Swoimi zachowaniami ośmiesza się tylko nic więcej.Już dał by sobie spokój i za nikim murem nie stawał .Ni mur ni trzask..klapa.
Jeśli chodzi o ośmieszanie się, ciebie w mieście nikt nie pokona od dawna.
Radny Pietruszka mówi w urzędzie:
– Ja tu tylko dla smaku.
A wszyscy wiedzą, że bez niego zupa i tak by się obyła.
-
Pytają radnego Pietruszkę, czym się zajmuje żona.
– Pracuje w MOPS-ie.
– Aha, czyli on obiecuje, a ona sprawdza, czy się należy.
-
Radny Pietruszka na sesji:
– Trzeba więcej zieleni w mieście!
Wszyscy myślą o parkach, a on… o sobie.
-
Flipchart to tablica na stojaku z dużymi kartkami papieru, po których się pisze markerem i przerzuca kartki (flip = przerzucać). Używa się jej na zebraniach, szkoleniach, naradach — żeby coś zapisać, narysować albo udawać, że się zapisuje ;-)
Radny Pietruszka postanowił zrobić wielką konsultację społeczną.
Zaprosił mieszkańców, mikrofon, flipchart, ciasteczka. Wszystko poważnie.
Na początek mówi:
– Chcemy wysłuchać potrzeb ludzi!
Pierwszy mieszkaniec:
– Drogi są dziurawe.
Pietruszka zapisuje: „drogi – do przemyślenia”.
Drugi:
– Brakuje miejsc w żłobku.
Pietruszka zapisuje: „braki – zanotowane”.
W tym momencie wchodzi jego małżonka z MOPSu, patrzy na kartkę i mówi:
– A wniosek gdzie?
Radny zamyśla się, po czym ogłasza:
– Proszę państwa, konsultacje zakończone. Teraz część praktyczna.
Wyciąga nową kartkę, stawia pieczątkę, pieczątkę stempluje pieczątką, a żona kiwa głową:
– Teraz już oficjalnie nic się nie da.
Mieszkańcy wychodzą, a Pietruszka z dumą mówi:
– Widzisz kochanie? Demokracja działa.
A ona na to:
– Tak. Każdy został wysłuchany… i nikt nic nie dostał.
Kurtyna opada. Flipchart zostaje.
Na kartce wielkimi literami: „SUKCES” :D
[Zza kurtyny]
Małżonka radnego Pietruszki (z MOPSu): – A pan prezydent czego tu szuka?
Artur Konrad Łakomiec: – Podobno konsultacje…
Małżonka radnego: – A zostało coś z tych ciastków?
Radny Pietruszka: – Same okruchy.
Artur Konrad Łakomiec: – To poproszę. Demokracja demokracją, ale okruch też należy się prezydentowi.
Drzwi się zamykają. Kartka na flipcharcie: „WYJEDZONE” — Artur Konrad Łakomiec xD
Co prawda, to prawda – prezydent dostał najwyższą możliwą podwyżkę, a radny Pietruszka jakby sugerował, że nie ma w tym nic dziwnego. https://www.facebook.com/naostro.info/posts/ile-wyniesie-wynagrodzenie-prezydenta-ostrowca-%C5%9Bwi%C4%99tokrzyskiego-o-tym-zdecyduj%C4%85-/1383915010412129/
Bez pracy nie ma kołaczy xD
Łój piszcie swoje już przed wyborami próbowaliście pisać na Pana Radnego i co i nadal jest w Radzie bo wybrali go ludzie ! A Ty miernoto dalej sobie pisz na forum bo tyle ci z życia zostało !
Łój to rodzaj tłuszczu zwierzęcego.
Dokładniej:
* pochodzi głównie z bydła lub owiec,
* jest to tłuszcz z okolic nerek i jamy brzusznej,
* w temperaturze pokojowej jest twardy.
Zastosowania:
* dawniej: świece łojowe, smarowanie, mydła,
* dziś: czasem w kuchni (np. do smażenia),
* także w kosmetyce i farmacji.
Dla porównania:
* smalec – też tłuszcz zwierzęcy, ale zwykle z wieprzowiny,
* masło – tłuszcz mleczny, nie łój.
Jeśli chcesz, mogę wyjaśnić różnicę między łojem, smalcem i sadłem albo podać przykłady użycia w kuchni.
P.S. Pan Tadeusz - XIII Księga (Noc poślubna Tadeusza i Zosi)
"To mówiąc powstał z łóżka i wyszedł z pokoju
Do przedsionka, gdzie stała beczka pełna łoju,
Pełną ręką zaczerpnął, przetłuścił ******,
Że się błyszczał jak wielka, czerwona kiełbasa."
https://pl.wikisource.org/wiki/Pan_Tadeusz_-_XIII_Księga
A czrgo ten pan tak się bulwersuje w jego stanie zdrowia nie wskazane dopiero dwa dni temu umierał a teraz blady strach kiedy się za niego wezmą
Wezmą być może kolejnym śmiesznym anonimem bo tak działa PiS . Na szczęście jego dokumenty zostały już sprawdzone w Krakowie i Katowicach i jest czysciutki więc nie ma się do czego doczepić . Chłopak włączy z obłudą PiSu i dobrze nie może ? A że było zagrożenie życia u Pana Arona że względu jak pisał na zator płucny to tylko się cieszyc że wyzdrowiał ! ...jaki blady strach niech się wezmą ! Już próbowano na tym forum i na tym wątku oczerniać go przez lata aby nie dostał się rady miasta a tu cyk czwarta kadencja ! Bo go mieszkańcy szanują i wybierają i kurtyna
Zazdrościcie Mu, bo cały Ostrowiec na niego głosuje, żeby został Osobowością Roku Echa Dnia.
https://echodnia.eu/osobowosc-roku-2025/pl/2014753/pg/108521
Pewnego dnia radny Pietruszka pojechał na wieś, żeby sprawdzić, czy wszystkie krowy są zadowolone z jakości trawy.
