daj se spokój. robicie problem z gówna. Ja uległam histerii i posłałam syna jako 7-latka i to rok zmarnowany.
Ja posłałam rok wcześniej, mieszkaliśmy na wsi i zacofani ludzie posyłali, więc zrobiłam jak wszyscy. Dziś w Ostrowcu jest najmłodsza w klasie i żałuję bardzo. Różnica jest ogromna, radzi sobie z nauką jednak niestety jest bardziej dziecinna. Koleżanki pół roku młodsze idą dziś do 3kl a ona do piątej. Ona musi się uczyć a one mają labę bo wiadomo, że w 2kl nie ma tyle nauki co w 4. Córka jest z listopada. Chodzi o subwencję na ucznia. Niedługo zaczną w pieluszkach dzieci wyciągać żeby nauczyciele mieli pracę.