Drodzy rodzice czy posyłacie swoje 6 letnie dzieci do szkoły od września 2016r???Jakie macie zdanie na ten temat?? A może któryś z rodziców posłał w tym roku swoje 6 letnie dziecko do szkoły?? Jesteście zadowoleni? Czy materiał jest dostosowany do wieku dziecka?? Jestem mamą 5,5, letniej córki i stoję przed dylematem-czy posłać ja za rok do szkoły czy zostawić na kolejny rok w przedszkolu? Dodam, że córka chodzi do przedszkola odkąd skończyła 2,5 roku.
Mój miał 5,5 jak poszedł i uważam ,że to błąd tym bardziej ,że są w klasie dzieci 5,5,6-latki,7 latki ,czy tak powinno być żeby w klasie była taka mieszanina roczników?
Mam dziecko w wieku Pani córki i posyłam je do pierwszej klasy. Wg mnie zostawianie dziecka drugi rok w przedszkolu nie wniesie nic nowego tym bardziej jak Pani pisze że dziecko uczęszcza od 2,5 a wręcz będzie się nudziło jak będzie musiało robić to samo. W zerówce mojego dziecka jest dziecko odroczone, które musi mieć dodatkowe książki bo powtarzanie tych samych mu już nie wystarcza
Wiem że do tej szkoły która pójdzie córka będą klasy złożone tylko z 6 latków i klasy złożone z dzieci 7 letnich.Już teraz Pani mi mówi, że córka się nudzi.Ale przedszkole a szkołą to dwie odrębne jednostki.Jak wiadomo w szkole są lekcje,gdzie dziecko musi je odrabiać w domu,przygotować jakąś pracę i musi to robić systematycznie.W przedszkolu zaś dzieci pracują w książkach od czasu do czasu, głównie się bawią, a szkoła ma swoje obowiązki i nie wiem czy córka się odnajdzie w nowej rzeczywistości.W przedszkolu jest w grupie 4-5 latków, więc za rok będzie w grupie 5-6latków.
jeśli sobie nie poradzi zawsze będzie mogła Pani ją zostawić w pierwszej klasie po raz drugi. Lepiej skorzysta z powtarzania materiału szkolnego niż z tego co robią w przedszkolu
18:47 zastanów się nauczycielko ,czemu dziecko ma powtarzać klasę tylko dlatego ,że poszło wcześniej i nie nadąża za innymi ,bo rozwój małego każdego dziecka jest inny.Jeżeli wy rodzice uważacie ,że dziecko da radę,niech idzie,a jak nie, to niech nie idzie i nie patrzcie na panie nauczycielki,bo dziecko zostawione, to jak drugoroczne i może to bardzo źle się odbić na psychice,
Ja nie posyłam, mimo iż lubi się uczyć nowych rzeczy to emocjonalnie nie jest gotowe. Słyszałam też wielokrotnie opinie rodziców, którzy już teraz ,,mordują" się z lekcjami i dzieci mają problemy z ogarnięciem wszystkiego.
moja córka poszła jako 6-latka bo teraz był obowiązek ,nie miałam wyboru ,radzi sobie ,lubi chodzić do szkoły ,materiał nie jest dostosowany do młodszych dzieci i mówią to same nauczycielki ,szkoła jako budynek też niekoniecznie nadaje się dla mniejszych ,córka ma klasę mieszaną to nie jest dobre ani dla jednych ani dla drugich ,gdybym miała wybór nie posłałabym jako 6-latki ,najważniejsze przy decyzji to nie tempo opanowania czytania czy pisania ,tylko czy emocjonalnie dziecko da radę w ścisku w szatni,hałasie na przerwach , "wysiedzeniu" na lekcjach ,pozdrawiam :)
Mam ten sam dylemat i mimo że córka bardzo chce iść do szkoły to zostawiam ją w zerówce.Mam starszą córkę w szkole i wiem ile zadań i obowiązków ma dziecko .Uważam że dla tak małego dziecka to za wcześnie.
Miałaś wybór. To jest Twoje dziecko. Ktoś może Ci co najwyżej zaproponować coś. Zapamiętaj to.
Podpisuję się pod opinią g 18.04 dwiema rękami. Moje dziecko zostało zmuszone do pójścia do szkoły w wieku sześciu lat i nic poza nerwami i zmuszaniu dziecka do nauki i siedzenia spokojnego w ławce z tego nie ma. Szkoła to nie przedszkole. Emocjonalnie sześciolatki są za małe do szkoły.
Ja posłałam starsze dziecko w wieku 6 lat do klasy I. Jestem zadowolona. doskonale daje rade sobie z materiałem, lubi się uczyć, czytać, itp. Natomiast w tym roku stoję przed wyborem czy posłać drugie dziecko czy poczekać jeszcze rok. Na dziś dzień "moje młodsze" zatrzymam w "zerówce", gdyż emocjonalnie to jeszcze małe dzieciątko. Mamy jeszcze kilka miesięcy jeśli nic nie zmieni się w zachowaniu mojego dziecka to na pewno zostanie jeszcze rok. Dodam że dziecko młodsze jest z końcówki 2010 roku a starsze z początku 2009 roku, więc różnicy jest niby rok ale w rzeczywistości prawie 2 lata to dużo. A poza tym charaktery też inne. I nie da się porównać umiejętności moich dzieci. Po prostu są inne.
Dlatego też, mama wysyłająca dziecko w wieku 6 lat do I klasy, powinna kierować się dobrem swojego dziecka. Najprawdopodobniej, moje młodsze będzie bawiło się jeszcze rok zabawkami. Bo zbyt wczesne posłanie dziecka do szkoły może doprowadzić do tego, że szkoła kojarzyć mu się może z czymś niedobrym, złym, a to odbije się w późniejszym czasie.
Pamiętajmy, że to my rodzice znamy najlepiej nasze pociechy i to my sami podejmujmy (rozsądny) wybór.
Moje dziecko na pewno poradziłoby sobie w szkole jako 6 latek, ale skoro wrócił wybór- to wykorzystamy ten dodatkowy rok, dorosłością i szkołą jeszcze się "nacieszy".
Nie jesst dobrym pomysłem powtarzanie 0, ale to zaleźy jak się dziecko rozwija
A cz to jest prawda że dzieci pół lekcji się uczą a drugą część bawią w sali?? Ile godzin zajęć dziecko ma dziennie??Czy materiał jest dostosowany do wieku dziecka? Jak długo rodzic musi z dzieckiem codziennie poświęcić czasu na odrobienie lekcji??
tak jak pisałam wyżej materiał nie jest dostosowany i mówią to same Panie nauczycielki ,moja córka ma pięć godzin cztery razy i raz cztery godziny ,co do tego jak przebiega lekcja to jest kwestia indywidualna nauczycielki ,u nas Pani "wyciąga" dzieci z ławek co jakiś czas ,żeby się rozruszały ,odpoczęły ale w niektórych pierwszych klasach siedzą dzieci 45 min ,tak jest u syna koleżanki ,co do odrabiania lekcji ,różnie to bywa czasem jest zadane w jednej książce ,czasem w dwóch plus czytanka i zeszyt ,ale zadane jest zawsze ,ciężko mi to kreślić w czasie ,ale czasem to jest pół godziny a czasem dwie godziny ,w zależności od ilości pracy domowej i od dnia
Dlaczego uważasz, że materiał jest niedostosowany?
jest bardzo duże tempo ,jest litera poznawana następna lekcja cyferka i następna literka i cyferka ,biorąc pod uwagę że są w klasie dzieci 6-letnie z końca roku i 7-letnie z początku to jest praktycznie dwa lata różnicy między dziećmi ,a to jednak dużo ,sama wychowawczyni mówi że dla tych młodszych jest to za szybko ,ale jest program do zrealizowania i trzeba gonić ,ja nie jestem znawcą jakimś :) córka sobie radzi i lubi chodzić do szkoły ,ale czasem nie ma siły ,ręka jeszcze nie wyrobiona ,pomimo że znała literki i cyferki idąc do zerówki ,dużo się w domu uczymy razem przez zabawę od dawna ,to wiadomo w szkole jest już oceniana precyzja pisania ,płynność czytania itd