Dajcie już spokój. Kiedy Owsiak wygrywał w sądzie, cieszyliście się że bloger odpowiedział tylko za to, że "brzydko powiedział o Owsiaku". Przypominam, że to bloger wypłynął nazywając Owsiaka romskim maczo, hieną cmentarną i guru sekty, ten niepotrzebnie mu odpyskował.
Owsiak wygrał? Sąd uznał, że MatkaKurka go nie pomówił, przychylił się jedynie do tego, że używając niestosownych określeń obraził go. Został uniewinniony w 5 z 7 punktów sprawy, więc jakim cudem Owsiak, który twierdził, że został pomówiony (czemu wyrok sądu przeczy) wygrał?