Tak samo jak i nie wszyscy nauczyciele są żli a rodzice tak ich określają na tym forum.Zawód nauczyciela wiele stracił przez ostatnich kilka lat i niestety według mnie sami nauczyciele się do tego przyczynili,większość z nich jest ciągle niezadowolona ze swojej pracy.Dzieci są jakie są,rodzice niestety tez niekiedy są bardzo roszczeniowi.Trzeba przede wszystkim lubić dzieci i młodzież jak się chce z nimi pracować i to na pewno zaprocentuje.Drodzy rodzice spójrzcie tez na siebie jak się ma dzieci to trzeba się nimi zajmować ,a nie zasłaniać brakiem czasu bo to niepoważne,bo to rodzice wychowują dzieci a szkoła może tylko wspomagać ten proces.Zgodzę się ,ze w tym zawodzie jak w niewielu jest dużo przywilejów ,ale śmieszą mnie wpisy ,ze praca nauczyciela w klasach 1-3 jest taka łatwa ,podejrzewam,ze mówią to osoby które maja blade pojecie o nauczaniu.Także podsumowując ta praca jak każda inna ma dobre i złe strony ale moim zdaniem jeśli ktoś nie czuje do niej powołania to niech pomyśli o czymś innym.
Gościówa 17:20 dziękuję Ci za ten wpis. 17:04 racja.
To nie o teorię na studiach chodzi 12:27, a o to jakim jest się później praktykiem. Po diabła na edukacji wczesnoszkolnej studenci mają się uczyć tego co np. przyszli nauczyciele fizyki. Tu jest nacisk na dydaktykę, psychologię i poszczególne metodyki. Nie wiem jak teraz wyglądają studia na tym kierunku? Jednak, gdy kiedyś kończyłam nauczanie, tak to wyglądało. 12 lat temu przekwalifikowałam się, bo była taka potrzeba w szkole i nie żałuję tego kroku. Lubię dzieciaki ale nigdy nie chciałabym wrócić do uczenia w klasach młodszych. Nie dlatego, że to taka łatwa i mało wymagająca praca(wg.niektórych), ale dlatego, że to naprawdę "orka". Co prawda to wdzięczna "orka", bo dzieci są w kl.1-3 są cudowne, szczere i kochane, ale mając porównanie i wybór, to wolę uczyć w klasach starszych. Są kraje w których każdy po studiach uczy w klasach młodszych. Jeśli tu się sprawdzi, to w klasach starszych nie będzie miał problemu. Krytykujący patrzą na to, czego dzieci uczą się w klasach młodszych, bo liczyć do 1000 i czytać chyba każdy z nas potrafi, ale czy każdy potrafi nauczyć tego? Ja chylę czoła koleżankom z klas młodszych. I tyle w temacie. Szkoda, że nikt nie chce dostrzec, jak dużo wkładają w edukację.
Tytuł wątku jest błędny. W sobotę nauczyciele nie strajkowali, ale manifestowali, a to duża różnica. W demokratycznym kraju każdy może wyrazić swoją opinię.
Krytykujący nie patrzą na to, czego uczą dzieci w klasach młodszych, tylko na to ile nauczyciele zarabiają za to co robią i drażni to każdego, że chcą jeszcze więcej. Łatwo jest strajkować na państwowej posadce i domagać się więcej pieniędzy. Gorzej znaleźć sobie dobrą pracę, w której na godne wynagrodzenie nie będą się składać podatnicy, bo w takiej pracy trzeba dać coś od siebie zamiast tylko brać od rządu.
Taka prawda. Dodam, ze osoba pracująca w przedszkolu prywatnym ostatnio powiedziała, ze rzuca tą pracę i znajdzie w państwowym, ponieważ tam będzie pracować 5h dziennie i mieć czas na przygotowanie sie do zajęć... Przedszkolanka całe dnie musi się przygitowywać do zajęć. Parodia.
19: 12 piszą piszą że w klasach młodszych może uczyć robotnik kopiący doły. Ja uważam że nie może i tu nie chodzi o wiedzę, bo takową i robotnik może mieć dużą, ale o metodykę uczenia.
Nikt nie strajkował, tylko manifestował. Zapewniam cię, im nie dadzą im zabiorą a ty i tak nic nie zyskasz. Tak zawsze było jest i będzie. To jest polityka, skłócić, ale nic nie zyskać.Jednych szczuć na drugich.
Dyźurny temat nauczycieli.! Mamy demokracjE, kaźdy moźe manifestować . Nauczycielam mógł zostać kaźdy, jego wybór. Jak się nie chciało uczyć, teraz fajnie krytykować tych którym chciało się uczyC i dokształcqć. Ręczę, ze ci właSnie tak piszą.
