Na Waryńskiego przy Biedronce błąkał się dzisiaj (24. 12) ładny, zadbany biało-bury kotek.
Miał założona granatową obrożę.
Czy komuś zginął?
Koty mają taką naturę że włóczyć się lubią ale wracają. Jesli miał obróżkę i był zadbany to znaczy ze ma dom ale jest na gigancie. Jesli nie trafi mu się jakiś nieszczęśliwy wypadek to wróci sam do domu. Ale moim zdaniem to nieodpowiedzialnosc właściciela że wypuszcza kota samego na dwór ewentualnie nie uważa żeby kot nie uciekł a potem ogłoszenia że zaginął albo płacz że samochód rozjechał.
Widziałam go kilka dni temu przy Mexie na Aleji
Mam nadzieję, że właściciel szuka tego kotka. Sam, myślę, że nie wróci. Zwierzak się włóczy w bardzo odległych od siebie terenach (jesli to ten sam widziany na Alei i na Waryńskiego). Jest ładny i jeszcze dobrze wyglądający, ale wyraźnie zestresowany i zagubiony.
Założyłam ten wątek i proszę, żeby osoby go czytające też ogłosiły informację o kotku na innych portalach, które odwiedzają.
Tym sposobem dało sie niedawno uratować błąkającego się dużego kremowego labradora.
Dzisiaj (31.01.2016) znowu widziałam tego kotka przy Biedronce na Waryńskiego.
Ten kotek to kociczka ,ma właścicielkę i się nie błąka tylko spaceruje i tak jak pani lubi zakupy więc często chodzi do biedronki.W obróżce ma numer telefonu na wszelki wypadek.