No, dała radę jak większość nauczycieli... przykre, ze posyłamy dzieci do szkoły a uczą ludzie głupsi od tych co są po zawodówce. Nie sądzisz, ze uwłaczają zawodowi nauczyciela? Może to jednak normalne?
to nie posyłaj swoich dzieci do szkoły
wiedzę możesz im przekazywać sam.
no co , bohaterze ?
To już moja sprawa co zrobię. Nie jesteś dla mnie żadnym autorytetem i nie planuję cię słuchac. Rady zatrzymaj dla siebie.
A jednak złość złość i zawiść bierze górę. Każda praca ma swoją specyfikę.Nie słyszę narzekań n-li ale słyszę kąśliwe i złośliwe uwagi może rodziców a może ludzi sfrustrowanych, bo nie wyszło coś im w życiu. Tak to na pewno wina nauczycieli, że coś w życiu nie wyszło.
Do pani 16:59 w aptece można pracować po technikum farmaceutycznym. Po co kończyć studia skoro taka beznadziejna praca, a studia bardzo ciężkie?
no studia pedagogiczne to najtrudniejsze studia jakie mogą być idą własnie ci co nie dostaną sie na medycyne prawo albo inne
A, ja jestem po zawodówce i zarabiam spokojnie 5-6 tys. do ręki, (8 godz. sobota, niedziela wolne).Mam rodzinę nie złą furke i leci mi jak z płatka.
Skąt ta zawiść?
I dlaczego tyle jadu. Jak komuś jest ciut lepiej to trzeba go zniszczyć.
W sumie to przecież wg nauczyciela farmaceuta się nie wysila, nie ma odpowiedzialnej pracy i jak pomyli leki to spoko luz. To nauczyciele za nic nie odpowiadają i błędów nie popełniają.
A gdzie napisałam, że łatwy kierunek farmacja? Po prostu pani narzeka, więc grzecznie zapytałam, dlaczego nie poszła do technikum farmaceutycznego, po nim też sprzedaje się w aptece. Nikogo nie obraziłam. A dlaczego ma pomylić leki?
A i jeszcze jedna rzecz 18:06 nie jestem nauczycielką. Zatkało kakao? No tak, bo jak ktoś dobrze napisze o nauczycielu, to na pewno nauczyciel. Nie po prostu ja jadu w sobie nie mam. Skoro powierzam swój największy skarb moje dziecko osobie w postaci nauczyciela, to ufam mu, wiem, że chce dla niego dobrze. Co jak co , ale żaden nauczyciel nie chce dla swoich wychowanków źle. Co nie mam prawa tak myśleć? Dziwne no nie? Mam dość opluwania tych co nie zasługują na to. Nie spotkałam, (sorry raz) takiego nauczyciela o jakim tu wypisujecie. Myślę, że macie ze sobą problemy i warto komuś dokopać.
Dochodzę do wniosku, że Karta Nauczyciela jest największym problemem tego środowiska. Nie dość, że nadmierne przywileje powodują złe nastawienie do nauczycieli innych środowisk zawodowych, to jeszcze sami nauczyciele nie mogą przez to zrobić porządku we własnych szeregach. KN zabija konkurencyjność, kreatywność, promuje zaś miernotę i przeciętność. W warunkach kodeksu pracy zły nauczyciel w sposób naturalny zostałby zastąpiony dobrym. Wolny rynek zdecydowałby o promocji, awansie (także finansowym) nauczyciela. Tak, jak dzieje się to w innych zawodach poza budżetówką. Dobry nauczyciel powinien zarabiać bardzo dużo, ale pracować wg. kodeksu pracy. Zły i niedouczony powinien być wyrzucony z zawodu przez mechanizmy wolnego rynku pracy. Wraz ze światłymi i mądrymi nauczycielami z powołania wróci szacunek i prestiż tego zawodu.
tak czy tak ma być na pewno zlikwidowana i to podobno od przyszłego roku góra za dwa lata i dobrze bo wszystko się zmienia to i karta powinna być zniesiona i nauczyciel także będzie nauczycielem a nawet lepszym,będzie pracował 8 godzin jak każdy a jak komuś nie będzie pasowało to się zwolni ,nie będzie odpraw,wymagań
to prawda zero odpraw,8 godzin ,urlop 26 dni,pozwalniają wiekszość bo przez 8 godzina nie będzie potrzeba tyle nauczycieli
Czy ktoś z piszących tutaj przeczytał kartę nauczyciela, tylko szczer:ze? Mam wrqźenie źe piszecie o czymś o czym nie macie pojęcia.
tu jest karta nauczycielahttp://www.prawo.vulcan.edu.pl/przegdok.asp?qdatprz=akt&qplikid=2
Pierwsza mądra wypowiedź. brawo...
Wierzysz 19:06? Polecieliby najpierw ci bez znajomości i nie byłoby ważne, że zostałby gorszy.
Pani nie narzeka, napisała, że lubi swoją pracę. Pani napisała jedynie, że śmieszy ją to że nauczyciele uważają swoją pracę za ciężką. I ma rację. Za to ty masz wyraźnie problemy z czytaniem ze zrozumieniem.