Dowiedziałem się dopiero teraz , że w tejże aptece gdzie jestem " zarejestrowany ", niby mam na tę rejestrację " zniżki".Otóż pani mi wyjaśniła że zniżki to się skończyły dwa lata temu , a pytanie do pacjęta o rejestracje służy jedynie tylko po to gdyby recepta była nieczytelna to będą w stanie odtworzyć leki chorego.A ja jezdziłem z drugiego końca naszego miasta do tej apteki więcej straciłem na paliwo niż dostałem tej "zniżki " którą tak zachwalano .A mam wokół siebie 6 aptek .To się nazywa siła reklamy.
Kolejna upadnie od tych sprzedazy tanich leków.
Sądząc po ilości personelu i klientów, upadek jej raczej nie grozi.
14:35 ale ja nie przepadam za tą apteką i tylko jak mnie kolejka przeraża w rodzinnej to wracam tam. Ja tych różnic nie widzę. Póki co nie biorę na stałe leków a to co kupuje ma podobne ceny a czasem tu czy tu są jakieś promocje i wtedy z nich korzystam. Wolę obsługę w rodzinnej. Ja widzę różnicę w leclerku, tam to jest naprawdę drogo.
No jednak reklama dzwignią handlu szkoda,że taka prostacka
Potwierdzam w Leclerku drogo i mało przyjemnie