ostatnio w internecie widziałam ze szukaja kogos do pracy w barze bistro na focha stawka 6 zł/h ciekawe kto im tam pojdzie jak morzna tak upokarzać ludzi?
witam ,jakieś 2 miesiace temu skladałam tam cv na olx.pl i za dwa dni dostałam telefon i to jeszcze w NIEDZIELE o godz.ok 15... abym za godzine lub dwie pojawiła sie w bistro bo z chcecia by mnie przyjeli ale zebym przyszła na pare dni sparawdzenia...czy sie nadaje masakra i to w dodatku za 6zł .Racja to kpina co sie dzieje w Oc-u... Od razu odmówiłam!!!
Dziewczyny, nie zgadzajcie sie na niewolnictwo!
To nie jest tylko w tym miejscu, w całym Ostrowcu tak jest. Mogę wymienić kilka firm w których za taką lub podobną prosta pracę płacą po 6 zł/h i znajdują się pracownicy. Dopóki znajdzie się ktoś chętny na taką stawkę, na tyle ogarnięty żeby daną pracę wykonywać i nie uciąć sobie rąk przy tym to żaden pracodawca nie zapłaci więcej - to jest aż takie proste i żadne zaklęcia i nasze gadanie tego nie zmieni.
A co powiedzieć na 6-miesięczny staż z PUP (czyli jakieś 850 zł mc) w centrum sprzedaży ubezpieczeń, gdzie od pracownika wymaga się konkretnych umiejętności i predyspozycji oraz kwalifikacji żeby w ogóle był godzien wykonywać tą pracę? To też wychodzi jakieś 6 zł/h, bo pracodawca wychodzi z założenia że jego czas potrzebny na przeszkolenie pracownika jest cenny i drogo kosztuje. I tak to się właśnie kręci.
rozniez mamo to samo jestem na stazu 5 miesiecznym ..i wymagaja bardzo duze nawet przez 8 h nie mam przerwy tylko raz tak szybko cos przegryzę wogole brak słów na to co sie dzieje w naszym miescie. A po pieciu miesiacach znow na bezrobocie a pracodawca bierze nastepnego naiwnego stazyste..(.szok) a interes sie im kreci a pup bedzie sie chwalił ile przyznał staży w roku.
Nie masz zdaje się pracować na stażu 8h dziennie jak pełnoetatowy pracownik. Przysługują Ci też pewne prawa. Podstawa jest znajomość przepisów żeby nie dawać się wykorzystywać, jest ich wiele w przypadku staży.
sami niech sobie stoja za te 6 zl paranoja
960 zł netto za 160 godzin pracy ? Ufff....
Kupa kasy - z naciskiem na słowo "kupa". Nic tylko brać i można już układać sobie życie.
Ale to staż. A gdzie w ogóle chcą na staż do ubezpieczeń? Koleżanka zaczęła właśnie się rozglądać. Swoja drogą nie porównuj zasuwania w barze do siedzenie w biurze, nudzenia się, czy posprzątania a jak się klient trafi to i ja bym mu znalazł korzystne ubezpieczenie choć nigdy się tym nie zajmowałem. Wystarczy, że sobie szukałem. To akurat dobra stawka jak za staż w takim miejscu.
Ale w barze też się coś wymaga. Jakież trzeba mieć ukryte talenty i predyspozycje do obliczenia ubezpieczenia i wydrukowania polisy? Moja znajoma po zawodówce skończonej ze sporym opóźnieniem poszła do LO zaocznego, zrobiła jakiś kurs i daje sobie radę nie gorzej niż inni. A liczyć zapewniam cię, ze nie umiała, beztalencie totalne a daje radę nie gorzej niż inni. W tej pracy dziś wystarczy obsługa komputera a już dzieci w 1kl, się tego uczą. Sprzedaż jak w mięsnym ale wygodniejsza bo na siedząco i klientów o wiele mniej.
Też miałam tam składać cv ale ogłoszenie na olx pojawia się co jakiś czas wiec pomyslalam że cos nie tak musi być z ta oferta
Czyli wg Twojego rozumowania pracownik biurowy, umysłowy, odpowiedzialny za obliczenia i finanse jest niżej w stopniu zaszeregowania zawodowego niż kelnerka w barze? Bo tak to można zrozumieć że w biurze może pracować jakaś noga po zawodówce, a do baru trzeba umieć więcej, może jeszcze mieć studia?