Jedni mówią, że do Starachowic, inni Skarżysko Kamienna. Inni, że Bąk A. załatwił mu robotę w zbrojeniówce. Mówią, że odszedł z urzędu miasta, bo musiał. Ponoć coś spieprzył, zresztą tak jak zwykleł! Bardzo nielubiany był, a koleżanka jego Kobiałka B. ma podobną ścieżkę "kariery", wylądowała w wydziale komunikacji w powiecie, taki "potencjał" marnuje się!