Niestety prezydent otacza sie slabymi ludzmi. Oni nigdzie pracy nie znajda bo za duzo nie potrafia a i robic sie nie chce. Niedlugo tylko oni zostana sami jak wszyscy stad wyjada.
Ta baba to już powinna siedzieć pod piecem, a nie truć środowiska urzędniczego. Babki do darcia pierza, niech młodsi popracują.
A. Łakomiec został wybrany na prezydenta mniejszością głosów, tj. nie uzyskał poparcia co najmniej połowy ogółu osób uprawnionych do głosowania.
W polskich gminach (w tym miastach na prawach powiatu) zasady działania określa m.in. Ustawa o samorządzie gminnym. To ona reguluje rolę prezydenta miasta i jego zastępców (wiceprezydentów). Poniżej wyjaśniam krok po kroku, jak to działa w praktyce.
## [1] Na czym polega „nadzór” wiceprezydenta?
Formalnie
* Wiceprezydent nie jest samodzielnym organem gminy.
* Jest zastępcą prezydenta miasta.
* Działa na podstawie upoważnień udzielonych przez prezydenta.
* Zakres obowiązków określa:
- zarządzenie prezydenta,
- regulamin organizacyjny urzędu,
- wewnętrzny podział kompetencji.
W praktyce oznacza to, że:
Jeśli w mediach czytasz, że wiceprezydent „będzie odpowiadał za oświatę, kulturę i sport”, to znaczy, że:
* nadzoruje wydziały urzędu (np. edukacji, kultury),
* koordynuje pracę jednostek organizacyjnych (np. szkół, domów kultury),
* przygotowuje projekty uchwał dla rady miasta,
* opiniuje budżety podległych jednostek,
* reprezentuje miasto w sprawach z danego obszaru,
* podejmuje decyzje administracyjne – jeśli ma stosowne upoważnienie.
Ale ostateczna odpowiedzialność prawna i polityczna spoczywa na prezydencie miasta.
## [2] Czy wiceprezydent ma realną władzę?
Tak – ale w granicach delegacji.
Może:
* podpisywać decyzje administracyjne (jeśli ma pełnomocnictwo),
* wydawać polecenia dyrektorom wydziałów,
* reprezentować miasto na zewnątrz.
Nie może:
* działać sprzecznie z wolą prezydenta,
* podejmować decyzji wykraczających poza swój zakres.
## [3] Jak sprawdzić, co faktycznie robią wiceprezydenci?
Możliwości jest kilka:
1. BIP (Biuletyn Informacji Publicznej)
Każde miasto ma swój BIP. Znajdziesz tam:
* zarządzenia prezydenta o podziale kompetencji,
* pełnomocnictwa,
* zakres nadzoru,
* oświadczenia majątkowe,
* rejestr zarządzeń i decyzji.
Wystarczy wpisać w Google: „BIP + nazwa miasta + zarządzenie podział kompetencji wiceprezydentów”
2. Rejestr decyzji i zarządzeń: W BIP często widać, kto podpisywał konkretne dokumenty.
3. Prawo do informacji publicznej
Na podstawie Ustawa o dostępie do informacji publicznej możesz złożyć wniosek i zapytać np.:
* ile decyzji podpisał dany wiceprezydent w 2025 r.,
* ile spotkań odbył w ramach nadzoru,
* jakie zadania realizował,
* jakie efekty osiągnięto.
Urząd musi odpowiedzieć (zwykle w 14 dni).
4. Rada Miasta. Radni:
* mogą zadawać interpelacje,
* kontrolować działania prezydenta,
* analizować wykonanie budżetu,
* powoływać komisje rewizyjne.
## [4] Czy wiceprezydenci ponoszą odpowiedzialność?
Polityczną
* Odpowiadają przed prezydentem.
* Prezydent może ich w każdej chwili odwołać.
* Pośrednio – odpowiadają przed mieszkańcami (wizerunkowo).
