widocznie niektórym wolno więcej!
a może lamp -słupów zabrakło?
Gdzie się nie jedzie to Kałamaga. Ostatnio przez jego plakaty powieszone na słupach oświetleniowych prawie miałem wypadek i nie dlatego, że się zagapiłem na jego opaleniznę i białe zęby... Wyjeżdżałem z uliczki osiedlowej, a plakaty, mimo iż małe skutecznie utrudniały obserwację drogi. Gdy zacząłem wyjeżdżać okazało się, że plakat zupełnie zasłonił mi samochód nadjeżdżający z prawej strony. Zdążyłem się jedynie wychylić i musiałem hamować. Gdyby samochód jechał z lewej strony i zasłoniłby mi go plakat wyjechał by mu prosto przed maskę...
Pana Kałamagę uprasza się aby sobie już odpuścił bo i tak wyborów nie wygra, a oprócz tego, że jego kampania oszpeca nasze miasto to dodatkowo stwarza niebezpieczeństwa.
A dlaczego w ogóle na terenie placówki samorządowej wiszą jakiekolwiek billboardy wyborcze?
Pomijając już fakt, że to miłościwie nam panujący, takie jednostki nie powinny być w to zaangażowane. No chyba, że w tym mieście pewne zasady niektórych nie dotyczą.
czyta ale NIE ROZUMIE
Nie zamazuj rzeczywistości! Bądź rzetelny. Wisi na prywatnym ogrodzeniu bo został wczoraj zdjęty po wpisie na forum.