Uzasadnione ubawy ;)
I co z tego będzie? Nic, kompletnie nic.
Kacprzyk to "złoty chłopiec" KO i kwintesencja patologii obecnej władzy, która teraz sama nie wie, co zrobić z tym gorącym kartoflem.
Gościu 10:59; gorący kartofel jeden po drugim:)
"Specjalny salonik dla polityków KO. Pokazał zdjęcie ze szpitala
W Warszawskim Szpitalu Południowym na SOR stworzono specjalny system dla polityków Koalicji Obywatelskiej oraz ich rodzin. Patryk Słowik z portalu Zero pokazał zdjęcie saloniku VIP-ów, który był przeznaczony wyłącznie dla uprzywilejowanych pacjentów."
Szkoda, że ten nibymedyk leczył elyty z KO w państwowym szpitalu. Przecież to zwolennicy prywatyzacji służby zdrowia. Taka pospolita, nieetyczna świnia, która jeszcze chrząka, jak dużo i szybko się najadła z koryta.
https://www.youtube.com/shorts/qz2EW2kvrKQ
Afera aferą, ale czas to podsumować. Otóż poseł Kropiwnicki z KO mówi, że on w ogóle nawet nie wie, że jest taki szpital. Z kolei zapytany w Kanale Zero Witek Zembaczyński upiera się, że nigdy nie leczył się w tym szpitalu. I ja mu akurat wierzę. Przecież to jest jedyny gość, który chodził na zajęcia w Collegium Tumanum. Wszyscy kupowali, a on prostolinijny, uczciwy idiota - chodził.
Złośliwi mówią, że Witek po prostu coś źle zrozumiał i zamiast szpitala Południowego szukał Popołudniowego. Wpisywał w nawigację i nigdy nie trafił. Witek! Ty się nie zmieniaj. Bądź sobą.
Na szczególną uwagę zasługuje w tej aferze postać Rafała Trzaskowskiego. Otóż nasz dwugodzinny prezydent w przerwach między intonowaniem "Gosia! Gosia!" i kupowaniem niemieckiej lucerny do ZOO, zajmuje się miastem.
Jak to wygląda w praktyce? Rafał nadyma buzię i pisze tłita: "Kilka dni temu zarządziłem audyt w Szpitalu Południowym. Dotychczasowe ustalenia wskazują na nieprawidłowości, które muszą skutkować odpowiedzialnością personalną. Umowy z lekarzem Dawidem Kacprzykiem zostały już wypowiedziane. Szpital zwróci się też do prokuratury z zawiadomieniem o podejrzeniu oszustwa. Zawnioskowałem również o zmiany w zarządzie Spółki".
W tym warszawskie lemingi czują się jakby im sam Rafał po gardle bosą stópką chodził. Cudowny ten ich Rafał!
Problem zaczyna się, gdy zastosujemy wariant sprawdzający. Otóż warto spytać Rafała, kto sprawuje nadzór nad Szpitalem Południowym? Kto jest właścicielem? Nie uwierzycie, ale to prezydent m. st. Warszawy wykonuje prawa właścicielskie wobec spółki.
Idźmy dalej. Kto powołuje Zarząd Warszawskiego Szpitala Południowego sp. z o.o.? A no powołuje i odwołuje go Rada Nadzorcza spółki. A kto powołuje Radę Nadzorczą? Nie uwierzycie. No ratusz... czyli Rafał.
I to jest ten cudny moment, kiedy dostrzegamy wyraźnie, jak wielką litość ma Opatrzność wobec naszego udręczonego łachmytami narodu, że nie dopuściła do wyboru Rafała na prezydenta Polski.
W żadnym innym kraju człowiek nie dostaje oklasków za odkrycie własnych zaniedbań. To trochę tak, jakby kapitan Titanica po uderzeniu w górę lodową zwołał konferencję prasową i oznajmił z powagą, że powołał specjalny zespół do zbadania przyczyn zatonięcia, a odpowiedzialni poniosą konsekwencje. I jeszcze zebrał za to pochwały od pasażerów z Wilanowa.
Zapamiętajcie jedno! Będąc wśród głupców, największym talentem jest przekonanie ludzi, że za każdy bałagan odpowiada ktoś inny. A kiedy już nie ma na kogo zrzucić winy, pozostaje najstarszy trik świata: założyć kamizelkę ratownika, spojrzeć w kamerę i oznajmić, że właśnie rozpoczęło się heroiczne sprzątanie po tajemniczych sprawcach.