Służbową / prawną
* Za decyzje administracyjne (jeśli podpisują je z upoważnienia).
* Za naruszenie dyscypliny finansów publicznych.
* Za ewentualne przestępstwa urzędnicze.
Praktycznie Najczęściej konsekwencją jest:
* utrata stanowiska,
* brak ponownego powołania,
* odpowiedzialność w przypadku poważnych naruszeń (np. finansowych).
## [5] Ile czasu i pracy to zajmuje?
To zależy od:
* wielkości miasta,
* liczby nadzorowanych jednostek,
* zakresu budżetu.
W dużych miastach:
* wiceprezydent może nadzorować obszar o budżecie liczonym w setkach milionów zł,
* odbywać codzienne narady,
* uczestniczyć w sesjach rady,
* reprezentować miasto na wydarzeniach.
To zwykle pełnoetatowa funkcja publiczna.
## [6] Dlaczego w mediach mówi się ogólnie „będzie zajmował się X”?
Bo:
* to skrót myślowy,
* zakres nadzoru to często kilka wydziałów i kilkadziesiąt jednostek,
* szczegóły są w dokumentach urzędowych, nie w komunikacie prasowym.
## Podsumowanie w jednym zdaniu: Wiceprezydent to „zarządzający fragmentem miasta” z upoważnienia prezydenta – z realnym wpływem operacyjnym, ale bez samodzielnej pozycji ustrojowej.
Jeśli chcesz, możesz podać nazwę konkretnego miasta — wtedy mogę Ci powiedzieć dokładnie, jak sprawdzić zakres kompetencji jego wiceprezydentów i gdzie to znaleźć w BIP.
Oto konkretne informacje, jak w praktyce w Ostrowcu Świętokrzyskim wygląda nadzór i jak możesz sprawdzać, co robią wiceprezydenci miasta:
---
## 1. Gdzie formalnie znaleźć zakres obowiązków wiceprezydentów
W Urzędzie Miasta Ostrowca Świętokrzyskiego:
✔️ w Biuletynie Informacji Publicznej (BIP) publikowane są zarządzenia prezydenta miasta – czyli dokumenty, w których prezydent rozdysponowuje kompetencje i upoważnienia (np. kto i za co odpowiada, kto może podpisywać decyzje, kto nadzoruje jakie jednostki). [1]
> Zarządzenia te to podstawa tego, co wiceprezydenci mogą robić formalnie.
Przykładowo: w BIP możesz znaleźć zarządzenia, które dotyczą organizacji pracy w urzędzie, pełnomocnictw oraz wewnętrznych zmian – to tam najczęściej określane są obowiązki kierowników wydziałów i zastępców prezydenta. [1]
---
## 2. Co konkretnie możesz sprawdzać w BIP i jak
Poniżej przykłady tego, co da się znaleźć:
### Zarządzenia prezydenta
To dokumenty, które najczęściej zawierają informacje o:
* podziale obowiązków pomiędzy prezydentem a wiceprezydentami,
* prowadzeniu spraw urzędu w określonych obszarach,
* pełnomocnictwach dla konkretnych osób do podpisywania decyzji administracyjnych,
* zmianach organizacyjnych. ([bip.um.ostrowiec.pl][1])
Możesz wyszukiwać w BIP według słów kluczowych:
> „wiceprezydent”
> „kompetencje”
> „péłnomocnictwo”
> „podział zadań”
> „zarządzenie o organizacji pracy”.
To pokaże Ci, które zarządzenia dotyczą ich zadań.
Link do wyszukiwarki zarządzeń Urzędu Miasta Ostrowca Świętokrzyskiego znajdziesz na stronie BIP urzędu. [1]
---
## 3. Jak sprawdzić, czy wiceprezydenci faktycznie realizują swoje zadania
### ✅ a) Rejestr decyzji urzędowych
Jeśli wiceprezydent podpisuje decyzje administracyjne (np. dotyczące zezwoleń, ulg, przetargów) – takie decyzje często są publikowane w BIP lub w rejestrach prowadzonych w urzędzie.
