Ostrowiec Świętokrzyski - Widok na fragment miasta

Ostrowiec Świętokrzyski www.ostrowiecnr1.pl

Szukaj
Właściciel portalu


- Reklama -

Logowanie

- Reklama -
- Reklama -
- Reklama -
Zaloguj się, aby zbaczyć, kto jest teraz on-line.
Aktualna sonda
Czy jesteś za przeprowadzeniem w Ostrowcu Świętokrzyskim referendum odwołującego prezydenta miasta
Aby skorzystać
z mailingu, wpisz...
Korzystając z Portalu zgadzasz się na postanowienia Regulaminu.

Adrian Zandberg - wschodząca gwiazda polskiej sceny politycznej

Ilość postów: 82 | Odsłon: 6061 | Najnowszy post
  • Adrian Zandberg - wschodząca gwiazda polskiej sceny politycznej

    W mojej ocenie to bardzo dobrze przygotowany merytorycznie, świetnie mówiący, dobrze wyglądający z charyzmą młody człowiek.

    Jak na debiut moja ocena na 5 i wygrana w debacie.

    Partia Razem ma swoją wyrazistą twarz. Gratuluję.

    Gość_wyborca
    Zgłoś
    Odpowiedz
    • Odp.: Adrian Zandberg - wschodząca gwiazda polskiej sceny politycznej

      Adrian Zandberg lat 36 - doktor historii Uniwerytetu Warszawskiego.

      Jego inicjatywy:

      1. występuje przeciwko wielkim korporacjom wyprowadzającym zyski do rajów podatkowych

      2. staje w obronie bezpłatnych studiów

      3. organizował protesty przeciw wojnie w Iraku

      4. popiera przyjmowanie uchodźców, ale nie ekonomicznych.

      5. chce podnieść podatki najbogatszym i korporacjom

      6. chce podnieść płacę minimalną

      7. chce budować tanie mieszkania na wynajem

      Partia Razem jest lewicą, ale z Millerem nie pójdą, bo jest "głównym architektem obecnego złego systemu podatkowego".

      Jestem pod wrażeniem!

      Gość_wyborca
      Zgłoś
      Odpowiedz
      • Odp.: Adrian Zandberg - wschodząca gwiazda polskiej sceny politycznej

        Ale to partia lewicowa...

        unhollyseth
        Zgłoś
        Odpowiedz
        • Odp.: Adrian Zandberg - wschodząca gwiazda polskiej sceny politycznej

          Zgadza się, że lewicowa gościu_unhollyseth, ale facet mówi z sensem i najwyraźniej odcina się od takiego stereotypowego w pojęciu społecznym betonu jak Miller i jego partia. Nam lewica kojarzy się z czasami PRL i postkomuną, ale na zachodzie gdzie nie mieli takich doświadczeń jak Polska postrzega się ją nieco inaczej. Zdrowa lewica dla równowagi na scenie politycznej jest jak najbardziej potrzebna.

          Zandberg skupia wokół siebie ludzi młodych, bez ideologicznych obciążeń komunizmu, natomiast z wiarą w ludzkie oblicze polityki i gospodarki. Brzmi to trochę utopijnie, ale doświadczenia historyczne każą też wierzyć, iż talent, mądrość, praca i upór dają sukces.

          Ogólnie w polityce potrzebujemy wymiany pokoleniowej, bo to podstawa do koniecznych zmian mentalnych.

          Gość_wyborca
          Zgłoś
          Odpowiedz
          • Odp.: Adrian Zandberg - wschodząca gwiazda polskiej sceny politycznej

            Cóż z tego, jak będą chcieli rozdawać pieniądze zabierając innym. Dzięki patologicznej polityce socjalnej w żłobku państwowym mojej córki pierwszeństwo mają dzieci osób bezrobotnych. Do tego wszelkie zasiłki, dofinansowania lecą od razu do ludzi, którzy nie wiedzą jak zarządzać swoimi finansami.

            unhollyseth
            Zgłoś
            Odpowiedz
            • Odp.: Adrian Zandberg - wschodząca gwiazda polskiej sceny politycznej

              PS. Mnie lewica kojarzy się tylko i włącznie z polityką socjalną i prawami dla wszystkich oraz innymi rzeczami, których nie popieram, jak małżeństwa homoseksualne ( do samych osoób homoseksualnych nic nie mam), transgenderyzm i jeszcze kilka rzeczy.

              unhollyseth
              Zgłoś
              Odpowiedz
        • Post nadrzędny dla poniższego tego posta o numerze 11

          Odp.: Adrian Zandberg - wschodząca gwiazda polskiej sceny politycznej

          Przecież widać, że chce zabrać bogatym i rozdać biednym.

          Lewicowość nie budzi wątpliwości.

          Tylko taki system, to nie perpetum mobile - po jakimś czasie zaczyna brakować bogatych i zaczyna się zabieranie wszystkim, by zaledwie część im oddać.

          Gość
          Zgłoś
          Odpowiedz
          • Odp.: Adrian Zandberg - wschodząca gwiazda polskiej sceny politycznej

            Na razie 5% bogatych jest w posiadaniu 95% dóbr, czyli 95% biednych musi się zadowolić 5%. O tym fakcie mówi się szeroko na świecie. Na razie się mówi, ale .... lepiej chyba rozwiązywać problemy w sposób ewolucyjny niż rewolucyjny.

            Gość
            Zgłoś
            Odpowiedz
            • Odp.: Adrian Zandberg - wschodząca gwiazda polskiej sceny politycznej

              Czyli zamiast sprawiedliwości wolisz równość? Jeżeli ktoś jest "biedny" to pytanie dlaczego jest biedny. Trzeba pomóc mu poradzić sobie z wyjściem z tej "biedy", a nie dofinansowywać. Ja jestem przeciw wysokim podatkom dla tych co zarabiają nawet i miliony.

              unhollyseth
              Zgłoś
              Odpowiedz
              • Odp.: Adrian Zandberg - wschodząca gwiazda polskiej sceny politycznej

                Dokładnie - sprawiedliwość nie polega na tym, żeby bogatym więcej zabrać a biednym dawać. Sprawiedliwość polega na tym, że każdy ma tyle na ile sam zapracuje. Biednym można pomóc na różne sposoby, ale nie koniecznie dając im coś za darmo tylko dlatego, że są biedni.

                Gość
                Zgłoś
                Odpowiedz
                • Odp.: Adrian Zandberg - wschodząca gwiazda polskiej sceny politycznej

                  Do gościa z 15:44 i 16:05.

                  Sprawiedliwość nie wyklucza równości, wręcz przeciwnie. Dlaczego po 26 latach demokracji rozwarstwienie w polskim społeczeństwie jest coraz większe. Klasa średnia prawie nie istnieje, jest mało opłacana. Za to oligarchowie, którzy w większości uwłaszczyli się na majątku państwowym, czyli nas wszystkich powiększają z każdym rokiem swój majątek. Mamy przykłady na naszym ostrowieckim podwórku takich szarych eminencji.

                  Kulczyk nie dlatego został najbogatszym człowiekiem w Polsce, że bardzo ciężko pracował na te miliony. Wystarczyło wykupić za odpowiednio małe pieniądze akcje kilku spółek państwowych, choćby ostatnio lustrowany przez CBA Ciech. Ale żeby to zrobić trzeba mieć układy na wysokich szczeblach władzy. Więc pytanie "dlaczego ktoś jest biedny" nie jest jednoznaczne. Może dlatego po prostu, mając na względzie cały kontekst, że jest zbyt uczciwy i nie ma powiązań z żadnym szczeblem władzy.

                  Gość_wyborca
                  Zgłoś
                  Odpowiedz
                  • Odp.: Adrian Zandberg - wschodząca gwiazda polskiej sceny politycznej

                    Ale z punktu widzenia wszystkich doktryn politycznych nie można mieć równości i sprawiedliwości jednocześnie. Jest to nie możliwe. Sprawiedliwy rozdział różni się od rozdziału równościowego.

                    unhollyseth
                    Zgłoś
                    Odpowiedz
                    • Odp.: Adrian Zandberg - wschodząca gwiazda polskiej sceny politycznej

                      Otóż to. Tylko co jest ważniejsze? Dla mnie ważniejsza jest sprawiedliwość. Każdy powinien mieć tyle na ile sobie sam zapracował. Nie można ludzi karać, za to że pracują. Równość już była i się nie sprawdziła. Jakby była taka dobra to po co nasi dziadkowie i ojcowie obalali komunizm?

                      Gość
                      Zgłoś
                      Odpowiedz
                  • Post nadrzędny dla poniższego tego posta o numerze 77

                    Odp.: Adrian Zandberg - wschodząca gwiazda polskiej sceny politycznej

                    Do rozwarstwienia prowadzi właśnie ta twoja równość (chociaż w świetle prawa podatkowego to nie jest równość, bo każdy musiałby płacić podatki wedle jednakowych stawek aby był równy, co popieram). Bogaci i tak będą bogaci, a biedny może się stać tylko biedniejszy, jeśli zamiast pracy zaoferuje mu się zasiłek. Niestety do tego prowadzi właśnie obecny system podatkowy - rosnące podatki, zwłaszcza dla bogatszych, zniechęcają ludzi do zakładania własnych biznesów, a wiele już istniejących jest zamykanych. Przez to mamy coraz mniej miejsc pracy, a coraz więcej wydajemy na zasiłki. Jakby podatki były odpowiednio zbilansowane, to mielibyśmy coraz więcej firm, czyli coraz więcej miejsc pracy. Każdemu tak samo by się opłacało pracować i ten kto chciałby być bogatszy pracowałby lepiej, żeby więcej zarabiać, a w przyszłości może sam by założył firmę, dawał zatrudnienie i zarabiał jeszcze więcej - każdy ma w takim układzie tyle ile sam sobie wypracował.