Chodzi po łące, notatnik w ręku, bardzo poważny. Nagle podchodzi do niego mała krówka i mówi:
— Muuu!
Pan radny poprawia okulary i pyta:
— A co to znaczy „muuu”? Czy to wniosek formalny?
Krówka znowu:
— Muuu!
Radny zapisuje w notesie:
„Postulat numer jeden: więcej koniczyny.”
Krówka patrzy zdziwiona i mówi jeszcze głośniej:
— MUUUU!
Radny kiwa głową:
— Rozumiem, poprawka do poprawki — więcej koniczyny i drapanko za uszkiem.
Na to krówka radośnie podskoczyła i polizała go po ręce.
Radny zamknął notes i powiedział:
— Najkrótsza sesja rady w moim życiu. Jedno „muuu” i wszystko jasne!
A od tej pory w miasteczku mówiono, że pan radny jako jedyny zna język krowi… przynajmniej w sprawach koniczyny!
Nazajutrz na tę samą łąkę przyjechał inny radny — Radny Cielecki, znany z tego, że był… wielopartyjny.
Mówiono, że gdzie są ciastka, tam jest i on. Gdzie zebranie — tam też. A jak są dwie strony sporu, to potrafi stać dokładnie pośrodku.
Podchodzi do małej krówki i mówi poważnie:
— Słyszałem, że zgłaszałaś postulaty. Proszę powtórzyć stanowisko.
Krówka spojrzała na niego i powiedziała:
— Muuu!
Radny Cielecki skinął głową.
— Doskonały głos. Ja również popieram „muuu”.
Krówka zamrugała.
— Muuu?
— Oczywiście! — powiedział radny. — Jeśli „muuu” oznacza więcej koniczyny — jestem za. Jeśli oznacza mniej koniczyny — też jestem za. A jeśli oznacza i jedno, i drugie — tym bardziej jestem za!
W tym momencie pojawił się Pietruszka i zapytał:
— A pan właściwie co proponuje?
Radny Cielecki uśmiechnął się szeroko:
— Ja proponuję komisję do spraw ustalenia, co znaczy „muuu”.
Krówka westchnęła, stuknęła kopytkiem i powiedziała:
— Muuu…
Co w języku krowim znaczyło:
„Dajcie już tę koniczynę i przestańcie obradować!”
I kiedy wszyscy myśleli, że sprawa „muuu” została już dokładnie omówiona…
Na łąkę przyjechał jeszcze radny Łata.
Radny Łata słynął z tego, że lubił zasiadać w wielu radach naraz. W radzie miasta, w radzie osiedla, w radzie do spraw drzew, a nawet w radzie do spraw… siedzenia w radach.
Podszedł do krówki i zapytał:
— Czy to tu odbywa się posiedzenie w sprawie „muuu”? Bo ja mam wolne miejsce w grafiku między radą od płotów a radą od kałuż.
Krówka spojrzała i powiedziała:
— Muuu!
Radny Łata wyjął trzy pieczątki i zaczął stemplować powietrze:
— Zatwierdzam! Przyklejam! Łatam!
Pietruszka westchnął:
— Co pan właściwie łata?
— Wszystko! — odpowiedział z dumą Łata. — Jak jest dziura w budżecie — łata. Jak jest dziura w płocie — łata. A jak jest dziura w rozmowie, to ją zaklejam komisją!
Krówka zamyśliła się chwilę i powiedziała cichutko:
— Muuu…
Radny Cielecki zapytał:
— A to znaczy?
Pietruszka odparł:
— To znaczy: „Czy ktoś może po prostu przynieść koniczynę?”
Radny Łata szybko wyciągnął kartkę:
— W takim razie powołuję Radę do spraw Dostarczania Koniczyny!
Krówka tupnęła kopytkiem i krzyknęła najgłośniej, jak potrafiła:
— MUUUU!!!
A to w języku krowim znaczyło:
„Mniej rad, więcej sałaty!”
Radny Łata zasiadał jeszcze w Radzie Spółdzielni — bynajmniej nie Mleczarskiej, lecz Ostrowieckiej Spółdzielni Mieszkaniowej (OSM).
Bo jak już zasiadać, to nie przy mleku, a przy czynszach. Choć jedno i drugie potrafi się zważyć.
A co to za osobowość kim on jest strzyże uszami miał dobrą posadkę to nie ma a teraz się boi że wyjdzie prawda że i on był zastraszony
Czego się boi ten Pan już został sprawdzony przez Krakow i Katowice jest czysciutki jak łza więc . Tak był zastraszany sprawa jest prokuraturze . A i życzę zdrowia Panu Radnemu dużo zdrowia i sił do Walki z PiSem