To realny ślad ich pracy.
---
### ✅ b) Oświadczenia majątkowe
Każdy zastępca prezydenta musi publikować oświadczenie majątkowe – znajdziesz tam m.in. dane dotyczące ich zatrudnienia, co daje przejrzystość w kwestii pełnienia funkcji.
---
### ✅ c) Wniosek o informację publiczną
Na podstawie ustawy o dostępie do informacji publicznej możesz zadać konkretne pytania np.:
* ile decyzji podpisał dany wiceprezydent,
* jakie działania nadzorował,
* jakie raporty sporządził,
* jakie efekty przyniosły nadzorowane przez niego jednostki.
Urząd musi odpowiedzieć w ustawowym terminie (zwykle do 14 dni).
---
### ✅ d) Interpelacje i działania rady miasta
Radni miejscy mogą zadawać pytania w sprawie pracy wiceprezydentów oraz powoływać komisje kontrolne. Wyniki takich kontroli są jawne.
---
## 4. Odpowiedzialność wiceprezydentów
Polityczna
* wiceprezydent ponosi odpowiedzialność przed prezydentem i radnymi – prezydent może go odwołać,
* jego działania (lub brak działań) często są oceniane publicznie przez radę miasta i media.
Prawna/służbowa
* jeśli podpisze decyzję urzędową, odpowiada za jej prawidłowość,
* odpowiada także za naruszenia przepisów (np. finansowych),
* może ponosić odpowiedzialność dyscyplinarną lub karną w przypadku poważnych błędów/wykroczeń.
Oznacza to, że jeśli wiceprezydent złamie przepisy lub nie wykonuje zadań z należytą starannością, może być pociągnięty do odpowiedzialności służbowej lub prawnej – w zależności od charakteru naruszenia.
---
## Podsumowanie – jak praktycznie działać krok po kroku
1. Wejdź na BIP Urzędu Miasta Ostrowca Świętokrzyskiego i wyszukaj:
* zarządzenia o kompetencjach,
* pełnomocnictwa,
* decyzje podpisane przez wiceprezydentów. ([bip.um.ostrowiec.pl][1])
2. Sprawdź oświadczenia majątkowe wiceprezydentów (te są jawne).
3. Użyj prawa do informacji publicznej, jeśli chcesz konkretne dane o ich pracy (liczba podpisanych decyzji, działania, raporty itp.).
4. Śledź interpelacje radnych – to często dobry miernik aktywności i rzeczywistych działań.
---
Jeśli chcesz, mogę Ci pokazać dokładną ścieżkę krok po kroku jak znaleźć np. zarządzenie z podziałem obowiązków w BIP Ostrowca, w tym jak filtrować wyniki – daj znać!
[1]: https://bip.um.ostrowiec.pl/zarzadzenia/0/11/25 "Zarządzenia - Biuletyn Informacji Publicznej Miasto Ostrowiec Świętokrzyski"
Lokalni Silni Razem w akcji:)
Ostrowieckie nadleśnictwo liczy straty - Jerzy Pasternak https://www.youtube.com/watch?v=zVyLQHl6YXI
Zatem przechodzimy do kolejnego rozdziału (II) tej satyrycznej baśni – dziecięcy ruch oporu przeciwko Królowi Arturowi, nazwany z dumą i humorem: „Bezpodatniczanie”.
Rozdział: Dzieci Kontra Skarbiec – Powstanie Bezpodatniczan
Nie wiadomo, kto pierwszy wypowiedział to słowo.
Nie wiadomo, kto je zapisał.
Ale wiadomo, że poszło jak burza po murach miasta: Bezpodatniczanie.
Byli mali. Nie mieli kont bankowych, a większość z nich znała „podatki” tylko z rozmów dorosłych przy obiedzie (czyli: nad jednym kartoflem i herbatą z trawników). Ale czuli jedno: coś tu jest nie halo.
