Zajechałem do Bałtowa nie byłem tam już od ponad roku - i co mnie przeraziło mała mirinda w butelce 0,33l - kosztuje 5 zł masakra tak drogo to nigdzie nie płaciłem.po prostu szok.
Jedż na Krzemionki kawa w plastikowem kubku 10 zł,jedzonko ze sloika za 4,50 po 10 zł-to są ceny europejski(bez jej jakosci)
Ciekawe ile moich postów będzie oczekiwać na weryfikację.To debil jakiś weryfikuje i jako moeszkaniec Ostrowca od przdziedów mam go w dupie...
obiady tam strasznie drogie
jak by tam nie było lichotów to byście płakali ze w sklepie tylko proste wino
Licho tom już więcej tam nie pojadę.
Bałtów ma drogie wejściówki nawet na zwierzyniec.Juz lepiej do innego miasta do zoo jest zdecydowanie taniej.
Ja kupowalem na targowciy 1l pepsi 4zl ;o
Bałtów to wiocha beznadzieja drożyzna omijajcie z daleka.Cwaniaki trzepią kasę że hej.