Apeluję do pieszych przechodzących w rejonie dworca PKS - centralnie pomiędzy dwoma oznakowanymi przejściami dla pieszych. To skracanie sobie drogi z parkingu na stare stanowiska w obecnych warunkach atmosferycznych i przy kiepskim oświetleniu nie jest rozsądnym rozwiązaniem. Często jesteście niewidoczni, zwłaszcza jeśli przeskakujecie pomiędzy światłami samochodów. Czy ta minuta dłużej robi jakąś różnicę? Jest przecież przejście z azylem przy Wólczance.
Może tak panowie policjanci z drogówki zamiast polować na pustej ulicy Sikorskiego przeniosą się w miejsca, gdzie naprawdę występuje zagrożenie !!!
A po co? Jeszcze się wykażą za bardzo i jak na nich koledzy później będą patrzyć? Przecież lepiej dawać mandaty za picie piwa na ławce albo za nie sprzątanie po psie...
Powinni się zastanowić. Mało było wypadków z pieszymi przy dworcu - nawet śmiertelnych?
Pora iść po rozum do głowy.
Ale to ciekawe, zazwyczaj podjeżdżają samochodami na parking naprzeciw i lezą przez środek ulicy, jakby sami praw jazdy nie mieli.
Ostatnio mi tak przeleciał dziadek ubrany w czarny płaszcz i zauważyłem go dosłownie w ostatniej chwili gdy zatrąbiłem zrobił nieprzyjemny gest! Na szczęście zawsze w tym miejscu zwalniam do 30/40 kmh bo tam takie zachowania to codzienność!
Nawet przez to przejscie z azylami ciezko sie przechodzi, uwadze policji w tym rejonie nalezy polecic zarowno pieszych jak i kierowcow. Niestety nie widzialem tam jeszcze radiowozu i panow policjantow.