Ostrowiec Świętokrzyski - Widok na fragment miasta

Ostrowiec Świętokrzyski www.ostrowiecnr1.pl

Szukaj
Właściciel portalu


Logowanie

Zaloguj się, aby zbaczyć, kto jest teraz on-line.
Aktualna sonda
Czy jesteś zadowolony z granitowych chodników powstających w centrum miasta?
Aby skorzystać
z mailingu, wpisz...
Korzystając z Portalu zgadzasz się na postanowienia Regulaminu.
            • Post nadrzędny dla poniższego tego posta o numerze 80

              Odp.: Bezstresowe wychowanie, czyli hodowla dzieci

              wydaje mi sie że oprócz oczywiście rodziców na wychowanie dzieci ogromny wpływ maja panie we wczesnym etapie nauczania w szkole, tj klasy 1-3. To jest Pani przez duże P, która ma/powinna miec wielki autorytet u dzieci. taki wiek to najlepszy a zarazem chyba ostatni moment kiedy kulturalne nawyki łatwo wykształcić. Starsza córka trafiła na panią która przywiazywała ogromna wage do tego aby mowic dzien dobry (rowniez rodzicom kolegów z klasy!!), dziekuję, nie przerywać dorosłym, traktowac z szacunkiem kolegów. Egzekwowała to uparcie, stanowczo ale z wdziekiem. Sama poświecała rozmówcom maksimum uwagi. Młodsza córka trafiła na pania która była stanowcza ale jedynie w egzekwowaniu wiedzy. Trudne tematy zamiatała pod dywan, nie przekazywała złych uwag rodzicom w imię hasła: a my (JA) tu sobie swietnie radzimy. Dzis zadne z tych dzieci nie powie innemu rodzicowi dzień dobry, jest miedzy nimi wiele zatargów, które kryją przed rodzicami (bo ukrywali juz przed swoją pania). jestem przekonana że to że starsza córka jest "tak dobrze uło,żona" zawdzieczam własnie pani. Mimo że obu zwracałam często uwagi dot. zachowania uważam że ogrom czasu jaki te panie spędzają z naszymi dziecmi stwarza doskonala szanse na to aby mieć kulturalne spoleczenstwo. Niestety nie kazda pani czuje misję ...

              Gość_ggość
              Zgłoś
              Odpowiedz
              • Odp.: Bezstresowe wychowanie, czyli hodowla dzieci

                Masz rację 13:51, nie raz usłyszałam, a pani mówiła to i to. Nie tak mam to zrobić, bo pani tłumaczyła inaczej. Jednak jeśli rodzice nie utrwalą tego co wpajała im nauczycielka to nic z tego nie będzie. Wiesz, dziecko już od przedszkola ma wpajane że np. na drugą stronę ulicy przechodzimy po pasach a co często robią rodzice? Ciągną dzieciaka na drugą stronę poza pasami. Owszem wiele rzeczy poznają w szkole, ale jeśli rodzic nie nauczy żeby kłaniać się sąsiadom, to kto tego nauczy? Mówienie w czasie lekcji a w przypominanie w czasie konkretnych codziennych sytuacji to całkiem co innego. Myślę, że jeśli rodzice to fajni ludzie , sympatyczni, kulturalni, nieroszczeniowi, niewykłócający, nie plotkarze to takie same są dzieci. Pewnie, zdarzają się wyjątki. Jeśli dziecko w domu ma chamskich rodziców, kłócących się wokoło z każdym, narzekających, "jeżdżących po każdym", nieszanujących innych, to jakie może być ono? Tacy rodzice nic złego nie zobaczą u swojej pociechy, skoro tacy sami są. Dlatego na forum kilkoro się "pulta" i innych od dewot wyzywa, no bo ich dzieci są super. Zawsze było, że starsi narzekali na młodych, ot walka pokoleń. To normalne. Jednak nie jest normalne, że obecnie tyle jest niekulturalnych złośliwych dzieci i młodzieży. Są też i super dzieciaki i super młodzież.

                Gość
                Zgłoś
                Odpowiedz
                • Odp.: Bezstresowe wychowanie, czyli hodowla dzieci

                  Nauka takich zwrotów jak "dziękuję, dzień dobry" jest śmieszna. To dziecko wynosi z domu. Moja do przesady każdemu się kłania. A z tymi pasami to już parodia. Nie widzę takich przypadków, za to są mandaty. Dzieci uczą się od siebie. Te małe do przesady mówią to "dzień dobry", nie znam dziecka a ono się kłania. I ta twoja teoria, że jak rodzice źli to i dziecko nijak się ma do rzeczywistości, a przykłady możnaby mnożyć. Mało dzieci jest kopią rodziców i we własnej rodzinie wystarczy się rozejrzeć. A niestety dewotek na tym forum jest mnóstwo. Wiecznie oceniacie, plotkujecie... Jaki to ma sens? Jakbyś mógł gościu z 9:20 odpowiedzieć? Byłabym wdzięczna.

