I masz rację 19:45. Już nie będę dziecku mówiła, że ma się uczyć. Niech idzie na jakiś humanistyczny kierunek, czy pedagogikę. Luz blues a kasa leci i wiatr w głowie. Po co ma się męczyć na ambitnych studiach? Te 3600 będzie miało po medycynie na początku ale będzie musiało się uczyć i później odpowiedzialna praca. Można być panią nauczycielką, panem z biblioteki i o niczym nie myśleć a w domy być po 13.
19:45 byłam zawsze tępa, nie umiałam fizyki, matematyki, chemii i skończyłam na pedagogice, ale nie pracuję w szkole. Skończyłam kolejny kierunek, ale nigdy nikt mi nie wmówi, że zdolni ludzie idą na studia humanistyczne. Oni wiedzą, że lepieję będą zarabiać i żyć po tych ambitnych studiach. Ja niestety głowy nie miałam do przedmiotów ścisłych. Dziś jak trzeba dziecku napisać wypracowanie, bo zapomni to 15 minut i jest, ale z matematyki w LO już nie pomogę. Dlatego mam dg i szczerze zazdroszczę tym zdolnym co poszli na studia techniczne czy medycynę. Niestety nie każdy ma predyspozycję a na pedagogikę dostanie sie każdy, mówię o uczelni państwowej. Nie dzienna to zaoczna i spokojnie bez nauki się te studia skończy.
Ale to jest logiczne, że studia humanistyczne zawsze były łatwiejsze. Jednak wg tych co to lubią. Humaniście to ludzie inteligentni, można z nimi pogadać na różne tematy. Jakbyśmy tak podchodzili, to wszystkie zawody, które nie wykorzystują nauk ścisłych obić o tyłek. Są do niczego i niepotrzebne? No nie jest to tak. Bum na takie studia zaczął się, gdy pozamykano zawodówki. Nie ma pracowników, więc gro byle jakich fachowców z tytułem inż zasuwa fizycznie. Nie jest to tak, że na wszystkich po tech studiach czeka praca. Bo można być inż rewelacyjnym a można być takim z wypoconym tytułem. Gdybyście piszący tu skończyli jakiekolwiek studia to wiedzielibyście, jak studia wyglądają. To nie to co kiedyś. Teraz naprawdę trzeba nie chcieć skończyć studiów, żeby być wyrzuconym. Płatne egzaminy powtórkowe,powtarzanie konkretnych przedmiotów itd... Pamiętajcie, że nie każdy chce być lekarzem czy prawnikiem, bo potem jest to praca na całe życie, a jeśli to mnie nie kręci. Jeśli od medycyny ktoś woli np. psychologię kliniczną? A studia zdane świetnie. Nie mierzcie nikogo miarą piszących i mówiących głupoty.
Zawsze psychologia czy pedagogika, socjologia to będą studia dla tych najsłabszych i nie porównuj tu ich do technicznych. I żaden psycholog czy n-l po pedagogice (przedszkolanka, n-l w kl 1-3) nie może ise porównywać jeśli chodzi o trudność studiów.
20:22 nie każdy może być lekarzem a nauczycielem już każdy kto jakoś tam zda maturę.
20:54
ależ owszem - każdy może być lekarzem - jeśli tylko skończył odpowiednie studia
Podobnie - z biliotekarzami, nauczycielami, architektami.
A ty ?
Jakie TY studia skończyłeś ?
i co po nich robisz ?
18:42 jak się nie uczyłaś to siedz na kasie kobieto
To żarcik, bo jak się ktoś uczy to idzie na kierunki ścisłe, techniczne a nie humanistykę i pedagogikę/.
A czy to znaczy, że jest lepszy mądrzejszy 0:03?
Nie mogę już tego czytać, czy osoby wypowiadające się na tym forum próbowały studiować psychologię czy pedagogikę? czy tylko wypisują lub opisują swoje wyobrażenia o studiach.Studiowałam na UJ i jakoś nie mogę napisać luzik.Musiałam zdać anatomię, fizjologię, statystykę, logikę.Ludzie przestańcie opluwać i kpić z innych.Zajmijcie się sobą i swoim rozwojem.Ja nie byłabym górnikiem a górnik nie pracowałby z dziećmi.Każda praca ma swoje blaski i cienie, każdy ma inne predyspozycje.A własnej samooceny nie podnosi się pluciem na innych.
20:32 a naśmiewacie się z osób, które robią paznokcie, ale nie tylko, bo są kosmetyczkami. One muszą zaliczyć o wiele więcej przedmiotów niż nauczyciel na pedagogice. Owszem, zarabiają więcej, bo coś muszą umieć, mieć zdolności manualne i mają odpowiedzialne zajęcie, bo mogą wyrządzić krzywdę komuś, jeśli nie potrafią odpowiednio wykonać jakiegoś zabiegu. Tu nauczyciele wyśmiewali kosmetyczki, ale co w porównaniu z nimi musi umieć taki n-l w 1-3?
