Zdrowy rozsądek i sumienie. Nie umiesz żyć godnie i moralnie bez bata nad głową?
Na pewno nie ksiadz gosciu 6:44
Oj, pomyliłaś się i to bardzo Alamakota. No cóż, widzę że według Ciebie tylko ksiądz może mieć odmienne myślenie. To świadczy o Twoim ograniczeniu ;)
Wczoraj, 06:44 .Czy jesteś tak ograniczona że ksiądz ma Ci przekazywać jak masz żyć bo sama tego nie wiesz.Czy bez księdza ja będę gorszym człowiekiem?Po to mam rozum bym się nim kierował a nie słuchał księdza który mówi to co jest oczywiste(pomijając temat wiary który jest dyskusyjny a nie naukowo potwierdzony).Wiara jest tylko wiarą i nic więcej.
a co to sa te najwyzsze wartosci??? wiara w boga ,swieta wielkanocne i wigilia w niedziele do kosciola???a w reszte dni przeklenstwa ,upokarzanie blizniego,bicie zony,dzieci znecanie sie nad ludzmi oszustwa i morderstaw. najwyzsze wartosci mamy w sercu i rodzinie i mamy patrzec w nasze sumienie,najwyzsza wartoscia jest uczciwosc i dobroc a kto ich nie ma to i mu najwyzsze wartosci kosciola nie poradza.
Zgadzam się z tym, co napisał Andryu81. Wreszcie jakiś mądry wpis w tym temacie.
To może wierni zaczną sprawdzać księży czy żyją w celibacie :)
I TU SIĘ ZGADZAM BO NIEMA NIC GORSZEGO JAK UDAWANIE POBOŻNEGO ,MAM SĄSIADA NIEWIERZĄCEGO I SUPER PAN NIKOMU NIE DOKUCZA ,UPRZEJMY MIŁY ,ZAWSZE POMOŻE .TAKICH NAM POTRZEBA A NIE TYLKO CO SUTANNĘ NOSZĄ JAKO KAMUFLASZ BO MU BEZ PRZERWY STOI
Tyle, że nie w temacie... Przecież on pisze o patrzeniu na ręce skorumpowanym lekarzom. Jak to się ma do sprawdzania przez kościół, który szpital przeprowadzał aborcje, bo o tym jest wątek?
Gdyby aborcja byla dozwolona, to nie byloby tzw. podziemia aborcyjnego i zaden lekarz nie bralby za to duzej kasy od kobiet. Niestety zakazy tworza taka sytuacje, ze kobiety musza po kryjomu usuwac ciaze, a lekarze ktorzy sie zdecyduja na przeprowadzenie takiego zabiegu, kaza sobie za to slono placic, bo i ryzyko jest duze. Efektem tego jest sytuacja, ze matka lub ojciec morduje juz urodzone i nieraz odchowane dziecko. A gdyby dokonala w pore aborcji to tego dziecka by nie bylo na swiecie i nie musialoby cierpiec.
Dla kościoła kobieta jest tylko inkubatorem bez prawa głosu. Kościół "broni" życia nienarodzonego i ma gdzieś czy przez to "zabije" "kilka" kobiet.
Jeśli ktoś jest niewierzący,ale przestrzega reguł,to nie opowiada bzdur że Kościół trzyma mu bat nad głową,czy głosi ciemnotę(???).Tak mówią ci którzy chcieliby rewolucji kulturowej,legalizacji aborcji. Dopóki w tym kraju będą ludzie wrażliwi na życie,na cierpienie dziecka nienarodzonego,tak długo będzie istniał Kościół ,który ich reprezentuje i głosi reguły religii katolickiej w praktyce życia codziennego za pośrednictwem szerokich mediów. Mordowanie dziecka przez ojca i matkę jest przestępstwem i powinno być tępione. Nie chcesz dziecka-oddaj innym którzy chcą a nie mogą z takich czy innnych powodów.
Szkoda tylko że ta wrażliwość nie dotyczy krzywdy kobiet a zainteresowanie dzieckiem kończy się natychmiast po jego urodzeniu. Jakoś cierpienie dzieci narodzonych już kościoła nie obchodzi za bardzo.
Jak to nie obchodzi? Piszesz bzdury gościu 11:45. Dziwnym trafem większość domów samotnej matki prowadzone są przez kościół. Następny przykład to tzw. okna życia. To nazywasz brakiem zainteresowania? Po prostu szukasz rzeczy złych, takich by pasowały do Twojej koncepcji i abyś mógł przywalić kościołowi. Tych dobrych już nie zauważasz. No cóż, dobro nigdy medialne nie było i nie będzie. Jednak przydałoby się troszeczkę obiektywizmu.
Nie obchodzi. Kościół nie pomaga w żaden sposób rodzinom z dziećmi niepełnosprawnymi, rodzinom biednym, sierotom, dzieciom przewlekle chorym. Kościół dba tylko o swoje interesy. Interesy finansowe.
I to absolutnie nieprawda, że większość domów samotnej matki prowadzi kościół, tylko niewielką ich część. Okna życia? A wiesz co się dzieje dalej z takim noworodkiem? Nie wiesz. Nie kościoł się nim zajmuje, uwierz.
Skąd wiesz, że nie pomaga? Bo w gazetach o tym nie piszą? Nawet nie zdajesz sobie sprawy z tego, ilu osobom Kościół codziennie pomaga gościu 14:03. Kościół nie zajmuje się noworodkami bo nie ma do tego warunków. Jednak okno życia jest dobrym rozwiązaniem. Jeśli chodzi o domy samotnej matki to jest ich całkiem sporo prowadzonych przez Kościół. Ty po prostu masz fobię na punkcie kościoła i co by nie robić będziesz szukał dziury w całym. Owszem, nie jest idealny jak wszystko ale pisanie że nic nie robi, nie pomaga itd jest olbrzymią przesadą.
Pracuję w takim miejscu więc wiem jak to wygląda.
Ja też pracuje w takim miejscu że widzę co nieco i nie zgadzam się z Tobą że Kościół nie pomaga.