                  Eulalia
                  Zgłoś
                  Odpowiedz
                  • Odp.: Bezstresowe wychowanie, czyli hodowla dzieci

                    Eulalio chyba żyjesz w jakimś innym świecie. Z pasami to parodia? Zobaczyłabyś, gdybyś chciała. Kiedy są mandaty to są. To nie chodzi o dzień dobry itp. Możesz mi wierzyć lub nie, nie zależy mi na tym, ale dzieci co kopią rodziców w mojej rodzinie nie widziałam. Nie jest powiedziane, że nie zobaczę. Dziecko kopiące rodzica? Dla ciebie to ok? Dla mnie to nie jest normalne. Ja rozumiem dziecko z ADHD, ale to znaczy że jest ich coraz więcej. Jednak wracając do tematu. Wg ciebie w naszym społeczeństwie jeśli chodzi o wychowanie dzieci jest ok a ci wytykający to dewotki. Fajne podejście do sprawy. Dziwne, że tyle złego wśród dzieciarni się dzieje, a ty nie dostrzegasz. Tyle wokół bije na alarm, jakie rośnie pokolenie roszczeniowe, ty uważasz że ok. Masz prawo. A wiesz dlaczego w wielu krajach woli się szkoły prywatne? Bo w nich jest dyscyplina. I nie ma to nic do rzeczy, że rodzic płaci za szkołę. Tam minęło zachłyśniecie się luzackim wychowaniem, nie wymaganiem od dzieci i wraca się do dyscypliny. Uprzedzę cię, to nie chodzi o bicie. Jestem przeciwniczką nawet klapsów. Bicie jakiekolwiek dziecka świadczy o bezsilności rodzica. Dorosły zawsze jest na wygranej pozycji. A z drugiej strony, rodzic to nie kumpel, patrzący przez palce. Dzieci muszą wiedzieć co mogą czego nie mogą, co im wolno a czego nie wolno, wtedy czują się bezpieczne. Zresztą poczytaj poszperaj w książkach, że nie ma nic gorszego jak bezstresowe wychowanie, bo nie przygotowuje do życia w społeczeństwie.

                    Gość
                    Zgłoś
                    Odpowiedz
              • Post nadrzędny dla poniższego tego posta o numerze 83

                Odp.: Bezstresowe wychowanie, czyli hodowla dzieci

                12.02 jak wymagać od dzieci kultury, jak dorośli takie buraki?

                Dzieci niezaleznie od tego, kto lody sprzedaje, powinny mówić dzien dobry. Czy Ty na urlopie przestajesz kłaniac się sąsiadce, bo masz luz, blus? Ja nawet kłaniam się smietnikarzowi, ktory przyjedzie dodomu odebrac kubły ze śmieciami, i zwracam się do niego per pan. Nie traktuję z góry osób, które wykonują gorsza pracę ode mnie, bo nie wiadomo, kim są i co moga jeszcze w zyciu robic.

                Gość
                Zgłoś
                Odpowiedz
                • Odp.: Bezstresowe wychowanie, czyli hodowla dzieci

                  :) nie wiadomo kim są i co mogą w życiu robić. To znaczy, że mówisz śmieciarzowi dzień dobry, bo może być kiedyś prezydentem, czy dlatego, że jest człowiekiem, jak ty? Podobno dzień dobry mówi pierwszy ten, kto jest lepiej wychowany.

                  Gość
                  Zgłoś
                  Odpowiedz
          • Post nadrzędny dla poniższego tego posta o numerze 79

            Odp.: Bezstresowe wychowanie, czyli hodowla dzieci

            Ona sama da radę z wychowaniem swoich dzieci, najgorsze są te dzieciaki, których rodzice na siłę wychowują i są tacy dumni a oni spod spódnicy mamuni do poprawczaka trafiają. Za rady wszyscy dziękujemy, jednak dzieli nas chyba ze 2 pokolenia, więc zupełny brak pojęcia o wychowaniu jestem tu w stanie zrozumieć.

            Gość
            Zgłoś
            Odpowiedz
            • Odp.: Bezstresowe wychowanie, czyli hodowla dzieci

              I jak tam, wasze "pociechy" juz gotowe do roku szkolnego???

              Gość
              Zgłoś
              Odpowiedz
              • Odp.: Bezstresowe wychowanie, czyli hodowla dzieci

                wychowanie dzieci nie zalezy tylko od rodzicow,rowniez od srodowiska,kolegow,szkoly,telewizji,dzisiaj nie mamy na to zadnego wplywu,niestety.

                Gość
                Zgłoś
                Odpowiedz
              • Post nadrzędny dla poniższego tego posta o numerze 92

                Odp.: Bezstresowe wychowanie, czyli hodowla dzieci

                A twoje "idealne" dziecko gotowe?

                Gość
                Zgłoś
                Odpowiedz
                • Odp.: Bezstresowe wychowanie, czyli hodowla dzieci

                  pewnie że hodowla, na czipsach i hamburgerach, co drugie otyłe

                  Gość
                  Zgłoś
                  Odpowiedz
                  • Odp.: Bezstresowe wychowanie, czyli hodowla dzieci

                    Tez zauwazylam.

                    Gość
                    Zgłoś
                    Odpowiedz
                  • Post nadrzędny dla poniższego tego posta o numerze 96

                    Odp.: Bezstresowe wychowanie, czyli hodowla dzieci

                    Jak widzę współczesnych rodziców, to czasem zastanawiam się kto im pozwolił mieć dzieci.

                    Gość_eko
                    Zgłoś
                    Odpowiedz
                    • Odp.: Bezstresowe wychowanie, czyli hodowla dzieci

                      Kto? my przecież obecni rodzice to nasze dzieci. Smutne to ale prawdziwe.

                      Gość_Ola
                      Zgłoś
                      Odpowiedz
                  • Post nadrzędny dla poniższego tego posta o numerze 97

                    Odp.: Bezstresowe wychowanie, czyli hodowla dzieci

                    o patrz a moje mają niedowagę a jedzą chipsy.

                    Gość
                    Zgłoś
                    Odpowiedz
    18 postów w tym wątku zostało wyłączonych z wyświetlania ze względu na sprzeczność z Zasadami Forum lub czasowo. Możesz wyświetlić wątek wraz z tymi postami.
    
    - Ogłoszenie społeczne -

    - Reklama -

    - Reklama -

    - Reklama -
    - Reklama -