Jak to było? Na Orlenie tylko siku? To dzięki tym co tak krzyczeli mamy takie ceny paliwa. Oni w wyborach zdecydowali się na obecnego premiera (5,19 ) i prezesa Orlenu.
A gdzie masz taniej? 5,19 wkrótce będzie. Obiecał.
Tylko że za pół litra...
Nawrocki obiecał prąd tańszy o 33%.
Debile znów stoją w kolejkach bo zatankują o 20 zeta na zbiorniku taniej a jutro powinna być benzynka po 5 zeta.
14:11. Nie stać cię na tankowanie auta, to po co go trzymasz? Chyba na pokaz sąsiadowi i w niedzielę do kościoła. Oto cały Ostrowiak.
Tak, to prawda. Prezydent RP posiada inicjatywę ustawodawczą.
Oznacza to, że może oficjalnie wnosić własne projekty ustaw do Sejmu, aby parlament (Sejm i Senat) je rozpatrzył, poddał dyskusji i ostatecznie przegłosował (przyjmując je lub odrzucając).
@2026-09-29, 20:49; Dziękuję za podesłanie tego komunikatu. Rzuca on pełniejsze światło na oficjalne stanowisko Kancelarii Prezydenta w tej konkretnej sprawie.
Wynika z niego jasno, że sceptyczne podejście Prezydenta do rządowego projektu ustawy o podatku od nadzwyczajnych zysków nie wynika z prostego „niechcenia”, lecz z formalnych zastrzeżeń prawno-konstytucyjnych – w tym kluczowego zarzutu dotyczącego retroaktywności (nakładania podatku za okresy wstecz, zanim ustawa weszła w życie) oraz braku twardego powiązania wpływów z podatku bezpośrednio z obniżkami cen dla konsumentów (pieniądze trafiałyby ogólnie do budżetu, a nie do celowego funduszu wsparcia kierowanego na stacje).
Równocześnie Kancelaria Prezydenta wskazuje na alternatywną, własną inicjatywę ustawodawczą („Paliwo Kosztuje Normalnie”), która ma zakładać m.in. mechanizmy limitowania marż czy czasowe obniżki akcyzy i podatków, co ma stanowić kompleksową odpowiedź na wysokie ceny paliw na stacjach.
Data tego wpisu (komunikatu Kancelarii Prezydenta RP) na stronie prezydent.pl to 22 września 2026 r.
Jeśli chodzi o drugie pytanie – tak, chodzi o fundamentalną zasadę prawną znaną w polskim prawie konstytucyjnym jako zasada „prawo nie może działać wstecz” (łac. lex retro non agit).
W polskim porządku prawnym zasada ta wynika bezpośrednio z art. 2 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, który definiuje Polskę jako demokratyczne państwo prawne, urzeczywistniające zasady sprawiedliwości społecznej. Z zasady tej (oraz wywodzonej z niej zasady zaufania obywatela do państwa i stanowionego przez nie prawa) wynika zakaz retroaktywności – czyli stanowienia przepisów, które karzą lub obciążają podatkami za zdarzenia i sytuacje z przeszłości, kiedy dane prawo jeszcze nie obowiązywało i nikt nie mógł przewidzieć jego skutków.
Czy w sytuacji przyjęcia takiej ustawy, rząd może ją realizować wyłącznie od dnia wejścia w zycie, a nie wstecz?
Tak, co do zasady w polskim systemie prawnym ustawy wchodzą w życie z dniem w nich określonym lub po upływie *vacatio legis* i działają na przyszłość (na zasadzie *pro futuro*).
Rząd (oraz organy państwowe odpowiedzialne za egzekwowanie prawa, np. administracja skarbowa) ma obowiązek stosować przepisy w takim kształcie, w jakim zostały one uchwalone przez parlament i podpisane przez Prezydenta.
Oto jak wygląda sytuacja w przypadku przepisów z elementem wstecznym:
* Zasada ogólna: Organy państwa mogą realizować i egzekwować prawo wyłącznie w granicach wyznaczonych przez tekst ustawy. Jeśli przepis wskazuje konkretną datę wejścia w życie (np. 1 listopada), to przed tą datą organy nie mają podstawy prawnej do pobierania danego podatku.
