do gość 23.43 >>>>>>>>>>>wiesz mnie tez spotkało coś takiego , kiedyś przyszedłem i zapytałem "wredną" kelnerkę czy mogę sobie zamówić do nich jedzenie z chińczyka jak kupię u nich małe piwo, no i wyobraź sobie że bezczelnie mi nie pozwoliła, no jak tak można !!!!!!! (sarkazm!)
wiesz jak się ma głupie pomysły , to lepiej się nie rozpisywać o nich.
co do samej restauracji to nie mam nic do zarzucenia , czysto ,miło , jedzenie bardzo smaczne, porcje jak trzeba, ceny tez bardzo przystępne, co do obsługi , to dziewczyny są w porządku ,jakoś nie zdarzyło mi się czekać dłużej niż 5min na podejście którejś z nich.
mam nadzieję że lokal będzie działał jeszcze dłuuuuuuugie lata.
ja również jestem częstym gościem A'propos. Na co dzień nie mieszkam w Ostrowcu, ale jak tylko się w naszym mieście pojawiam to jedyne miejsce, do którego szczerze mam ochotę się wybrać. Jeden z nielicznych lokali, gdzie można miło spędzić czas. Co do kelnerek, są miłe, o ile ktoś nie jest chamski, jeżeli ktoś z wyższością podchodzi do kelnera, rzucając w dodatku niesmaczne uwagi, niech nie oczekuje uśmiechu od ucha do ucha. Co do jedzenia, bardzo dobre, nigdy nie narzekałam, czeka się krótko, jeżeli cały lokal jest zawalony, a zdarza się to b.często, trzeba poczekać troszkę dłużej, ale kuchnie mają jedną, przecież nie są w stanie przygotować w niej kilkanastu dań na jeden raz. Klimatyczne miejsce, zawsze dużo znajomych, teraz gdy jest ciepło (no może nie dziś), można usiąść na dworze, a gdy się ochłodzi czekają kocyki i poduszki. Zarówno ja jak i moi znajomi jesteśmy bardzo zadowoleni z tego miejsca, z kelnerkami się już znamy, na ustępstwa też często pójdą. Zawsze będę odwiedzać do miejsce.
oj ale napisal miejsce jak kazde my wolimy nic nowego.
a mnie wkurza to snobistyczne,bucowe, bananowe towarzysto,,, ktrore tam sie złazi.kupia piwko i jakis placek i udaja "kulture" smiech na sali.. jak mi np. widelec wypadl na podloge to odczulem mase spojrzen - w ktrorych mozna bylo wyczytac " jak tak mozna sie zachowac,nie zdara" :) hehhehe no ku..wa smiech, dlatego nie lubie tam chodzic
my nie lubimy tam chodzic i tej atmosfery jaka tam panuje.
ogólnie lokal tragedia
tak, kazdy jeszcze patrzy jak jesz moze, ludzie nie wymyslajcie z tyłka wzietych powodow i nie popadajcie w paranoje!
Czy ktos mi powie gdzie jest ten A propos i gdzie jest Labirynt?
tak w ramach tematu o kelnerkach nie ważne czy klient jest miły czy upierdliwy za to płacą kelnerce żeby obsługiwała bez fochów i swoich widzi mi się jak jej się klient podoba to jest miła a napiwki są za miłą obsługę
Nigdy nie byłam niemiła dla kelnerek. W czasie studiów pracowałam jako kelnerkawięc wiem co to znaczy, bo klienci róznic bywają (i tacy co im się wydaje, że sa Kulczykami) ale kelnerki w A props sa naprawdę bardzo nieuprzejme. Prosze czekam na obraźliwe posty od włascicieli albo znajomych. ale taka jest prawda. A propos ma dobra kuchnie, dobre miejsce, dlaczego obsługa jest taka fatalna?
na czym ta nie uprzejmość polega? chodzę do apropos od 6 lat, z różną częstotliwością i dla mnie jest dosyć normalnie, nie mam zastrzeżeń do pracy kelnerek, zwłaszcza tych dwóch, które tam są chyba najdłużej
Przyznam szczerze. Byłam tam tylko kilka razy, bo w osteowcu zamieszkałam niedawno. Na czym polega nieuprzejmość? Na baaardzo długim czekaniu na przyjęcie zamówienia. Na podaniu szklanki ze śladem szminki. Na bardzo długim oczekiwaniu na świętną (notabene) pizzę) . Mogłabym wymieniac dłużej, ale i tak wiem , ze zaraz przeczytam, że to bzdura, bo jestem z konkurencji. ;/ A to fakt.
ale macie temat do rozstrząsania,nie wystarczy kilka postów tylko aż tyle i jedno i to samo wkoło
Szanowni Konsumenci... Prawda o a propos jest taka: jest to zwykła knajpa z jedzeniem i pizzą. O jakim wy klimacie mówicie? TV napiernicza non stop, muzyka disco pizza, pizza, pizza i schabowy. To jest klimat? Jedzenie mają dobre, nie ulega wątpliwości. Ale nie mówcie że tam jest klimat, to jakaś pomyłka. Jedyna knajpa w Ostrowcu gdzie był klimat to była zielona irlandia, ale jej nie ma niestety.
Jak była taka dobra " Zielona Irlandia " to gdzie jest teraz? Czy razem z zieloną wyspą poszła na dno?Tak... konsumenci w Ostrowcu nie mają pojęcia o klimatach Irlandii. Nie..,ale mają wspólną cechę- Postawić Się.
ja czytam te wasze opinie to mnie skreca te negatywne oczywiscie.jezeli sie ktos wybieze do knajpy i mu nie pasuje wystroj .jedzienie ,obsługa,czy muzyka to wiecej tam nie idzie ,wybiera lepszy lokal.a nie opowiada na forum.mało tego podejrzewam ze wielu z was z tych co narzekaja czesto tam chodzi.a w wiekszosci klienci z ostrowca to naprawde trudno dogodzic szlachta z paryza ze słoma a butach ,oczywiscie garstka takich jest.
lokal fajny, normalnie jedzie dobre, ale pizza tragiczna.