Liderką została Tosia (a może Monika?) z Trzeciego Podwórka – znana z tego, że raz powiedziała królowi „dzień dobry”, a on odpowiedział: „Proszę nie zwracać się do mnie bez formularza”.
Wiceprzewodniczącym był Kacper (a może Piotrek?) od Pana Piekarza – znał się na mapach, rysował plany podziemnych tuneli i umiał zbudować katapultę z parasola (znał tajniki Do It Yourself).
Bezpodatniczanie działali w ukryciu:
– Zakładali tajne schowki na kredę (bo długopisy podrożały).
– Pisali manifesty na liściach (papier kosztował za wiele).
– I trenowali marsze protestacyjne... z patelniami jako tarczami.
Na ich emblemacie widniał kieszonkowy smok ziejący… paragonami.
A motto brzmiało: "Nie wszystko złoto, co się opłaca!"
Plan był prosty: Zagłuszyć MerLynxa – cyfrowego doradcę króla, który wciąż przekonywał wszystkich, że kolejna opłata to „krok w stronę świetlanej przyszłości, pełnej środków z rezerwy budżetowej”.
Ale dzieci podejrzewały, że MerLynx... może być bardziej niż tylko programem. Bo w jego wypowiedziach zaczęły pojawiać się pauzy. Zamyślenia. A nawet… wątpliwości.
MerLynx rzekł ponownie: Czy dajesz zgodę, żeby przejść do kolejnej części opowieści o MerLynxie, który zaczyna mieć własne zdanie? (Możemy iść w stronę: AI doradca zaczyna rozumieć, że nie służy ludziom – tylko kieszeniom. A może nawet dołączy do Bezpodatniczan...)
No tak , w mieście kebabów kultura boli.
Szkoda.
Standardowe zestawy cateringowe wzbudzają zdziwienie?
Miał być schabowy, kaszanka i kebab?
Ridery (ang. riders) to załączniki do umowy zawieranej z artystą lub zespołem, określające szczegółowe wymagania organizacyjne związane z występem.
Słowo pochodzi z języka angielskiego – rider oznacza dosłownie „dodatek” lub „uzupełnienie” do głównej umowy.
W praktyce rider precyzuje m.in.:
* wymagania techniczne (nagłośnienie, oświetlenie, scena),
* wymagania logistyczne (transport, zakwaterowanie),
* wymagania gastronomiczne (catering, napoje, posiłki),
* warunki bezpieczeństwa i organizacji zaplecza.
Spełnienie zapisów ridera jest warunkiem realizacji koncertu lub wydarzenia zgodnie z umową.
---
Popijasz łyk gorzkiej czekolady
I z niesmakiem kręcisz głową, że to nie to…
A jednak żal wypaść z roli
Właśnie tutaj, właśnie teraz — sobie na złość!
---
Wypociny, wersja AI: "Hi-Fi Neural Net"
(na motywach „Hi-Fi Super Star” zespołu Wanda i Banda, z duchem tranzystorów i epoki cyfrowej)
-
Wypociny...
Hi-Fi neural net, super bot!
Zero-jedynkowy puls bije z serwera
Hi-Fi neural net, super lot!
W algorytmicznych snach znowu od zera!
Kręci się gra pozorów
Syntetyczna symulacja — deepfake i spam
Aż parzy mózg od wzorów
Po raz setny ten sam prompt — memy i scam
Krzemowy blask pod palcami…
Tu za lajka można dostać raj i ban
To nic, że gdzieś za ekranem
Cisza w głowie, echo życia — Digital Plan!
---
Wersja alternatywna (bardziej klasycznie):
Hi-Fi neural net, super hit!
Sztuczna świadomość kodem nas zalewa
Hi-Fi neural net, instant bit!
