Mimo panującego w Polsce dwucyfrowego bezrobocia, urzędy pośrednictwa pracy borykają się z brakiem zainteresowanych podjęciem pracy. Wicedyrektor stołecznego Wojewódzkiego Urzędu Pracy Aleksander Kornatowski alarmuje, że aż 40% osób zarejestrowanych w Powiatowych Urzędach Pracy szuka pracy pozornie.
a ja się nie dziwię,znajomy opowiadał ostatnio,ma zasiłku 800 zł,dostał z UP propozycję pracy jakiejś tam sezonowej za ... 760 zł do ręki (płatne za godzinę,z miesiąca wychodzi 760 zł). Logiczne,że lepiej takiej osobie sie opłaca zdobyć pracę choćby sezonową i na czarno a do tego mieć zasiłek.
Wyżyj tu za 800 opłaty a gdzie życie za co kupi jedzenie ? też się nie dziwię sami niech pracują za te pieniądze.W naszym pięknym kraju nędza jak komuś brakuje do emerytury to tragedia gdzie dorobi a i młody nie che robić za marne grosze .
Czasy naiwnych pracowników się skończyły. Nikt za grosze nie będzie pracował, tak jest w każdym normalnym kraju. Tyle, że tam socjal wynosi tyle co u nas niezła pensja. Niemiec czy Hiszpan za 300 czy 400 euro nie będzie pracował. Cieszę się, że i u nas wzrasta ta świadomość. Biadolą jak zwykle tylko nasi "pracodawcy".
Wychowanek TVN i chorej propagandy.
Pozabierać zasiłki to się wezmą do roboty. Dlaczego wszyscy pracujący mają robić składkę na nierobów? Nie pracujesz - nie jesz. Proste.
W naszym mieście tylko takie małe zarobki ,jakoś w innych ludzie żyją na pewnym poziomie warto wziąć pod uwagę to i odpowiednio zagłosować i podziękować tym ,którzy nic nie zrobili by żyło się lepiej i by młodzież została tu a nie wyjeżdżała za granicę .Za parę lat znikniemy z horyzontu ,już teraz to widać na ulicy trzech starych jeden młody.Więc pomyślmy co będzie jak nasze rodziny będą gdzieś daleko z stąd.
Weźmie zasiłek ale matka czy ojciec ubierze i da żryć. Znam wielu po 40-ce na utrzymaniu rodziców ale oni wiecznie żyć nie będą. A zasiłek kiedyś się kończy. Lepiej mieć to 800 zarobione niż 0 znalezione. Popieram gościa z 23.06.
Bo bezrobotny nie może dorobić nawet 20 zł. Musi ten fakt zgłosić do UP, gdzie zostaje wyrejestrowany. Więc normalnym jest, że zasiłek jest większy niź takie zarobkowanie. Nie ważne, że umowa jest śmieciowa, czy zlecenie czy dzieło, masz ten fakt zgłosić i nie możesz dorobić choćby 1 gr bez zgłoszenia i wyrejestrowania się z UP. Emeryt za to może dorobić do swojej często nie małej emerytury. Takie mamy prawo w Polsce.
http://kielce.gazeta.pl/kielce/1,47262,16957684,Chce_zatrudnic_bezrobotnych__ale_znalezc_ich_nie_moga_.html
Nie powielajcie co Wam propaganda TVN PO podaje na tacy . Spróbuj jeden z drugim znaleźć pracę w Ostrowcu lub poza nim w obrębie 60 km . TEJ PRACY PO PROSTU NIE MA .. i nie pomoże zaklinanie rzeczywistości z telewizora przez jakiegoś "tłustego kota".
Słabo szukasz albo masz słabe przygotowanie.
Może się powtarzam,ale pracy jest od groma i do tego za darmo.
Tak za darmo to tylko chcą,żeby pracować.
"Nasze wynagrodzenia są mniej więcej dwukrotnie zaniżone w stosunku do wydajności, którą osiągamy – ocenił prof. Mieczysław Kabaj z Instytutu Pracy i Spraw Socjalnych.
Niższe średnie zarobki odnotowano tylko w Bułgarii, Rumunii, na Litwie, Węgrzech i Łotwie. Więcej niż w Polsce, samotny singiel zarabiał w ubiegłym roku m.in. w Estonii (9392 euro rocznie) oraz Czechach (8879 euro). Na czele zestawienia znalazła się Szwajcaria (59 357 euro). Za nią uplasowały się Norwegia (47 546 euro), Luksemburg (37 426 euro) oraz Szwecja (33 984 euro).
Prof. Kabaj powiedział portalowi Money.pl, że poziom płac w Polsce nie przystaje do wydajności, jaką osiągają polscy pracownicy. Problem ten dostrzegł również Andrzej Sadowski, wiceprezydent Centrum im. Adama Smitha.
– Jesteśmy jednym z trzech najciężej pracujących narodów na świecie. Ponieważ polscy pracodawcy nie są w stanie odpowiednio tego wycenić, wielu Polaków emigruje i za granicą otrzymuje pensję adekwatną do włożonej pracy – zauważył Sadowski. "