Serio? Udowodnij, że masz rację.
Oczywiście. Zwłaszcza jeśli odwagę myli się z bezczelnością, a pewność siebie z przekonaniem, że każda myśl zasługuje na publikację. Wtedy rzeczywiście można „mieć tyle, na ile się odważysz” — głównie powodów, żeby inni przewracali oczami. Ale każdy żyje według swoich zasad. Niektórzy po prostu mają ambicje, żeby były odrobinę mądrzejsze.
Żeby w ryj dostać, trzeba być odważnym, żeby w ogóle wejść na ring. Dawaj na ring, zaraz cię zniszczę!
Pochwała zuchwałości ma sens. Jeśli tylko komuś brak charakteru pozwala na takie zachowania, to są one faktycznie premiowane w społeczeństwie. Normalni, kulturalni ludzie z zasadami spotykając się z zuchwałością ulegają jej.
Nie chciałabym mieć nikogo takiego wśród znajomych ale potwierdzam z licznych obserwacji, że to działa.
Dokładnie na zasadzie, że gówna się nie dotyka, omija z daleka, bo w bezpośrednim kontakcie co najmniej śmierdzi.