NA SUWNICY NIE MOZNA UZYC DEFIBRYLATORA; CZLOWIEK WINIEN BYC ZNIESIONY PRZEEZ ,,KOLEGOW ,,
TYLKO KULTURALNY CZLOWIEK UŻYWA SŁOWA PRZEPRASZAM
nie widzę tu winy lekarza. nikt nie jest idealny. a skoro pogotowie wiedziało o chorym na wysokości powinno wysłać zespól z lekarzem mężczyzna i powiadomić straż.
Po pierwsze ratownik(lekarz) przed udzieleniem pomocy ma ocenić bezpieczeństwo, prawda jest taka, że nikt potem nie wynagrodzi mu bohaterskiego ratowania i nikt nie odda mu straconego zdrowia. Bezpieczeństwo zawsze na 1 miejscu
Jestem pacjentem Pani K.Sudowej od ok.30 lat i mam o niej jak najlepszą opinię . Chyba to jakaś pomyłka ???
Ciekawe co za beznadziejny adwokat jej bronił.Namówił ją do przyznania się a i tak dostała to co chciał prokurator.
Brawo Gość_idiota BRAWO
Popieram opinię ;gościa idioty;,wara od Pani Sudowej!!!
Skoro sie przyznała do winy, dostała 7 miesięcy w zawieszeniu na 2 lata i grubo ponad 10 tys zł kary to jednak nie jest bez winy. Biegli lekarze medycyny pracy i biegły kardiolog udowodnili jej ze nie powinna stwierdzac zgonu, bo nie było takich oznak, tylko wezwać karetkę i prowadzić akcje reanimacyjna. Nawet w artykule napisano ze teraz wie ze mogla zrobić więcej. Skoro podpisuje sie umowę z takim zakładem pracy to trzeba wiedzieć w jakich warunkach trzeba będzie udzielać pomocy. Pozdro dla obrońców p. dr.