Nie jestem nauczycielem, ale proszę cię nie ośmieszaj się 21:00. Kosmetyczka kosmetyczce nierówna, bo wiele jest po kursach a nie po kosmetologii. Zresztą ja szanuję wszystkich ludzi, bez względu an profesję. W życiu różnie bywa, nie każdy musi mieć studia i nie każdy może je skończyć (i nie o intelekt tu chodzi).
20:32 szkoda tu wypisywać , bo większość to sfrustrowane osoby, które pisząc źle o innych, opluwając innych podbudowują swoje ego. Same marnie wykształcone lub za pieniądze w pseudo uczelniach.
Ja tez juz nie moge czytac tych bzdur i farmazonów,tych inteligentów powyzej.Uwazasz ze psychologia kliniczna,badz pedagogika wczesnoszkolna badz logopedia czy studia prawnicze czy strikte humanistyczne są łatwe??hm jak by ci to wytłumaczyc zebys zrozumiał gosciu z niewiedzą,nie sa proste dla tych którzy chca wykonywac ten zawód.Sa praktyki sa egzaminy sa wymagania i uwierz mi nie kazdy sie nadaje,i nie wysyłaj na siłe dziecka na wymyslone przez siebie studia bo zryjesz mu psychikę i wtedy bedziesz potrzebował porady psychologa.Trzeba sie było uczyc a nie pisac głupoty choc nic straconego bo teraz jest tzw kształcenie ustawiczne -mysle ze wiesz co to znaczy:)
Akurat każdy z tych przedmiotów, które opisałaś ja miałam na studiach, zaś w formie o wiele bardziej rozszerzonej, bo jestem bliska uzyskania tytułu lekarza, i szczerze mowiąc pojęcia nie mam co w tych przedmiotach wymienionych jest trudnego, wymieniłaś jedne z prostszych przedmiotów, które ja miałam, i to nie jest luzik? Każdy ma jakieś swoje predyspozycje, i ten nauczyciel, pedagog i lekarz, nie neguję, że przedszkolanka to dobry zawód, musi mieć mocne nerwy, bo ja za żadne skarby świata nie zamieniłabym mojej medycyny na pedagogikę, z racji tego, że wiem, że bym temu nie podobała, i też nie uważam,że absolwenci tego czy innego kierunku to zera. Jedni mają cierpliwość do dzieci, inni lubią uczyć, jeszcze inni pracować w kopalni, ale niech mi nikt nie wmawia, że psychologia albo pedagogika to trudne kierunki do studiowania. Jeśli się coś lubi, nic nie jest przeszkodą i trudnością.
A ty nie pisz ze medycyna badz prawo jest teraz trudne...nawet do zdania bo jak powiadasz trzeba miec to cos i albo sie cos lubi i wtedy nic nie sprawia trudności.A co jest trudnego w medycynie??a co jest trudnego na Prawie jest tyle prywatnych uczelni,zaocznych i trzeba wkuwac regułki,kodeksy,łacine i trzeba tylko chciec.I juz nie piszcie bzdur na pedagogów i nauczycieli bo gdyby nie oni nie bylibyscie dzis ani lekarzami ani prawnikami ani fryzjerami ani psychologami ani kasjerami.
21:51 nie przesadzaj, że n-l w podstawówce ma jakiś wpływ na to kim zostaniemy. Dopiero akademiccy można powiedzieć przykładają się do tego. Lekarze, kosmetyczki, dermatolodzy, prawnicy wykładający na uczelniach mają jakiś tam wpływ ale nie n-l. No i jeśli ta medycyna taka łatwa to dlaczego mamy nadmiar nauczycieli a lekarzy brakuje? Skoro stopień trudności porównywalny to trzeba być głupcem aby uczyć w szkole za tyle ile lekarz bierze za dyżur nocny. Coś mi tu nie pasuje...
Lekarzy brakuje bo zeby zrobic specjalizacje trzeba miec duuzo pieniedzy a nie kazdego na to stac to po pierwsze i ogólnie studia medyczne sa bardzo kosztowne a kogo z Ostrowca na nie stac nielicznych,którzy posiadaja kasowych rodziców lub sami sa lekarzami wiem o czym mówie.
Ci bardziej zdolni absolwenci medycyny wyjezdzaja i robia praktyki i specjalizacje za granica nikt nie chce pracowac w Polsce bo sie ceni a płaca ciagle niska tak????tylko ze sa tez gabinety prywatne i tu kasa oj duza duza