Jak zakończy się ta afera? Redaktor eremefefem zapytał wczoraj o to senatora Koniecznego z Lewicy: "Nie boicie się, że przegracie wybory przez te afery?". I co usłyszał? "Afery są do przeżycia, jedna afera przykrywa druga i tak dalej".
Sami widzicie! Jedźcie do pracy, bo trzeba zarobić na spacery po przestrzeni leśnej, emerytury nędzy artystycznej i stypendium Jasia Kapeli. Hop hop hop!
I to jest clou! Jedna afera przykryje druga, a głupcy i tak będą głosować na pasożytów i oszustów! Widocznie opanował ich zupełnie syndrom sztokholmski i mają się z tym dobrze. A, że kraj tonie jak ten Titanic, a co tam! Mają nadzieję, że zdążą uciec! A ja się zastanawiam, czy w naszym kraju nie ma już ludzi rozumnych, którzy tego nie widzą? Czy jednak są, a mają wszystko w doooopie? Pytanie zostawiam otwarte! Brawo za dobry tekst!
Dzisiaj już lekarza nikt nie zna, ba oni nawet nie wiedzą że w Warszawie jest taki szpital. Jeżeli ten rząd nie wyleci z hukiem za rok, to wątpię w ludzi
PO ma coraz lepsze notowania w oczach wyborców. To co robią ludziom się wyraźnie podoba.
- Gangsterem?! Oszalałeś, synu?! Mam dla ciebie lepszy plan na życie. Pojedziesz do Polski, wiesz, tam, gdzie jedzą pierogi. Zapiszesz się do PO, to taka ich Rodzina Soprano, i zostaniesz lekarzem... Studia? Specjalizacja? Synku, nie takie rzeczy tatuś już załatwiał...
Okazuje się, że ten ostatni złoty synek Platformy, 28 letni lekarz Dawid Kacprzyk oprócz koordynowania pracy w Szpitali Południowym był tez wice koordynatorem SOR w szpitalu na Bródnie. Tak się zarabia jak się należy do patologii obywatelskiej.
Patryk Słowik w Kanale Zero mówi, że nie ujawnili listy polityków, którzy korzystali z salonika dla VIPów w Szpitalu Południowym, bo wtedy zamiast o rozmawiać o bieżącym skandalu, rząd i inne media zaczęłyby kręcić aferę o tym że Kanał Zero ma niskie standardy i dla kliknięć ujawnia sprawy z prywatnego życia polityków
No i... czy nie ma on racji?
Zauważcie w jak patologicznym stanie debaty publicznej jesteśmy. Prywatne medium w trakcie ujawniania afery rządu musi być ostrożne, żeby przypadkiem nie docisnąć polityków za bardzo. Bo spora część infosfery i innych mediów (również prywatnych) tylko czeka na ich potknięcie, żeby móc odwrócić uwagę od skandalu stawiającego rząd w złym świetle. Eliza Michalik wczoraj wprost napisała, że nie obchodzi jej żadna afera szpitalna dopóki PiS nie zostanie rozliczony. I zalajkowało to kilka tysięcy osób.
A jednak większość ludzi to obchodzi. Tak samo zresztą jak nie podobały im się afery PiSu. I to jest dokładnie ten opisywany w poprzedniej prasówce powód dla którego Kanał Zero póki co wygrywa z prorządowymi mediami i aktywistami. Bo po prostu formułuje zarzuty z perspektywy oburzonego obywatela, a niemała część drugiej strony jedyne co potrafi, to komentować to z perspektywy wojenki partyjnej.
Ten 28 letni milioner w białym kitlu skończył medycynę na prywatnej uczelni.
Jak znam życie w Polsce do prywatnych szkół trafiaja niekoniecznie zdolni.
Jak widać złoty chłopak warszawskiej Platformy był bardzo obrotny, czy zdolny ? Gdyby był bardzo zdolny trafiłby do najlepszej uczelni państwowej. Studia medyczne wymagają wysokiego poziomu nauczania. Tak przynajmniej logika podpowiada.
Które ‘afery PiSu’, Gościu z 12:51, Ci się nie podobały, a które by (jako że niby afery) demolowały państwo, tak jak poczynania/nieróbstwo obecnego rządu, ale nie nazywane aferami?
Ojoj. Nie trzeba długo szukać, chłopcze. Twoi medycy: