Jeśli się na to godzicie to sprzątacie. Skoro nie potrzeba do tego dużych kwalifikacji to w czym problem? Tak jak pisałem, nie ważne są kwalifikacje tylko poświęcona energia i czas. To powinno kosztować i tyle. Oczywiście wraz ze wzrostem kwalifikacji można wołać więcej ale nawet najprostsze prace powinny być opłacane w taki sposób aby opłaciło się je wykonywać. Jeśli w Twojej firmie jest tak jak piszesz to znaczy, że ludzie godzą się na to. Przyjdzie jednak czas że zmądrzeją i wtedy Twojemu szefowi nie wróżę długiej kariery w biznesie. Sam wszystkiego nie ogarnie ;)
Ty nie rozumiesz, że tak jest nie u niego w firmie tylko w większości polskich małych i średnich przedsiębiorstw? O dużych firmach, koncernach i sklepach wielkopowierzchniowych nawet nie wspomnę, bo tam to już jest wyzysk na każdym stanowisku nie licząc dyrektorów...
Ale nie rozumiesz jednej zasadniczej rzeczy - nie ma w tym najmniejszej sprawiedliwości społecznej! Czemu niby sprzątaczka ma płacić niski podatek, a szef firmy, w której ona sprząta aż 75% podatku? Takie rzeczy to były w komunizmie i się nie sprawdziły.
No dokładnie, gdzie tu sprawiedliwość? Dlaczego przedsiębiorca ma płacić karę za to, że prowadzi biznes i zatrudnia ludzi?
Dokładnie, taki system podatkowy jaki proponuje Razem to kara za przedsiębiorczość, która powinna być promowana żeby gospodarka się rozwijała. Czemu gospodarki rajów podatkowych są znacznie bardziej rozwinięte? A no dlatego, że ludziom opłaca się nie tylko pracować, ale przede wszystkim zakładać kolejne firmy.
Inna sprawa - ludzie nie zdają sobie sprawy, że tak na prawdę to firmy płacą ten podatek, tylko konsumenci. Wynika to z prostego faktu, że firma podniesie ceny produktów i usług żeby zbilansować sobie wzrost podatków. Tym samym szary człowiek zapłaci więcej, żeby te firmy mogły opłacić podatek. Korwin powiedział w debacie bardzo mądrą rzecz - to nie przedsiębiorca jest płatnikiem podatku tylko konsument, a przedsiębiorca jest cichym poborcą podatkowym.
Bardzo słuszny wywód gościu z 11:53 z tymi 5 progami podatku Zandberga też się nie zgadzam, bo im prostszy system tym mniej podatny na kombinacje i tańszy w obsłudze. Korwin za te słowa przytoczone przez Ciebie ma u mnie plus.
Gościu z 11:20 przyjmij do wiadomości fakt oczywisty, że przedsiębiorca zatrudnia ludzi po to, aby móc zrealizować swój biznesowy projekt i osiągnąć sukces finansowy, a nie po to by zatrudniać pracowników dlatego, żeby mieli krótko mówiąc na życie. Ludzie są tylko jednym z narzędzi -bardzo ważnym - do osiągnięcia określonego celu. Nie jest to bynajmniej zarzut z mojej strony w kierunku przedsiębiorców, a raczej próba zwrócenia uwagi na niewłaściwe postrzeganie relacji pracodawca-pracownik. Szczególnie taką zależność czy podległość często eksponują politycy i biznesmeni, ale to oczywiste z uwagi na własny interes.
A do gościa z 11:05 sprawdź jak taki mechanizm działa w Anglii, może to Cię przekona.
Uchodzca zakłada kolejną partię.Gdyby nie oni w Polsce nie bylo by ani jednej partii.
Przyjmij też to wiadomości inny oczywisty fakt, przedsiębiorca nie działa charytatywnie. Jeżeli będzie chciał utrzymać obecną ilość pracowników przy zmuszeniu go do podniesienia im płacy to podniesie ceny swoich produktów, jeżeli nie będzie mógł podnieść cen, to zwolni pracownika i obowiązki jednego zostaną rozdzielone na innych pracowników, wiesz kto na tym zyska? Nikt, a już na pewno nie pracownik.
Mam lepszy pomysł, może po prostu damy wszystkim bez wyjątku 20zł na godzinę, w końcu przedsiębiorca ma swój model biznesowy, który musi zrealizować, więc będzie musiał wszystkim płacić po 20 zł na godzinę, co ty na to? Dodatkowo opodatkujmy tego przedsiębiorcę, ale tak konkretnie, proponuję 80%, bo ma za dużo i mu się tyle nie należy, a dlaczego mu się nie należy? Bo ma za dużo.
Gościu z 12:22 przedsiębiorca nie może podnosić cen tak jak mu jest wygodnie tylko na tyle na ile pozwala mu konkurencja.
Jest taka prawda, że Polak ledwie otworzy działalność to po roku uważa, że powinien już postawić willę i mercedesa mieć w garażu. Na zachodzie są jakieś proporcji.
O widzisz, jak pięknie, sam własnie przyznałeś jak bardzo niedorzeczne jest podniesienie płacy minimalnej. Konkurencja całkowicie zaniknie, zostaną najsilniejsi, będziemy mieć na nowo monopol i windowanie cen w każdej jednej dziedzinie.
Nie interesują mnie mechanizmy "republik socjalistycznych"... Mnie interesuje rozwój gospodarczy Polski.
A ten szef bez tych swoich pracowników co będzie miał? Nic. I powiedzenie "nie kąsaj ręki, która cię karmi" dziś stosowałabym do przedsiębiorcy a nie pracownika.
To powiedzenie, to akurat stosowałbym do rządu, bo zapominacie o tym, że to przedsiębiorstwa decydują o gospodarce a nie rząd i to te przedsiębiorstwa karmią budżet...
Jeden bez drugiego nie istnieje, tak jak nie istnieje bank bez przedsiebiorcy, a przedsiębiorca bez banku itd. czyli w gospodarce istnieje sprzężenie zwrotne.
Dobra. Adrian Zandberg należący do bojówek młodzieżówki komunistycznej z hasłami "Zabić kapitalistów" i niosący transparenty z czerwoną gwiazdą to ten sam charyzmatyczny człowiek, który "właśnie debiutuje" ?
Do gościa_unhollyseth z 08:42 tZandberg to ideowiec ,tak przynajmniej się prezentuje. Nie jest moim kandydatem, ale uważam, że w polityce jak w przyrodzie - musi być równowaga, aby był respekt, bo on budzi szacunek dla przeciwnika i populacji.
Nie wiem jak można mieć szacunek do poglądów komunistycznych w kraju, który tyle lat z tym komunizmem walczył aż w końcu go obalił...