Skoro jest tak chętny do pomocy by nie likwidowano szkol w Ostrowcu ,może pomoze bylym podwaladnym w firmie w której to był Dyrektorem na terenie huty.Niech zrobi cos jako wiceminister ,by w końcu za uczciwea prace była tam uczciwa placa !!!!!!!!bo jak ta firma funkcjonuje na pewno doskonale wie.To taka odezwa pracowników ,by robil porządki tam gdzie trzeba i gdzie wie doskonale co jest grane.
a o jaką firmę chodzi, chyba nie tajemnica ,gdzie był dyr ?
pewnie narzędziownia, a wogóle to gdzie on nie był ... z polecenia partyjnego
Był w Narzedziowni (,co kolwiek to znaczy) ,a jak podaly media i zapewne sam podal w CV zaraz po wyborze na wice ,Huta Ostrowiec ,Tez bym się nie przyznawal :)))))) Ciekawe ,ze teraz jako minister ministrów jak to dumnie brzmi Gospodarki i jako guru sejmiku .toleruje to ,ze takie firmy jeszcze istnieja .To jest poprostu bulwersujące ,gdyż doskonale wie jak firmy funkcjonują na jakich zasadach układach itd i co na to jako człowiek były dyrektor swietnej firmy wice i wreszcie czlowiek ????A no nic ,Może zadzwoni do slupa prezesa i z nim pogada a nie mieszka w szkolnictwie Chyba to bliżej jego działki ???
Pan Bąk z tego co wiem jeszcze niczym konkretnym sie nie wykazal, moze znacie jakiekolwiek konkretne efekty jego pracy ? Za co on bieże te wielkie pieniadze kazdego miesiaca ???
Też się nad tym zastanawiam gościu 15:47. Nawet gdyby startował w wyborach to mojego głosu ten pan nie dostanie.
Z tego co pamiętam gdy prowadził program e-świętokrzyskie został on uznany za wzorcowy i to pozwoliło mu dalej awansować.
Co zwykły człowiek ma z tego całego programu e-świętokrzyskie? Tak konkretnie...
Program e-świętokrzyskie to wielki przekręt. Mieszkańcy mieli mieć bezpłatny dostęp do szerokopasmowego internetu. Proszę wskazać kto ma bezpłatny dostęp!
Wracając do narzędziowni, to p. minister za wspieranie słupa Prezesa Krzysztofa R. oraz właściwego właściciela narzędziowni mec. Sz. został wypromowany. Wie jak prać i zacierać ślady
A co to te e-świętokrzyskie? ile miejsc pracy powstało z powodu e-Świętokrzyskie, ile miejsc pracy ten program wygenerował dodatkowych? Podaj konkretne liczby.
Widze, że ktoś prowadzi monolog.
Chyba ci się epoki pomyliły. To nie jest gospodarka nakazowo - rozdzielcza z czasów socjalizmu. Nie może jakiś minister prywatnemu podmiotowi nakazać zwiększyć wynagrodzenia dla pracowników. Macie Związki Zawodowe w Celsie to walczcie.
Wczoraj w TV poruszany był temat transportu międzynarodowego. Podstawowa płaca dla kierowcy Tira minimum lub nieco powyżej + premia (nie zawsze) i od tego jest odprowadzany ZUS. Głównie zarabiają na dietach, ekwiwalencie za noclegi, bo śpią w tirach i jedzą zupki z torebki. Jeśli dożyją do emerytury po tych zupkach i nie dostaną raka żołądka albo zatoru żył otrzymają około 300zł miesięcznie .
Właściciele tych firm płaczą, że gdyby podnieśli pensje to zbankrutują.
Jeden z kierowców powiedział że kłamią i jest to kwestia wyjątkowej pazerności polskiego pracodawcy (bo w firmach zagranicznych bardziej cywilizowanych np. Celsa płaci się więcej) - Polak w ciągu 10 lat dorabia się kilkunastu tirów, Niemiec tylko kilku - nic dodać nic ująć. Więc problem leży w ustawodawstwie. Obecna ulga podatkowa w Polsce wynosi ok 3 tys. zł w Anglii 64tys. funtów, a w Norwegii 81 tys.euro. U nas wyciska się z robotnika jak najwięcej, byle wystarczyło mu tylko na miske ryżu. Wypaczenia grubej kreski stworzyły takich nowobogackich z przypadku. Więc nie spodziewaj się cywilizowanego biznesu w ich wykonaniu.
To co zaczął tworzyć Bąk teraz powoli upada, a szkoda ...)).
no wlaśnie, dużo sie mówi o panu Bąku, ale co napiszcie co KONKRETNIE zrobił dla ludzi z Ostrowca. Niby było to e-swietokrzyskie - napiszcie więc co KONKETNIE z tego wynika dla tzw. przeciętnego mieszkańca.
Pieski Rudego szczekają. Prawda zabolała, he he.
Gościu z 21:44 nie wiem jak ci to "e" wytłumaczyć, ale manualnie i obrazowo będzie: przeciętny mieszkaniec dostanie garść szybkiego internetu. Rozumiesz ... ?
Na poważnie link poniżej wyjaśnia:
Dobre. "E-Śmiesznokrzyskie" pozwoliło paru firemkom się dorobić - wiem, bo obserwowaliśmy swego czasu zwycięzców przetargów. Ale jest też druga strona medalu - więcej firm na projekcie poległo. W sumie bajeczka miała się zacząć tak: za górami, za lasami, w krainie scyzora, urzędniki chciały z wielkiej dobroci serca zapewnić każdemu Januszowi mieszkającemu w Świętokrzyskim tani i szybki dostęp do medium zwanego internetem. Niestety wyszło jak zwykle... umiłowani i oświeceni przez Boga wolnomyśliciele zmienili zamysł i zamiast dać Januszowi, postanowili zinformatyzować podległe im urzędy i inne jednostki samorządowe. Ostatnio widziałem, że jakieś ekipy pałętają się po wsiach i "łączą" szkoły - jest to tak jakby kolejny "etap" projektu. Z naszego podwórka mogę podać dwa przykłady - wiecznie niedziałający "hotspot" i pomysł jednego z naszych asów polegający na podciągnięciu światłowodu do byłej izby wytrzeźwień.