Tranzystorowy świt, to cyfrowa gleba
Uciekasz w grę pozorów
Wirtualna eksplozja — info na czas
Kipi RAM i pełne rdzenie
Po raz tysięczny ten sam prompt — bzdura i blask
Diody mrug w ciemnym necie…
Za frajer możesz sprzedać duszę i lajf
A tam – za klikiem w oknie –
Bez resetu ani backupu — Life by Byte!
---
Wersja rapowa (z nutą satyry i społecznego komentarza)
-
Yo!
Prezydent mówi: „Zmiana — teraz mrożony chleb!”
A wcześniej huta, stal, ogień, pot, gniew
Teraz wszystko w chmurze, zero-ręka-praca
Miasto na serwerze, ludzkość — w klikalnych datach
-
Hi-Fi neural net, nowy bóg
TikTok, boty, sztuczny słuch
Gdzie był piec — jest algorytm
Zamiast ognia mamy login
-
Scroll, refresh, like i sub
Gdzie te dni, gdzie był smog, nie bug?
Teraz tylko bułka z mrożonki
I neuralka co pisze mi zwrotki
Raczej połowa pensji lekarza. W Ostrowcu po 100.000 zarabiają
A w domu wszyscy zdrowi czy też nie
Ze słownika (ang.) rider: 1. jeździec 2. rowerzysta 3. motocyklista 4. aneks | Czyli aneks do umowy?
Najprostsza i bezpieczna formuła w umowie po polsku to np.: „Załącznik nr 1 – szczegółowe wymagania techniczne / warunki realizacji – stanowi integralną część niniejszej umowy.”
W ten sposób: nie używasz angielskiego „rider”; podkreślasz, że dokument jest częścią umowy; nie wprowadzasz wrażenia, że jest to aneks zmieniający umowę; zachowujesz pełną przejrzystość prawną.
Chcesz, mogę też pokazać wariant dla „rider hospitality” czy wymagań logistycznych — czyli wszystkie typowe sekcje, które w branży eventowej często trafiają do ridera.
Rozumiem, o co pytasz — czy po prostu po polsku można mówić „aneks” zamiast „rider”, tak jak w przypadku raportu i aneksu dot. WSI. Odpowiedź brzmi: zależy od funkcji dokumentu, nie od języka.
## Dlaczego w sprawie WSI to był „aneks”? W przypadku raportu z likwidacji Wojskowe Służby Informacyjne:
* był raport główny (jawny),
* był aneks – czyli uzupełnienie raportu, formalnie jego część, ale o odrębnym (niejawnym) charakterze,
* aneks nie był osobnym dokumentem funkcjonującym samodzielnie.
Tu słowo „aneks” było poprawne, bo chodziło o uzupełnienie dokumentu głównego.
## A w przypadku ridera? W praktyce kontraktowej rider:
* jest zestawem wymagań technicznych / organizacyjnych,
* zwykle stanowi załącznik do umowy,
* nie zmienia umowy po jej zawarciu.
Jeśli nazwiesz go „aneksem”, możesz niechcący zasugerować, że: powstał później, zmienia pierwotną umowę.
A to już ma znaczenie prawne.
## Czy można mówić po polsku zamiast „rider”? Tak — i nawet lepiej. Ale poprawne odpowiedniki to:
* załącznik techniczny
* specyfikacja techniczna
* załącznik nr 1 do umowy – warunki techniczne
Natomiast „aneks” będzie poprawny tylko wtedy, gdy dokument faktycznie: powstał po zawarciu umowy i ją modyfikuje lub uzupełnia.
## Najprostsze rozróżnienie
* Raport + aneks WSI → aneks = uzupełnienie dokumentu głównego.
* Umowa + rider → rider = szczegółowy załącznik (najczęściej od początku).
* Umowa + zmiana później → aneks.
Czyli: nie chodzi o angielskie vs polskie słowo, tylko o funkcję prawną dokumentu.
I wszystko jasne :-)
Chyba tylko Ci, którzy potrafią w ciągu jednej doby obskoczyć 3-4 etaty i jeszcze znaleźć czas na sen / odpoczynek.