podobno przygotowani do pracy z młodzieżą i powinni jakoś panować nad tym gówniarstwem. Dlaczego mamy się bać posyłać dziecko do szkoły?
W domu się nie biją więc co mają rodzice do tego? Sama miałam problemy imusiałam córkę zabrać z jednej ostrowieckiej szkoły, bo rządziły gówniarze, biły dzieci w szatniach a nauczyciele byli nieporadni. I to właśnie jest problem, nauczyciel słabo sobie radzą z dzieciakami. Nie nadają sie do tej pracy a dyrekcja musi kryć ich błędy, żeby chronić dobre imię szkoły.
To znaczy, że normalne jest to, że "dzieci" się biją, a nienormalne to, że nauczyciele nie panują nad ich bandyckimi zachowaniami ? Nauczyciel to ma uczyć, a dzieciak uczyć się. Kto się leje powinien być wywalony ze szkoły i niech mamusia zastanawia się dlaczego - szkoła to nie zakład karny, nauczyciel nie strażnik więzienny.
Miałam przyjemność zobaczyć jak nauczyciele radzą sobie z nieletnimi bandziorkami, wiesz nauczycielka mówiła mi,że to dobre dzieci tylko się pogubiły i nie interesowało ją, że inne dzieci są bite, straszone przez te grzeczne dzieci. Nauczyciel powinien uczyć choć i to często nie jest wykonywane rzetelnie, powinien jeszcze byc szanowany i byc jakimś autorytetem wtedy gówniarze wiedzieliby po co idą do szkoły. A wyrzucać powinni jak najbardziej.
Mela a dzięki komu nauczyciele nie mają autorytetu. Pomyśl. Kiedyś, mimo że wielu miałam niefajnych nauczycieli, którzy wyzywali mojego kolegę od debili, gamoni czułam respekt i nie podskoczyłam, bo zawsze rodzice z szacunkiem się wyrażali o nich i żadne z nas dzieci nie miałoby poparcia. Nie piszę, że to było dobre. Wtedy nie było mowy, żeby poskarżyć się na nauczyciela, a wielu gnębiło. Ucznia zostawiało się w klasie ( nie zdawał), przenosiło się do innej szkoły, wyrzucało czy do tzw 7(sorbony) przechodził.
A jakie narzędzia ma teraz szkoła/nauczyciele? Przykre, ale żadne. Dzięki nam rodzicom. By jeździmy po nauczycielach, jak po żadnym innym zawodzie, wykłócamy się o swoje pociechy, wybielamy dzieciaki. Jeśli sprawa dotyczy cudzych dzieci wymagamy drastycznych posunięć, ale jeśli naszego dziecka, to uwziął się, czepia się, beznadziejny pedagog itd... . Uderzmy się w piersi i zastanówmy się czy tak nie jest? Tu na forum pytamy jaka ta , jaka tamta pani pan jest? Czy to jest normalne? Niedługo nauczyciele będą pokłony bić rodzicom , żeby zawsze dobrze o nich mówić. Dzięki Bogu mam to za sobą dzieci duże, no może kiedyś wnuki, ale to już nie ja. Sami bicz na siebie rodzice ukręcili, więc co zostaje?
Tylko, że cierpią dzieciaki gnębione przez rówieśników bo nauczyciel przymyka oko na niewłaściwe zachowania.
Na nic nie przymyka oczu. Pewnie reaguje natychmiast, gdy widzi, że coś jest nie tak, bo by miał nieprzyjemności. Ludzie, czy wy wreszcie dacie spokój tym nauczycielom?Przecież ciągle macie jakieś pretensje do nich. Miło by wam było, gdyby oni narzekali na uczniów na forum?Nie! To wy też nie wylewajcie swoich nienawiści.
To, że na forum piszą źle nie znaczy, że w domu też mówią źleo nauczycielu przy dzieciach.
Świetnie 10/10, jednak jak widać nikt się do tego nie przyzna. W tym co piszesz jest sporo racji.
MASZ RACJĘ.
CZYTAĆ I MYŚLEĆ OSTROWIECKIE MAMUSIE I TATUSIE (CZYTAĆ UMIEJĄ)
Dziwne, kończę trzeci rok nauki w liceum i nigdy żadnej bójki nie było.
tak to jest jak dzieci są puszczone samopas przez rodziców, brak wychowania ,brak zasad moralnych i brak kultury, tzw bezstresowy chów.