                    Najlepszym rozwiązaniem w świetle tego jest zlikwidowanie wszelkich podatków dochodowych. Ludzie byliby jeszcze bogatsi, w efekcie wydawaliby więcej pieniędzy i mielibyśmy większe wpływy do budżetu z tytułu VAT-u.

                    Wypłata jest nagrodą za pracę, więc wszelki podatek dochodowy jest karą za pracę. Jak można za coś jednocześnie nagradzać i karać?

                    Gość
                    Zgłoś
                    Odpowiedz
              • Post nadrzędny dla poniższego tego posta o numerze 51

                Odp.: Adrian Zandberg - wschodząca gwiazda polskiej sceny politycznej

                Pytanie dlaczego jesteś biedny nie jest takie trudne ale jeśli ktoś jest ekstremalnie bogaty, to też trzeba zapytać z kim jadał ośmiorniczki.

                Widać po Św. pamięci Kulczyku, że "proszone" obiady ewidentnie pomagały w biznesie.

                Cwaniaków na szemranych majątkach nie brakuje. Oni nie są produktywni. Są pasożytami.

                Ale to nie jest kwestia opodatkowania tylko prokuratora i konfiskaty nielegalnego majątku.

                Czym innym jest osiągnięcie majątku dzięki pracy, kreatywności, odwadze/ryzyku w biznesie a czym innym korzystanie z lobbingu, korupcji, kupowania informacji niejawnych, łamania prawa. Tacy powinni się doczekać puszczenia w skarpetkach jak mawiał Wałęsa, gdy jeszcze miał jaja.

                Gość
                Zgłoś
                Odpowiedz
                • Odp.: Adrian Zandberg - wschodząca gwiazda polskiej sceny politycznej

                  Kwintesencja cyt gościa z 07:21

                  "Ale to nie jest kwestia opodatkowania tylko prokuratora i konfiskaty nielegalnego majątku."

                  A co rząd czy rządy - oprócz rządu PIS w latach 2005-2006 zrobiły, aby gospodarkę i społeczeństwo uchronić przed korupcją i złodziejstwem?

                  Nic i gdyby nie odważne media nie ujrzałyby światła dziennego żadne afery, bo przecież o to chodziło, aby powstała klasa oligarchów szybko i za przysłowiową złotówkę. W myśl zasady każdy orze jak może. Bo nie wiadomo co za 4 lata. Tak wyglądają rządy na każdym szczeblu władzy. Polska na szczeblach samorządowych jest tego wyraźnym przykładem.

                  Dlatego zmiana jest absolutnie konieczna aby przywrócić praworządność.

                  Gość_wyborca
                  Zgłoś
                  Odpowiedz
                  • Odp.: Adrian Zandberg - wschodząca gwiazda polskiej sceny politycznej

                    Oczywiście, że zmiana jest potrzebna. Ale skoro obecnie kara się ludzi za to, że pracują, podatkiem dochodowym, to jaki sens ma zmiana na system, który będzie ich karał jeszcze bardziej? Program partii razem to idealna kopia komunizmu w kwestiach podatkowych, a komunizm już przerabialiśmy (przypomnę, że wbrew założeniom miał on prowadzić do równości a w jego efekcie doszło do rozwarstwienia, o którym piszesz i które utrzymuje się do tej pory, a nawet postępuje). Nie sprawdził się... Jeśli to co proponuje Zandberg jest takie dobre, to po co obalano komunizm?

                    Gość
                    Zgłoś
                    Odpowiedz
      • Post nadrzędny dla poniższego tego posta o numerze 5

        Odp.: Adrian Zandberg - wschodząca gwiazda polskiej sceny politycznej

        Warto poczytać w linku i poznać bliżej liderów Partii Razem, która liczy już ok 2,2 tys członków.

        http://wiadomosci.onet.pl/kraj/partia-razem-polska-syriza/6g3jhy

        Adrian Zandberg, warszawska "jedynka". - Wrzucenie raz na cztery lata kartki do urny wyborczej nie wystarczy – stwierdza. Jest historykiem, ale zajmuje się programowaniem aplikacji mobilnych. Pracuje zdalnie, zwykle dla firm zagranicznych. Wykłada. - Model gospodarki oparty na niskich płacach, długich godzinach pracy, nieefektywnym zarządzaniu i folwarcznej mentalności prezesów nie tylko szkodzi pracownikom, ale jest też na dłuższą metę antyrozwojowe. Jeśli Polska ma się rozwijać, a nie zatrzymać na etapie kraju tanich montowni, musimy z tym zerwać.

        Gość_wyborca
        Zgłoś
        Odpowiedz
19 postów w tym wątku zostało wyłączonych z wyświetlania ze względu na sprzeczność z Zasadami Forum lub czasowo. Możesz wyświetlić wątek wraz z tymi postami.

- Reklama -
- Ogłoszenie społeczne -

- Reklama -

- Reklama -
- Reklama -
- Reklama -
Losowa firma:
FHU MALPOL Halina Michalec
Branża: Nieruchomości
Dodaj firmę