Ostatnio zacząłem dużo czytać o aniołach, a szczególnie o swoim Aniele Stróżu, staram się z nim gadać jak z kumplem. Kilkanaście razy bardzo mi pomógł. Czasem czuję wręcz jego fizyczną obecność. Przez kilka lat miałem strasznego doła, spadłem na dno, straciłem wiarę. Obecnie odzyskałem wiarę, wyszedłem na prostą i czuję że ten mój przyjaciel mi pomaga. Czy ktoś z Was ma podobnie?
Nie wiem czy jest aniol stroz. Ja sama dokonywalam wyborow nie zawsze dobrych za ktore potem sie cierpi ale niektore zle rzeczy przyczynily sie do dobrych .Modlitwa mysle ze nas wzmacnia psychicznie.
Oczywiście że mam podobnie i wierzę w Anioła Stróża. Wiele razy się przekonałem o jego obecności.
dobrze ze uwarzasz ze ktos sie toba opiekuje jesli pomaga ci to psychicznie lepiej i pewniej sie czuc.ja osobiscie nie wierze w takie zeczy typu aniolowie bogowie itp. ale jednoczesnie nie neguje jesli ktos w to wierzy.ważne aby miec komfort psychiczny w tym wzgledzie.
tak.... jest na pewno i opiekuje się nami. Wiele osób zapomina o nim klepiąc modlitwy, a można z nim pogadać, ustalić coś, poradzić się, posprzeczać. Też tak mam. Czasem mnie denerwuje bo stawia na swoim, a jak coś jest nie tak każe czekać cierpliwie i w sumie wychodzi na jego. Czasem odradza coś a ja stawiam na swoim i... znów wychodzi na jego, a on wówczas daje znać aby być bardziej pokornym, coś w rodzaju " a nie mówiłem?". Generalnie to najwierniejszy przyjaciel i nawet jak my o nim zapominamy to on o nas nigdy....
A to już nie jest schizofrenia?
możesz sobie kpić kolego.... Twoja wola, Twój wybór. Każdy ma wolną wolę, ale weź pod uwagę to, że nawet z samego dobrego wychowania należało by się lepiej zachować.
Właśnie skoro każdy ma wolną wolę, to dlaczego nie mogę zapytać?
A jakie książki czytasz?
jest, ja zawsze jak mi źle czy mam problem modlę sie do niego, pomaga zawsze, zaznaczam , ze nie jestem jakąś gorliwą katoliczką , do kościoła rzadko zaglądam.
A ja polecam 'źródła wszelkiego zła' i 'wiara czyni czuba'
Każdy ma anioła stróża swego, który nie tyle chroni od złego, co nie dopuszcza do dobrego.
A może takim aniołem jest ktoś bliski, kto już odszedł i "czuwa nad nami"? A z drugiej strony nie każdy ma chyba takiego anioła... a jak już to raczej diabła, skoro niektórym tak się w życiu sypie.
11:26 jak jest anioł stróż, tak jest BÓG ale nie wszyscy mamy szczęście GO odnaleźć. Znam ludzi głęboko wierzących i bardzo im zazdroszczę.