5 lat studiów. Kilka podyplomówek i po 20 latach pracy płaca 2600. Zapytajcie ile zarabia młody nauczyciel. Żenada. Zgadzqm się jak siE komuś nie chciało uczyć niech milczy.
Ludzie wtym kraku dzieje się źle i myślę, źe czas aby wszyscy :-)aczęli się buntować, a nie jedne grupy zawodowe atakować inne, bo mają yroche gorzej Władzy w to graj źeby jedni skakali na drugich.
Ty też milcz. Prowokujecie, dokuczacie, wyzywacie, poniżacie... Wszystkich od ucznia, przez rodziców, fryzjerki aż do lekarzy. Najmadrzejsi jesteście ale tylko wg swojego widzimisię
tylko że nie którzy za 40h tygodniowo mają 1200zł a oni ile godz są w pracy i jaką pensję i też mam wykształcenie wyższa
wyższe :)
Ok, ale czy, to wina nauczycieli?
Czy wiesz, że studenci pracujący na niewielkiej ilości godzin zarabiają po 2500? I co mam na nich pluć?
nie ale są grupy społeczne które tylko strajkują bo wiecznie im mało i do tych grup należą nauczyciele...zwykły człowiek nie pójdzie strajkowac bo straci pracę
Ale jaki strajk? Pojechali w sobotę, nie zostawili dzieci. Oprócz nauczycieli było wiele innych grup zawodowych - OPZZ. Raz tylko dzieci nie uczyli, ale opieka była zapewniona. Po co pisać nieprawdę.
zawisc zawisc zawisc. Tak bardzo kluje w oczy ilosc wolnych dni ze niektorzy by popluli wlasne brody. A tak bylo od zawsze drodzy panstwo uczen mial wolne wiec i nauczyciel. Proponuje terapie antystresowa wiecej luziku. Nikt nie jest winien ze malo zarabiacie kazdy jest kowalem wlasnego losu. Keep smiling :-)
Jak się lubi dzieci to nie jest to trudne zadanie. Moja siostra pracuje w prywatnym przedszkolu nie 5h a 9 i nie narzeka. Lubi dzieciaki a przywilejów nie ma żadnych i mam nadzieję, ze za moment żaden nauczyciel mieć ich nie będzie. Nie wszyscy nauczyciele są źli, nie wszyscy rodzice są źli a roszczeniowi są nauczyciele a nie rodzice. Nawet jeśli nauczycielowi należałaby się kara za złe traktowanie to rodzice odpuszczają bo po co się szarpać. Wielu nauczycieli nigdy nie powinni przebywać w pobliżu szkoły, bo niechęć do dzieciaków bije od nich na odległosć. Na tym forum obrażają rodzica, ucznia, hydraulika czy sprzątaczkę mają za nic, zakładają z góry, ze wszyscy rodzice są nieudolni wychowawczo i, że tylko nauczyciele skończyli studia. Jak to dzieci czytaja przypadkiem to na pewno zaczną ich teraz szanować bo i jest za co. Świetny przykład dają pogardą dla wszystkich...
19:19 akurat w tym wątku jest akurat całkiem odwrotnie. Jednak poniekąd masz rację. Wina jest po obu stronach. Wielu nauczycieli nie powinno być nauczycielami, wielu lekarzy lekarzami, wiele pielęgniarek pielęgniarkami, wielu księży księżmi itd...
Poniekąd mam rację. Zauważ każdy temat z nauczycielami w tle zaczyna się od ich tekstu " trzeba było się uczyć..." a przecież nie tylko n-l się uczył. Podśmiewanie się, ze dziś fryzjerzy udają artystów i wymyślnie nazywają swoje zakłady a wielu uważa, ze to artyści, stąd tematów mnóstwo, do którego się wybrać. Nauczyciele wymagają szacunku, ale przecież nie jest tak, ze go nie mają, jednak ci piszący bzdury na forum chyba nie, bo na szacunek każdy sam pracuje. No i obraza majestatu i straszenie prokuraturą... Ja zaobserwowałam przez ostatnie lata edukacji moich dzieci jak jest z kwiatami na dzień nauczyciela czy na koniec roku, ten n-lktóry zasługuja nie chce kwiatów a wręcz czuje się zakłopotany, bo jak mówi to jego praca. Ten najgorszy, który był zmorą dzieci wręcz wypatruje prezentu i jeden dzień dostajac kwiaty/prezent mówi ludzkim głosem. Na tym forum chyba podobnie...