Pieniądze przepadły, komputery zabrali, a podobno, że tam nigdy nie było banku.
nie bylo banku bo to plaowka partnerska byla, prywatna ...na zasadzie franczyzy, wlascicielka zalozyla i robiła wały,ludziom wyplacila z kont podobno niezła kase dlatego wzywaja na policje
Placówka partnerska, to jedna z form działania Banku wymyślona i organizacyjnie przygotowana przez Bank.
Bank w 100% odpowiada za wszelkie partnerskie, franszyzowe itp swoje placówki.
Po prostu Bank dał ciała i teraz próbuje się separować od swojego partnera działającego w jego imieniu i na jego rzecz.
Kto by pomyślał. Taka mila sympatyczna wlascicielka i takie walki na biednych ostrowieckich klientach robila. Co ona myślała ze to nie wyjdzie? Mąż z dzieckiem teraz zostanie sam na długie lata. A pracownicy na lodzie bez wyplaty ...