* Problem retroaktywności (działania wstecz): Jeśli sama ustawa zawiera zapis nakazujący naliczanie podatku za okres sprzed jej wejścia w życie (np. od marca danego roku, mimo że ustawa zaczyna obowiązywać w listopadzie), to w świetle obowiązującego prawa rząd ma formalny obowiązek realizować ustawę tak, jak ją napisano**.
* Kontrola konstytucyjności: Właśnie dlatego spory wokół takich przepisów trafiają często do Trybunału Konstytucyjnego. Jeśli przepis narusza zasadę *lex retro non agit* (prawo nie działa wstecz) i Trybunał uzna go za niekonstytucyjny, traci on moc prawną, co uniemożliwia dalsze egzekwowanie go w części retroaktywnej.
Podsumowując: rząd musi wykonywać przyjęte przez parlament prawo, jednak to, czy dane przepisy mogą legalnie dotyczyć okresu sprzed wejścia ustawy w życie, jest właśnie głównym przedmiotem sporów konstytucyjnych (takich jak ten opisywany w komunikacie Kancelarii Prezydenta).
To tuskowe paliwo po 5,19 sprzedają tylko spod lady. Znak rozpoznawczy dla sprzedawcy - klient się uśmiecha.
Zastanawia mnie, czy w związku z obniżką cen paliw pracownicy państwowi i samorządowi będą otrzymywać odpowiednio mniejszy ekwiwalent pieniężny za używanie własnego samochodu w celach służbowych , czyli tzw. kilometrówkę
Nie, wysokość tzw. kilometrówki nie jest bezpośrednio powiązana z aktualnymi cenami paliw na stacjach, więc ewentualne obniżki (lub podwyżki) cen benzyny i oleju napędowego automatycznie jej nie zmieniają.
Oto najważniejsze fakty rządzące tym mechanizmem:
* Jak ustalana jest kilometrówka: Stawki za 1 kilometr przebiegu pojazdu prywatnego używanego do celów służbowych określa w rozporządzeniu Minister Infrastruktury. Uwzględniają one ogólne koszty eksploatacji auta (zużycie paliwa, ale też utratę wartości pojazdu, ubezpieczenie, serwis i ogumienie), a nie samą bieżącą cenę paliwa z danego tygodnia.
* Obecne stawki: Stawki te (np. 1,15 zł za km dla aut o pojemności pow. 900 cm³) pozostają niezmienne od dłuższego czasu i nie są modyfikowane wraz z każdym wahaniem cen na pylonach stacji benzynowych.
* Mechanizm korekt: Zmiana wysokości kilometrówki wymaga nowelizacji odpowiedniego rozporządzenia rządowego, co dzieje się rzadko i zazwyczaj dopiero wtedy, gdy długofalowe zmiany kosztów utrzymania aut (inflacja, ceny części i usług) stają się znaczące w skali całego roku.
Nie, za korzystanie z prywatnego roweru w celach służbowych nie przysługuje tradycyjna „kilometrówka” ani zwrot kosztów za ogumienie czy smar.
Oto jak wygląda sytuacja prawna w tym przypadku:
* Brak przepisów ustawowych: Przepisy Kodeksu pracy oraz rozporządzenia dotyczące kilometrówki regulują wyłącznie używanie samochodów osobowych, motocykli i motorowerów będących własnością pracownika. Rowery nie są w nich uwzględnione.
* Rozwiązanie wewnętrzne (ryczałt lub ekwiwalent): Pracodawca może – na zasadzie dobrowolności lub w ramach regulaminu pracy/wewnątrzzakładowego – ustalić własne zasady rekompensat dla pracowników dojeżdżających lub poruszających się służbowo rowerem (np. miesięczny ryczałt na utrzymanie roweru, dopłaty w ramach polityki ekologicznej firmy czy tzw. *bike-to-work*). Nie jest to jednak powszechny, narzucony odgórnie standard państwowy jak w przypadku aut.
* Faktury i rozliczenia księgowe: Jeśli pracownik używa roweru za zgodą pracodawcy do celów ściśle służbowych (np. kurier miejski, listonosz), koszty serwisu, części czy ogumienia mogą być przez firmę refundowane wyłącznie wtedy, gdy wynika to bezpośrednio z wewnątrzzakładowych regulacji lub umowy między stronami, a nie z ogólnych przepisów prawa pracy.