Gościu z 17:59 zgadzam się z Tobą w 200% ciekawe ilu wtedy robiłoby kampanie i chodziło po domach
Do gościa z godz.17:59 nie o wynagrodzenie tu chodzi lecz o miejsce pracy w budżetówce dla kogoś z rodziny(każdy ma bezrobotnych wśród swoich bliskich)Pewne stanowiska pracy są bezcenne,a dziwnym trafem są obsadzane przez krewnych członków rady miasta i powiatu.
Nie tylko w Ostrowcu tak się dzieje. Na zachodzie jest tak samo, a dokładniej w Wielkiej Brytanii. Niedawno były wybory do gmin, kilka dni przed wyborami zaczęły się schadzki do domów. Każdy startujący przychodził i przekonywał dlaczego najlepiej było by go wybrać. Najlepsze było to, kiedy przyszedł pan z partii która stara się ograniczyć prawa imigrantów i przekonywał mnie imigranta żeby na niego zagłosować
wyjechał na pół roku w Gb szorować ulice i wpowiada się ''per na zachodzie'', dulszczyzna i cepelia.
Mariusz0987654321 czy Ty jesteś jednym z nich??????????bo takie bzdury piszesz
Jaaasne, demokracja tak, ale ta typu - mediokracja.
Elementy demokracji ateńskiej (bezpośredni kontakt między wybieranym a wybierającym, jako forma dwustronnej debaty) - won, bo mogą być groźne i nie zagwarantują realizacji celów medio-strategii.
Wreszcie koniec, skończył się ten cyrk :/